Trwa ładowanie...

Oni mają słabsze orgazmy - sprawdź, dlaczego

Share
Oni mają słabsze orgazmy - sprawdź, dlaczego
Źródło: 123RF
d2pebkm

Obrzezanie od dawna nie jest już tylko domeną wyznawców judaizmu i islamu. Coraz częściej ten, zdawałoby się, egzotyczny i odległy kulturowo zabieg, któremu poddawane są zazwyczaj noworodki, przeprowadzany jest z powodów innych niż religijne. Co sprawia, że rodzice decydują, by organy płciowe ich nowo narodzonego dziecka poszły pod nóż?

Co kieruje dorosłymi mężczyznami, którzy z własnej woli chcą, by ich obrzezano? Czy są jakieś wymierne korzyści pozbycia się całości lub części napletka?

Część lekarzy i zwolenników obrzezania, opowiadając się za słusznością i celowością tego zabiegu, podkreśla względy higieniczne. Obrzezany członek łatwiej utrzymać w czystości, a beztlenowe bakterie, które doskonale czują się pod napletkiem, nie mają się gdzie namnażać, co zmniejsza ryzyko infekcji. Obrzezanie ma jednak niebagatelne znaczenie nie tyle dla zdrowia samego mężczyzny, ale przede wszystkim jego partnerki seksualnej. Liczne badania dowiodły, że obrzezanie zmniejsza ryzyko infekcji, raka szyjki macicy oraz zarażenia kobiety chorobami przenoszonymi drogą płciową. Szacuje się, że ponad 70 procent zabiegów obrzezania wykonywanych w Stanach Zjednoczonych przeprowadza się z powodów innych niż religijne, a zatem opinia o pozytywnym wpływie na męskie zdrowie jest dość rozpowszechniona.

d2pebkm

Na tym jednak lista faktycznych korzyści wynikających z zabiegu obrzezania właściwie się kończy. Pojawia się natomiast spory minus odczuwalny przede wszystkim w sypialni. Jak wygląda seks obrzezanych mężczyzn?

Według badań przeprowadzonych przez belgijskich naukowców z uniwersytetu w Gandawie na grupie 1 369 dorosłych mężczyzn, z których 300 zostało obrzezanych, zabieg ten dość znacząco zmniejsza intensywność bodźców seksualnych odbieranych przez receptory nerwowe penisa. Badani mieli za zadanie określić wrażliwość własnego członka w pięciostopniowej skali, gdzie piątka oznaczała największą pobudliwość. Wśród nieobrzezanych mężczyzn średni wynik kształtował się na poziomie 3, 72, podczas gdy u badanych poddanych w przeszłości operacji obrzezania - już tylko 3, 31.

Naukowcy utrzymują, że różnica niemal połowy punktu, jest znaczna i jawnie świadczy o mniejszej intensywności doznań seksualnych u obrzezanych mężczyzn. Wynika to z faktu, że członek, którego nie chroni napletek, jest w większym stopniu narażony na obtarcia od odzieży i ucisk bielizny, a skóra na nim wysusza się i twardnieje, co skutkuje mniejszą wrażliwością.

Badania wykazały, że nie tylko bodźce są mniej intensywne - obrzezani mężczyźni mają również mniej intensywne orgazmy. Ponadto podczas stymulacji czasami pojawia się ból, który z pewnością nie poprawia jakości intymnego zbliżenia.

Takie ujęcie problemy zabiegu obrzezania być może sprawi, że ta, jak się okazuje, mało korzystna moda, przeminie. W umiarkowanej strefie klimatycznej i przy stałym dostępie do bieżącej wody poprawianie natury może jedynie zaszkodzić.

KP/PFi, facet.wp.pl

d2pebkm

Podziel się opinią

Share
d2pebkm
d2pebkm