Trwa ładowanie...
14-10-2010 15:57

Najlepszy wirtualny futbol?

Share
Najlepszy wirtualny futbol?Źródło: Electronic Arts
d2jgle2

FIFA 10 wyznaczyła nowe standardy w dziedzinie piłki nożnej na konsolach. Wszystko, poczynając od techniki rozgrywania meczów przez przepiękną grafikę aż do opcję gry wieloosobowej, stało na niezwykle wysokim poziomie. Fakt, że po raz pierwszy w historii konsolowej piłki nożnej większość miłośników PES-a przyznała, że FIFA jest po prostu lepsza, wyraźnie to potwierdza. Później EA Sports wydało okolicznościową wersję gry z okazji trwających mistrzostw świata. Nie oferowała ona istotnych zmian w stosunku do „dziesiątki”, ale była wystarczająco dobra, by ugruntować złoty medal dla ostatniej części w dziedzinie najlepszego oddania ducha tego sportu. Teraz przyszedł czas na FIFA z numerem 11 w tytule, w której twórcy obiecali kolejne wielkie zmiany. Czy rzeczywiście się ich doczekaliśmy?

Pro podania

Najwięcej innowacji, choć może nie od razu rzucających się w oczy, dostrzeżemy podczas samych meczów. Przede wszystkim perfekcyjnie została oddana walka o piłkę, która naprawdę zbliżona jest do tej z rzeczywistości. Kryjący przepychają się, pracują łokciami, blokują dostęp do futbolówki czy odpychają się podczas walki o górną piłkę. Wreszcie widzimy widowisko wynikające przede wszystkim z zaangażowania graczy oraz realistycznie oddanej walki o łaciatą. Z drugiej strony twórcy troszkę przesadzili z podaniami (Pro Passing), które w rękach amatorów bardziej przypominają przypadkowe odbicia niż zamierzone zagrania. Przy ustawionych podaniach manualnych (bo te „auto” jak w poprzedniej części na 99 procent trafiają w miejsce docelowe) często zdarza się, że uderzając mocno do przodu, nasz podający postanawia rozbić piłką pobliskie reklamy albo, nie daj Boże, dach stadionu. To plus poprawione umiejętności defensorów sprawia, że dużo trudniej grać krótkimi podaniami na małej części boiska – takie coś po prostu
gwarantuje nadzianie się na kontrę. Z drugiej strony dużo większy nacisk położono na grę górnymi piłkami i walkę w powietrzu niż – co zresztą było standardem w PES-ie – na podania w uliczkę. W sumie w „jedenastce” można mieć wrażenie, że dużo łatwiej strzelić bramkę z kontrataku i celnego podania niż wyniku misternie skonstruowanej akcji. Szczególnie że tych bramek pada dużo mniej niż w poprzedniej części, co jest wynikiem wszystkich wyżej wymienionych składowych, czyli dużo lepszej gry w obronie, dużo wyraźniejszej walki o pozycję na boisku czy trudniejszego rozgrywania piłki.

Gra w indywidualności

Wiedząc o tym wszystkim, jesteśmy wręcz zmuszeni skorzystać z kolejnej nowości w serii, czyli systemu Personality+. W teorii ma on nadawać graczom takie cechy (i również przywary), jakie mają oni w rzeczywistości. Dzięki temu Lionel Messi powinien wyróżniać się szybkością i umiejętnością przetrzymania piłki, Wayne Rooney znajdowaniem się pod polem karnym, a Mirek Klose umiejętnością strzelania z główki. Ten system w praktyce nie tylko indywidualizuje wszystkich zawodników, ale także zachęca do przyjęcia odpowiednich strategii. Mamy Xaviego na boisku? Okej, to staramy się grać szybką piłką do Mesjasza czy Davida Villi i wierzyć, że ich indywidualne zdolności, talent oraz prędkość wystarczą do zdobycia bramki. Teoretycznie wygląda to jak spełnienie marzeń graczy o realistycznym futbolu, w praktyce nie jest aż tak pięknie, bo na tę chwilę mało którzy zawodnicy wyraźnie różnią się od innych. Tymi, którzy faktycznie demonstrują swoje atuty, są na przykład potrafiący pięknie dograć (mimo nowego systemu podań) Xavi
czy szarżujący w każdym momencie i w każdych okolicznościach na bramkę przeciwnika Carlos Teves. Innych poznajemy przede wszystkim po wyglądzie oraz szybkości/celności, a im mniej znana drużyna, tym gorzej ten system wypada w praktyce. Poczekamy, zobaczymy, co będzie dalej dziać się z Persnonality+, bo jak na razie nie zaskakuje, ale być może stanie się tak przy kolejnych łatkach i/lub częściach gry. Czytaj więcej w serwisie gry.wp.pl

d2jgle2
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2jgle2
d2jgle2