Musimy przyznać, że na wyniki kolejnych badań czekamy z nadzieją, ale też z lekkim niepokojem. Sądzimy, że to tylko kwestia czasu, kiedy „The Science” ogłosi, że viagra jest idealnym remedium na artretyzm, rwę kluszową, podagrę, ptasią grypę i kaca. Kiedy to nastąpi - biorąc pod uwagę powszechność zastosowań w połączeniu z pewnym dość istotnym skutkiem ubocznym – na świecie wreszcie zapanuje zdrowie, miłość, pokój i beztroska.