Trwa ładowanie...

Piersi i polityka. Wolisz lewicę czy prawicę?

Share
Piersi i polityka. Wolisz lewicę czy prawicę?
Źródło: adrianoalarcon.com
d2qj0w2

Ideą biustonoszy typu push-up jest uwydatnienie wypukłości kobiecych wdzięków i wizualne powiększenie biustu u pań, które nie zostały zbyt hojnie obdarzone przez naturę bądź za wszelką cenę chcą, by wielkość ich piersi przyciągała powszechną uwagę. Powiększający efekt push-upów polega na zebraniu piersi z boków i "przytuleniu" ich do siebie - w sposób przeciwny do tego, jak zachowuje się biust bez stanika. Dzięki temu lewa i prawa pierś "mogą być razem".

Właśnie ta właściwość biustonoszy typu push-up została pomysłowo podkreślona w najnowszej kampanii reklamowej brazylijskiego producenta bielizny, który postanowił wykorzystać wizerunki znanych na całym świecie polityków. Wychodząc od odwiecznych politycznych antagonizmów lewicy i prawicy - opcji, które zawsze się rozchodzą w rozbieżnych kierunkach, jak nie przymierzając, piersi bez push-up'a, zebrał je i umieścił obok siebie w swoim najnowszym dziele sztuki bieliźniarskiej pod hasłem "Right and Left Together".

(fot. adrianoalarcon.com)

d2qj0w2

Na billboardach reklamujących staniki push-up lewica i prawica znajdują się w jednym biustonoszu w postaci twarzy wytatuowanych na wydatnych kobiecych piersiach. Chcąc nie chcąc, zażarci wrogowie i zwalczające się opcje stykają się głowami i przytulają się do siebie policzkami. I niekoniecznie są z tego powodu zadowoleni - w kampanii uniknięto kiczowato- cukierkowatego efektu, jaki niewątpliwie powstałby, gdyby Margaret Thatcher tkliwie przytulała się do Che Guevary. Zamiast tego postawiono na komizm, a umieszczone w jednym biustonoszu polityczne piersi warczą na siebie, reagują agresją, strachem lub obrzydzeniem.

I tak: wytatuowany na prawej piersi Ronald Reagan, chcąc nie chcąc, tuli się do swojego odwiecznego rywala Fidela Castro, który zamieszkał na piersi lewej - obaj panowie w karykaturalnym grymasie szczerzą do siebie groźnie zęby. Znajdujący się na politycznych antypodach (choć przez kaprys twórców reklamy jednocześnie w jednym biustonoszu) George W. Bush i Hugo Chavez zgodnie stykają się policzkami, a ich twarze są dalekie od zadowolenia, przedstawiając mieszankę zażenowania, obrzydzenia i agresji. Z kolei na innym plakacie przerażona Żelazna Dama czyli Margaret Thatcher dostaje niemal apopleksji, bo znalazła się tuż obok podejrzliwie spoglądającego na nią Che Guevarę w berecie z czerwoną gwiazdą.

(fot. adrianoalarcon.com)

d2qj0w2

To nie pierwsza tego typu kontrowersyjna kampania, której twórcą jest brazylijski marketingowiec Adriano Alarcon - wcześniej stworzył serię plakatów reklamujących czekoladki z whisky, która niedwuznacznie pokazywała, do czego zdolne są pałaszujące ją "pijane" maluchy, oraz reklamę narzędzi, na której grupka facetów ubijała masę na ciasto przy pomocy wiertarki i grillowała kiełbaski nadziane na miotło-grabie.

Nie jest to jedyna reklama staników push-up, która odwołuje się do "przybliżania piersi ku sobie". Jakiś czas temu jedna z chińskich firm produkujących bieliznę wypuściła spot, w którym reklamowała swój gorset, mający na celu właśnie odpowiednie ułożenie obu. Niestety, dla cenzury film okazał się zbyt mocny, by można go było puścić w telewizji. A szkoda...

d2qj0w2

Podziel się opinią

Share
d2qj0w2
d2qj0w2