Obrzezanie już dawno przestało być zabiegiem wykonywanym jedynie ze względów religijnych w społecznościach żydowskich i muzułmańskich. Coraz rzadziej decydują o nim rodzice - rośnie liczba mężczyzn, którzy decydują się na operację usunięcia zewnętrznej części napletka świadomie i w wieku dorosłym, kierując się troską o własne zdrowie (pod tym względem celują Stany Zjednoczone, Filipiny i Korea Południowa). Zwolennicy obrzezania podkreślają, że w przypadku członka pozbawionego napletka bakterie mają utrudniony rozwój, a utrzymanie higieny osobistej jest znacznie prostsze, co przekłada się na zmniejszone ryzyko infekcji układu moczowego, zakażenia wirusem HIV oraz - w przypadku partnerek obrzezanych mężczyzn - wirusem brodawczaka ludzkiego, który powoduje raka szyjki macicy.