Trwa ładowanie...
20-01-2015 13:15

Oto szkoła, w której jest wyłącznie miejsce na naukę. Wszystko pozostałe zostało zabronione

Oto szkoła, w której jest wyłącznie miejsce na naukę. Wszystko pozostałe zostało zabronioneŹródło: 123RF.COM
d3n8wtu
d3n8wtu

Okres nauki w liceum czy czas studiów stały się na przestrzeni lat synonimem beztroskiej zabawy, rozrywek i przyjemności, które od czasu do czasu są zakłócane przez przykry obowiązek w postaci klasówek. Istnieją jednak pewne wyjątki. Zdarzają się jeszcze szkoły, gdzie głównym celem jest wysoki poziom kształcenia, a młodzieży poprzeczkę ustawia się wysoko.

Bywają też takie, gdzie wymagania względem uczących się są tak olbrzymie, że wielu polskich uczniów czy żaków - zresztą nie tylko polskich - po krótkim czasie by spasowało. Tak właśnie jest w tej chińskiej szkole ponadgimnazjalnej. Panująca tam dyscyplina zestawiana jest z tą obowiązującą w armii. Choć nie brakuje też porównań z... więzieniem.

W Mao Tan Chang, w położonej na wschodzie Chin prowincji Anhui, mieści się szkoła inna niż wszystkie. Obowiązują tam nieco inne standardy, niż te, do których przyzwyczaiło nas szkolnictwo na Zachodzie. Na co dzień w szkole średniej Mao Tan Chang kształci się ok. 20 tysięcy osób. W przeciwieństwie do swoich rówieśników z Europy czy Ameryki Północnej, nie mają jednak zbyt wiele czasu na uciechy. Ich życie ogranicza się do nauki, nauki i raz jeszcze nauki. Na wypoczynek pozostaje już niewiele czasu. Taki reżim narzuciła sama szkoła, ale nikt nawet nie myśli o tym, by narzekać. Większość uczniów, którzy uczęszczają tam na zajęcia, pochodzi z przemysłowych albo rolniczych obszarów Chin. Edukacja w tej szkole to dla nich jedyna szansa na życie inne od tego, które wiedli ich rodzice.

W szkole tej panuje jedna naczelna zasada, do której muszą się stosować wszyscy. Wszystko, co nie jest związane z nauką, jest zakazane. To dlatego młodzież w ogóle nie ogląda telewizji, poza celami naukowymi nie korzysta z internetu i nie używa telefonów komórkowych. Randki? Spotkania towarzyskie nawet nikomu nie przechodzą przez myśl. Co ciekawe, w pokojach, które znajdują się w internatach, nie ma nawet gniazdek elektrycznych. Chodzi o to, by nie pojawiały się pokusy. Kontakt mógłby wszak posłużyć do podłączenia jakichś urządzeń, które służą celom rozrywkowym.

d3n8wtu

Ośrodek może liczyć na pełne wsparcie władz niewielkiego miasteczka, w którym się znajduje. To z myślą o zasadach pielęgnowanych przez władze szkoły urzędnicy zamknęli wszystkie miejsca, które mogłyby służyć celom rozrywkowym - zlikwidowano m.in. klub bilardowy i kawiarenkę internetową, z których korzystali mieszkańcy Mao Tan Chang. Warto zresztą dodać, że ludność tej miejscowości jest czterokrotnie mniejsza od liczby dziewcząt i chłopców uczęszczających na zajęcia w tej popularnej szkole. W przypadku, gdy któryś z uczniów pochodzi z miasteczka i mieszka w rodzinnym domu, jego rodzice są zobowiązywani do tego, by stać na straży tych samych zakazów, którym muszą się podporządkowywać uczniowie mieszkający w internacie.

Czy w tej chińskiej szkole można się poczuć swobodnie? Pewnie tak, pod warunkiem, że ktoś poza wszystkimi wymienionymi zakazami zaakceptuje także obecność kamer. Te spotkać można dosłownie na każdym kroku. Teren całego ośrodka jest skrzętnie monitorowany przez 24 godziny na dobę. I nie chodzi bynajmniej o to, by umocnić poczucie bezpieczeństwa, ale sprawdzać, czy nikt nie łamie ustalonych zakazów.

Jeśli chodzi o kadrę, to wśród nauczycieli nie ma kobiet. Są tylko mężczyźni. To, co można powiedzieć o nich z pełnym przekonaniem - nie są to ludzie specjalnie otwarci na młodzież. Ich nadrzędny cel to uczyć i karać, jeśli ktoś nie potrafi się podporządkować obowiązującym standardom. Ich surowość porównywana jest do tej, z jaką można się spotkać w armii. Dyscyplinowanie uczniów leży zresztą w ich interesie. I to dosłownie. Wynagrodzenie, na jakie mogą liczyć przedstawiciele kadry w szkole w Mao Tan Chang uzależnione jest bowiem od wyników w nauce, jakie uzyskują ich podopieczni. Im są one wyższe, tym lepiej są opłacani. Dzięki temu wynagrodzenia pedagogów są tu nawet trzykrotnie wyższe niż w pozostałych regionach kraju.

Na sposobie, w jaki prowadzona jest ta szkoła, na dłuższą metę zyskują wszyscy. Nauczyciele są dobrze wynagradzani, wiele patologicznych zjawisk udało się wyeliminować, a absolwenci tego ośrodka z łatwością dostają się na upragnione studia. O ile jeszcze w 1998 r. tylko 98 uczniów tej placówki rozpoczęło edukację na wyższych uczelniach, to w 2014 r. liczba ta przekroczyła 9 100 osób - poinformował serwis Shanghaiist.

d3n8wtu

Absolwenci Mao Tan Chang wyróżniają się potem także podczas nauki na studiach. Wielu z nich przyznaje jednak, że trafiając na uczelnie, mają problemy z przystosowaniem się do zupełnie innego świata, typowego dla dużych chińskich ośrodków akademickich, gdzie większość studentów pochodzi z bardzo bogatych domów, wszyscy używają iPhone'ów i są na bieżąco z najnowszymi amerykańskimi serialami. To, z czym nie mają problemów absolwenci Mao Tan Chang to nauka.

d3n8wtu
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3n8wtu