Trwa ładowanie...
02-11-2011 15:34

Nazista nawrócił się i usunął rasistowskie tatuaże

Share
Nazista nawrócił się i usunął rasistowskie tatuażeŹródło: AP
d3z3ltc

Tatuaże to rzecz uzależniająca - wiele osób, które zdecydują się na tatuaż, po jakimś czasie robią sobie kolejny. W niektórych przypadkach zabawa ta kończy się wraz z wolnym miejscem na ciele (patrz Zombieboy), w innych tatuaże mające być wyrazem określonych poglądów właściciela przestają być aktualne. Co wtedy zrobić? Czy można pozbyć się tatuaży pokrywających całe ciało, a twarz w szczególności?

Przed takim niełatwym problemem stanął pewien były skinhead, Amerykanin Bryon Widner. Jako zagorzały zwolennik wyższości białej rasy, założyciel rasistowskiej organizacji Vinlanders i kryminalista (dokonywał napadów na tle rasowym), przez 16 lat swojej aktywności zafundował sobie liczne tatuaże, w większości mające wyrażać jego poglądy: swastyki, pełne nienawiści hasła itp. Tego typu wizerunki pokrywały również prawie całą jego twarz.

W pewnym momencie swojego życia przeszedł niemal biblijny zwrot o 180 stopni - nawrócił się, zupełnie odciął się od poprzednich poglądów, został przykładnym mężem i ojcem. Niestety - radości wynikającej z rodzinnego szczęścia, duchowego spokoju i stabilizacji radowania się rodzinnym szczęściem przeszkadzał wygląd, który jasno wskazywał na to, kim był w przeszłości. I nie chodziło tu o nieprzyjemne wrażenia wynikające z oglądania się w lustrze, ale głównie o reakcje innych ludzi - z tego powodu Widner nie mógł liczyć na żadną poważną pracę i trudnił się m. i. odśnieżaniem.

(fot.

)

d3z3ltc

Desperacja wynikająca z posiadania nazistowskich tatuaży była tak wielka, że mężczyzna myślał o wylaniu sobie na twarz kwasu. Słyszał co prawda o możliwości usunięcia tatuaży za pomocą lasera, ale na taką operację rzecz jasna nie mógł sobie pozwolić ze względów finansowych.

Pomoc nadeszła z nieoczekiwanej strony - jego żona (również swego czasu wojująca skinheadka) zwróciła się do czarnoskórego przewodniczącego organizacji walczącej z rasizmem, który, widząc jej rozpacz, zdecydował się pomóc swym byłym wrogom i dał im namiary na inne tego typu organizacje, które mogłyby poszukać sponsora usunięcia tatuaży Widnera.

Choć początkowo do nawróconego skinheada odnoszono się sceptycznie, w końcu uwierzono w trwałość jego przemiany. Znalazł się również sponsor - w ten sposób po 25 sesjach laserem rozłożonych na 16 miesięcy, Widner stał się posiadaczem nieoszpeconej rasistowskimi hasłami twarzy. Całość zabiegów kosztowała ok. 35 tysięcy dolarów, jednak dla Wingera to nowe życie: "Nie widzą już we mnie tylko tatuaży. Widzą we mnie człowieka" - mówi o reakcjach innych.

Nowe życie nie jest jednak łatwe - Widner i jego rodzinna muszą znosić pogróżki ze strony byłych współtowarzyszy rasistowskiej organizacji. Wierzą jednak, że z bożą pomocą uda się wyjść na prostą.

d3z3ltc
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3z3ltc
d3z3ltc