Trwa ładowanie...
Męskie sprawy

Opracowano lek na alkoholizm. Pozwala znacząco ograniczyć picie!

Share
Opracowano lek na alkoholizm. Pozwala znacząco ograniczyć picie!
Źródło: East News
d3aeihw

Nie wyobrażasz sobie dnia bez kilku butelek piwa? Weekendy dzielisz między upijanie się, a leczenie kaca? Każda randka to co najmniej jedno wypite wspólnie wino? Chłopie, musisz to zrozumieć - masz poważny problem.

Zmorą naszych czasów jest to, że pijemy coraz więcej, a co gorsza, w przeciwieństwie do np. naszych dziadków, nie potrzebujemy do tego specjalnej okazji. Stresujący dzień w pracy? Doskonały powód żeby zapić go czterema drinkami albo pięcioma piwami. A że takich dni w tygodniu mamy pięć... co zrobić, trzeba pić żeby pozbyć się stresu. Oczywiście w piątek zwiększamy dawkę, powiedzmy do ośmiu drinków, albo do dziesięciu piw - wiadomo sobota dzień wolny, można pospać, więc w piątek pełen reset. Tym sposobem "w sobotę wchodzimy" około południa, na kacu, z poczuciem zmarnowanego dnia. Jak pozbyć się tego uczucia? Wiadomo - alkoholem. Alternatywa? Wieczorne wyjście z kumplami lub partnerką - knajpa, mecz, romantyczny spacer - wyobrażasz sobie, żeby nic nie "łyknąć"? W niedzielę jesteśmy grzeczniejsi, do popołudnia. Po obiedzie nachodzi nas, "to niedzielne uczucie". Specyficzny niepokój, który towarzyszy nam od podstawówki. Tym razem będzie skromniej - trzy piwa powinny załatwić sprawę.

W ten sposób, mimo że przecież nie jesteśmy "żadnymi pijakami", bo przecież nie pijemy w pracy, ani nie przychodzimy do niej "na korbie" wpadamy w ciąg. Klasyczny kołowrotek, za który przyjdzie nam kiedyś zapłacić rozbitymi rodzinami i zmarnowanym zdrowiem.

d3aeihw

Jednak być może znajdzie się rozwiązanie? Od pewnego czasu coraz więcej mówi się o nalmefenie, substancji, która pomaga nam, zapomnieć o alkoholu. Psychiatrzy już określili ją mianem leku na alkoholizm, a liczne agencje rządowe różnych krajów (np. brytyjski Narodowy Instytut Zdrowia) rekomendują jego refundację.

Zatem jak to działa? Nalmefen ma zdolność łączenia się z receptorami opioidów w błonie komórek nerwowych i blokowania wpływu tych związków na mózg. Na tej zasadzie hamuje on procesy, które przyczyniają się do odczuwania przyjemności i euforii podczas picia alkoholu

Jak pisze na swoim blogu psychiatra Tadeusz Woźniak: "Alkoholik w trakcie picia doznaje przyjemnych, euforycznych doznań, jednocześnie pozostała część układu opiatowego aktywowana z opóźnieniem wywołuje u niego nieprzyjemne uczucia, drażliwość, dysforie, co pcha go do kontynuowania spożywania alkoholu. Nalmefen ma blokować te układy, zapobiega pozytywnym wzmocnieniom u osoby uzależnionej i jednocześnie likwiduje przykre doznania, zapobiegając anhedonii [brak lub utrata zdolności odczuwania przyjemności - przyp. red.]"

Z badań wynika, że ten doustny lek redukuje spożycie alkoholu o dwie trzecie w ciągu 6 miesięcy.

d3aeihw

Podczas każdego z dotychczasowych badań zaobserwowano, że liczba dni, w których pacjenci pili bardzo dużo - tj. co najmniej 60 g czystego alkoholu (ok 3,5 piwa) w przypadku mężczyzn i co najmniej 40 g w przypadku kobiet - zmniejszyła się, podobnie zresztą jak dzienne spożycie alkoholu. Obniżył się również poziom enzymów wątrobowych, które są wskaźnikiem poziomu uszkodzenia wątroby.

Lek okazał się bezpieczny i dość dobrze tolerowany. Choć nie obeszło się bez skutków ubocznych. Najczęstszymi działaniami niepożądanymi były zawroty głowy, bezsenność i nudności, ale przeważnie pojawiały się w ciągu pierwszych kilku dni po przyjęciu pierwszej dawki, a następnie łagodniały w miarę terapii. Jak wyjaśnia współautor badań dr David Collie z Londyńskiego Uniwersytetu Królowej Marii, ochotnicy biorący w nich udział mieli prawdziwe problemy z uzależnieniem od alkoholu, większość z nich nigdy nie szukała pomocy w tej sprawie, a inni próbowali całkowicie zaprzestać picia, ale bez powodzenia.

Zupełna abstynencja jest dobrą opcją dla wielu ludzi, ale nie każdy chce ją praktykować, a spośród tych, którzy próbują udaje się to tylko połowie - dodaje ekspert.

- Z naszych doświadczeń zdobytych w tych badaniach wynika, że zredukowanie spożycia alkoholu do bezpieczniejszego poziomu może być realnym i praktycznym celem terapii dla osób od niego uzależnionych. To może przynieść wiele krótko-, ale też długoterminowych korzyści dla zdrowia - komentuje dr Collie.

PFi/ DM, facet.wp.pl

Zobacz: Pierwsze kroki do wyjścia z alkoholizmuPierwsze kroki do wyjścia z alkoholizmu

d3aeihw

Podziel się opinią

Share
d3aeihw
d3aeihw