Siedząc za kierownicą można odnieść złudne wrażenie, że IS-F to zwykła limuzyna. Wykonanie każdego elementu jest perfekcyjne. Seledynowy "elektronik" podobny do tego jaki znaleźć można w każdej Toyocie, znajduje się na konsoli środkowej. Jest to zapewne wynik pracy księgowych, którzy ostatni przeglądali projekt i podejmowali decyzję o cięciu kosztów. Podobnie jest z kierownicą. Jeśli nie zostałaby obszyta delikatną, dziurkowaną skórą, to po wymianie logo mogłaby bez kłopotu wylądować w Corolli.