Trwa ładowanie...
d4l5jfr
Ciekawostki

Na jaki samochód najłatwiej poderwać dziewczynę?

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Na jaki samochód najłatwiej poderwać dziewczynę?
(Materiały prasowe)
d4l5jfr

Podczas spotkania w londyńskim Muzeum Motoryzacji Tim Shaw i Fuzz Townshend, dwaj gospodarze popularnego programu telewizyjnego "Car S.O.S", zdradzili nam tajniki swojej pracy, opowiedzieli o miłości do bardziej lub mniej zabytkowych samochodów oraz dali odpowiedź na kluczowe pytanie: na jaki samochód najlepiej podrywa się dziewczyny?

Kiedy w życiu fana motoryzacji dzieje się coś złego, często zmuszony jest odstawić swoje "oczko w głowie", czyli ukochane auto, na dalszy plan. Mijają kolejne dni i lata, a samochód powoli traci dawny blask. Wraz z nim blakną też wspomnienia i radość, którą sprawiał swojemu kierowcy. W tym momencie do akcji wkraczają Tim Shaw i Fuzz Townshend, czyli gwiazdorska ekipa "Car S.O.S", programu emitowanego na antenie National Gepographic. Mają jeden cel - odrestaurować auto i przywrócić radość kierowcy. Tylko tyle i aż tyle. Przepis na to panowie opanowali do perfekcji. Na początku potrzebne będzie auto, które lata świetności ma już zdecydowanie za sobą, jego właściciel, który potrzebuje pomocy, i ktoś życzliwy z otoczenia, kto wezwie ekipę "Car S.O.S". Potem pozostaje potajemnie wykraść własność właścicielowi i na trzy pełne tygodnie zamknąć się z nowych "czterokołowym wyzwaniem" w warsztacie. Tam w pocie czoła, ubrudzeni po łokcie smarami, rdzą i olejami mechanicy, dzięki swojej wiedzy i pasji, przywracają dawną
świetność każdej maszynie.

Im trudniejsze zadanie, tym więcej satysfakcji z końcowego efektu. Wisienką na torcie zawsze jest reakcja właściciela na widok metamorfozy, jaką przeszedł jego samochód, zyskując nowe życie.

d4l5jfr

- Najbardziej lubię brać ludzi na emocjonalny roller coaster - mówił współprowadzący "Car S.O.S" Tim Shaw podczas spotkania z dziennikarzami, które odbyło się w londyńskim Muzeum Motoryzacji. - Maksymalnie przedłużam czas przed osłonięciem odrestaurowanego samochodu i napawam się wyrazem zachwytu i niedowierzania malującym się na twarzach właścicieli aut, kiedy w końcu zobaczą efekt końcowy. Pamiętam jednego człowieka. Prezentację jego samochodu przygotowaliśmy w centrum handlowym. Kiedy zobaczył swój nowy-stary samochód, kompletnie stracił nad sobą kontrolę, tak szalał i trząsł się z radości, że nikt z nas nie był w stanie go uspokoić przez dobre 20 minut. Łzy wzruszenia w oczach właściciela widzimy właściwie za każdym razem.

W Polsce zabytkowego złomu nie brakuje

W każdej serii popularnego programu Tim i Fuzz odrestaurowują dziesięć aut. Z ich warsztatu niesamowicie odmienione wyjechały już m.in. takie klasyki, jak Ford Sierra Cosworth, Fiat 850 Spider, Rover P6 z 1972 roku, Triumph Herald czy MG TA z 1938 roku.

- Dostajemy tysiące listów i zgłoszeń od ludzi z całego świata, którzy proszą o zajęcie się zaniedbanym autem. A my kochamy je restaurować, bo samochody to nasza pasja. To fantastyczne, że stacja płaci nam za coś, czym i tak byśmy się zajmowali - opowiadał Fuzz, główny mechanik w ekipie "Car S.O.S". - Jednak nie każdy rozumie zasady naszego programu, często ludzie nominują sami siebie, a nie o to przecież chodzi. Atmosferę naszego show tworzą bliscy właściciela samochodu, jego rodzina i przyjaciele, a ważną rolę odgrywa niespodzianka, jaką z naszym udziałem mu sprawiają. Auto to w końcu jedna z dwóch najcenniejszych i najbardziej uwielbianych przez ludzi rzeczy - niejednokrotnie nawet ważniejsza od domu.

d4l5jfr

Na pytanie, czy zamierzają kiedyś odwiedzić ze swoją misją także nasz kraj, Tim odpowiada:
- Byłem w ubiegłym roku w Polsce i bardzo mi się u was spodobało. Jesteśmy przekonani, że klasyczne cuda motoryzacji zalegają także i w polskich garażach i bardzo chętnie byśmy pomogli w ich odrestaurowaniu, nawet gdybyśmy musieli stworzyć szybko na miejscu potrzebny nam warsztat. Kiedy startowaliśmy z programem, plan obejmował tylko Wielką Brytanię, jednak już w drugiej serii realizowaliśmy jeden z odcinków w Danii. Mamy więc nadzieję, że stacja wyśle nas również do Polski.

Mechanicy zauważają, że dziś za klasyczny samochód można uznać zarówno maszynę zarówno z roku 1920, jak i z lat 80. czy wczesnych 90. Obaj także prywatnie kochają zabytkowe auta. Tim w swoim garażu ma m.in. niemieckie BMW M3 E30 i E36, Golfa GTI MkII, ale również dwie ikony amerykańskiej motoryzacji: C3 Corvette i Forda Mustanga z 1965 roku. "Samochody są moim największym problemem, to uzależnienie, są jak narkotyk" - zauważa ze śmiechem.

Auto "na podryw"

d4l5jfr

Showmanom-mechanikom udało nam się także zadać jedno z tych pytań, które prawdopodobnie nurtuje większość facetów: jaki, zdaniem ich jako fachowców, samochód najlepiej sprawdza się "na podryw"?

- Ja próbowałbym czegoś niesztampowego i wybrałbym samochód z lat 20. lub 40. Dziewczyny powinny na niego, a przez to i na mnie, zwrócić uwagę - zauważa ze śmiechem Fuzz.

- A ja z kolei wiem dokładnie, jaki to powinien być samochód: Porshe 930. Kiedyś sam taki miałem i nigdy wcześniej ani później tak wielkie rzesze kobiet nie odwracały się na widok któregokolwiek z moich aut. Dlatego moja dziewczyna była przeszczęśliwa, kiedy w końcu je sprzedałem - wspomina z kolei Tim. - Później popełniłem wielki błąd, kupując sobie nowsze Porshe 997 i ludzie, w tym dziewczyny, reagowali dokładnie odwrotnie: wszyscy z niesmakiem patrzyli na mniej jak na jakiegoś szpanującego bubka w wypasionej furze, który pewnie nie zna się na autach, a już na pewno nie potrafi nimi porządnie jeździć. Jakiego koloru było moje ukochane Porshe 930? Było białe.

W najnowszej serii "Car S.O.S" Tim i Fuzz zajmą się renowacją m.in. Audi UR Quattro z 1984 roku czy trójkołowca Morgana 3 Wheelera z 1934 roku. Zaś bohaterami pierwszego, specjalnego odcinka cyklu będą dwie prawdziwe legendy torów wyścigowych: Sir Stirling Moss - brytyjski kierowca, który w latach 1948-1962 brał udział w 497 wyścigach, wygrał 194 spośród nich, w tym 16 w Formule 1, a także przepiękne choć zniszczone auto rajdowe, za którego kierownicą Moss święcił triumfy na torach wyścigowych - model Austin Healey Sebring Sprite. Premiera tego odcinka odbędzie się już 6 kwietnia na antenie National Geographic.

d4l5jfr

Podziel się opinią

Share
d4l5jfr
d4l5jfr