Trwa ładowanie...
20-05-2014 12:13

Naród damskich bokserów - "to stara rosyjska tradycja"

Naród damskich bokserów - "to stara rosyjska tradycja"Źródło: East News
d2frvph
d2frvph

Bank Światowy opublikował raport, z którego wynika, że ponad 700 000 kobiet na całym świecie doświadcza domowej przemocy. Najgorzej jest w Afryce i Azji, stosunkowo najbezpieczniej wygląda sytuacja kobiet w Stanach Zjednoczonych i Europie. Rosja to osobna sprawa: według danych Amnesty International w Rosji każdego dnia bitych jest 36 tysięcy kobiet - biją mężowie, partnerzy i kochankowie. Co 40 minut jedna z nich umiera, co daje łączną statystykę w postaci około 140 000 zgonów rocznie.

Według statystyk rosyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych aż 40 procent ciężkich przestępstw, w tym zabójstwa, pobicia czy gwałty, popełnianych jest nie w ciemnych zaułkach czy odludnych parkach, ale w domowym zaciszu. Podczas badań przeprowadzonych przez Uniwersytet Moskiewski w 2003 roku okazało się, że z psychiczną przemocą ze strony mężów spotkało się aż 80 procent biorących udział w badaniu kobiet. Połowa Rosjanek przynajmniej raz miała do czynienia z przemocą fizyczną, a 26 procent jest bita regularnie. O tym, że mąż nigdy nie podniósł na nich ręki, informowało jedynie 45 procent ankietowanych.

Popił i bije

Którzy Rosjanie biją najczęściej? Według badań przeprowadzonych przez Uniwersytet Moskiewski w 2009 roku po "argumenty" siłowe najchętniej sięgają mężczyźni zarabiający lepiej od swoich żon i starsi od nich o 3-5 lat. Eskalacji przemocy sprzyja powszechne w Rosji nadużywanie alkoholu - Centrum Zapobiegania Przemocy "Anna" otrzymuje najwięcej telefonów w święta i po świętach. Innymi czynnikami sprzyjającym patologii jest trwający ponad pięć lat brak dzieci w rodzinie oraz patriarchalne poglądy męża. Co ciekawe, w ujęciu statystycznym przypadków przemocy jest mniej, jeśli kobieta ma bardziej napięty grafik i pracuje więcej niż jej mąż.

"W ostatnich latach coraz więcej kobiet jest gotowych oskarżyć męża przed sądem" - mówi Marina Piskłakowa-Parker, dyrektor Centrum Zapobiegania Przemocy "Anna" - "Ogólnie sytuacja w Rosji i wielu innych krajach wygląda tak, że kobiety nie mówią o tym, że są bite. Wierzą, że sytuacja się zmieni i potrafią na to długo czekać. Na policję albo do sądu idą dopiero wtedy, kiedy pobicia przybierają regularny charakter". Położenie bitych przez mężów kobiet jest w Rosji o tyle złożone, że policja niechętnie przyjmuje tego typu zgłoszenia - dzielnicowi wolą, by statystyki ich rejonu pozostały "czyste" i wykorzystują popularne w rosyjskiej mentalności podejście "bije - czyli kocha".

W całej Rosji jest zaledwie 21 ośrodków oferujących kobietom tymczasowe schronienie przed damskimi bokserami. W zależności od sytuacji mogą mieszkać w nich same lub z dziećmi od kilku tygodni do kilku miesięcy.

KP/PFi,facet.wp.pl

Zobacz: Masa o kobietach polskiej mafiiMasa o kobietach polskiej mafii

d2frvph
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2frvph