Trwa ładowanie...
28-07-2015 13:57

Nick Vujicic - niezwykły człowiek bez rąk i nóg

Nick Vujicic - niezwykły człowiek bez rąk i nógŹródło: AFP
d3c85tu

„Nie mogę położyć ręki na twoim ramieniu, żeby dodać ci otuchy, ale mogę mówić szczerze, prosto z serca” – przekonuje ten niezwykły Australijczyk. Spotkania z Nickiem Vujicicem gromadzą tysiące osób, a wejściówki na jego motywacyjne wykłady rozchodzą się szybciej niż bilety na koncerty największych gwiazd show-biznesu. Mimo braku kończyn jest szczęśliwym mężem i ojcem, a także miłośnikiem… gry w golfa i surfowania.

Pod koniec kwietnia Nick Vujicic po raz pierwszy pojawił się w Polsce. Był największą gwiazdą poznańskiej imprezy „Życie bez ograniczeń” i to właśnie jego obecność sprawiła, że w ciągu kilku tygodni organizatorom udało się sprzedać ponad 25 tysięcy biletów. Wiele osób, głównie niepełnosprawnych, przyjechało do stolicy Wielkopolski z najdalszych zakątków kraju. Z niecierpliwością czekali na pojawienie się jednego z najsłynniejszych współczesnych mówców motywacyjnych. Nick Vujicic, korzystając ze specjalnego podestu, spędził na scenie ponad dwie godziny, opowiadając o swojej drodze do sukcesu i o pokonywaniu przeciwności, co chwila wywołując entuzjazm tłumu.

„Dlaczego ja urodziłem się właśnie taki? Nie wiem. Moi lekarze też tego nie wiedzą” – tłumaczył Australijczyk. „Nie pozostało mi nic innego, jak tylko pogodzić się z tym. Nie mam rąk ani nóg, ale mam jedną stopę, a ta stopa ma dwa palce. Kiedyś mówiono mi, że nie będę nawet chodził. Dziś jestem w stanie napisać tą stopą na komputerze dwadzieścia osiem słów na minutę. Nie potrzebuję tych nóg i tych rąk. Potrzebuję celu w życiu, a ten mam. Chciałem być mówcą i nim jestem” – przekonywał zebranych. „Cudowne wydarzenie. Dostałem mnóstwo pozytywnej energii, motywacji do działania i siły, by dążyć do swoich marzeń. Ten człowiek ma siłę przekonywania” – to tylko jeden z licznych wpisów słuchaczy charyzmatycznego Australijczyka.

d3c85tu

Szkolne problemy

Nick Vujicic przyszedł na świat w 1982 roku w Brisbane. Gdy jego ojciec zauważył, że syn nie ma rąk ani nóg, tylko jedną zdeformowaną stopę z dwoma palcami, podobno padł zemdlony na szpitalną posadzkę. Dziecko urodziło się bowiem z rzadką wadą genetyczną, zwaną zespołem tetra-amelia, czyli całkowitym brakiem kończyn.
Dzieciństwo Nicka nie należało do najłatwiejszych. Początkowo nie mógł uczęszczać do szkoły, ponieważ prawo australijskiego stanu Wiktoria zakazywało edukacji niepełnosprawnym fizycznie. Dzięki długim staraniom rodziców przepisy udało się zmodyfikować, a Vujicic był jednym z pierwszych kalekich uczniów uczęszczających na lekcje ze zdrowymi kolegami. Jednak ciągle stykał się z brakiem tolerancji oraz poniżaniem przez rówieśników.

W wieku 10 lat wpadł w depresję i próbował nawet popełnić samobójstwo, obracając się na brzuch w wannie. „Powstrzymała mnie wizja mojego pogrzebu, na którym mama z pewnością bardzo by płakała” – przyznał po latach. Radość życia pomogli mu przywrócić kuzyni, którzy nauczyli Nicka gry w piłkę (podobno świetnie główkował), a także zabierali na wypady do centrum handlowego, gdzie robili kawały, ustawiając chłopca na wystawach z manekinami, wywołując szok przechodniów.

Marzenia na wielką skalę

Miał 15 lat, gdy odkrył w sobie talent oratorski. Potrafił przez wiele minut przemawiać do szkolnych kolegów, wzbudzając ich ogromne zainteresowanie. Zaczął marzyć o karierze mówcy motywacyjnego, ale rodzice zaplanowali, że zostanie księgowym. Studiował finanse i bankowość, jednak jego otoczenie szybko zrozumiało, czym tak naprawdę powinien zajmować się Nick. Młody mężczyzna jak mało kto potrafił przekonywać rozmówców do walki z przeciwnościami losu. „Kiedy pokonujesz przeszkodę pierwszy raz, jest trudno. Może ci się nie udać i upadniesz. Ale wstań, za drugim jest łatwiej” – do dziś jest to jedno z ulubionych zaleceń Vujicica.

Pierwsze wykłady motywacyjne wygłaszał w szkołach, choć początki nie były łatwe. Kilkadziesiąt placówek odrzuciło propozycję, a Nicka zaprosiła dopiero 53 z listy. Za przemówienie zainkasował 50 dolarów.

d3c85tu

Dziś jest bogatym człowiekiem, a spotkania z nim zapełniają największe stadiony na całym świecie. Jest przyjmowany przez prezydentów i głowy państw, a po wystąpieniach do Nicka ustawiają się długie kolejki, by go dotknąć i objąć. W 2010 roku Australijczyk pobił rekord Guinnessa: w ciągu godziny Vujicica przytuliło 1749 osób.
„Podróżuję po całym świecie, aby szerzyć nadzieję, miłość i dobrą wolę. Mam nadzieję, że moja historia zainspiruje wielu ludzi w Polsce, by się nigdy nie poddawali, by marzyć na wielką skalę i by się wyposażyć tak, aby pokonać każdą przeciwność” – mówił w Poznaniu.

Szczęśliwy mąż i ojciec

W młodości Nick obawiał się, że żadna dziewczyna nie będzie chciała za niego wyjść. Jednak od trzech lat jest szczęśliwym mężem ślicznej Kanae. W 2013 r. urodził się im syn – Kiyoshi James Vujicic, a niebawem przyjdzie na świat ich kolejne dziecko. Dziennikarzy, których bardzo interesuje życie intymne pary Kanae odpowiedziała: „Nick ma wszystko, czego potrzebuje”.
W internecie bez problemu znajdziemy mnóstwo filmów z udziałem Nicka, demonstrującego, że nawet bez rąk czy nóg można jeździć na deskorolce, surfować, grać w golfa czy na perkusji, pisać na komputerze, golić się i myć zęby.
Vujicic jest coraz bardziej rozpoznawalnym celebrytą. Gościł w programie Oprah Winfrey, zagrał w uhonorowanym licznymi nagrodami krótkometrażowym filmie „Cyrk motyli” i można go oglądać w głośnym teledysku do piosenki „Something more”. Książka Nicka, zatytułowana „Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń” jest bestsellerem w wielu krajach. Czy to nie jest motywujące?

Rafał Natorski/dm,facet.wp.pl

Zobacz film o Nicku Vujicicu

d3c85tu
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3c85tu