Trwa ładowanie...
d3nf1n1
Militaria

Pijani rosyjscy żołnierze terroryzowali miasto

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Pijani rosyjscy żołnierze terroryzowali miasto
(East News)
d3nf1n1

Z czym typowemu Europejczykowi kojarzy się Rosja? Pytanie jest retoryczne, a odpowiedź prosta - z wojskiem i wódką. Gorzej, kiedy te dwa czynniki zaczynają się przeplatać. Ośmielimy się postawić tezę, że nie ma nic gorszego niż pijani rosyjscy żołnierze. Szczególnie, kiedy dysponują oni ciężkim sprzętem.

Niedawno przekonali się o tym mieszkańcy syberyjskiego miasta Czyta, którzy na własnej skórze doświadczyli iście kozackiej fantazji pijanych rosyjskich sołdatów.

O sprawie poinformował policję jeden z mieszkańców, który był świadkiem, jak ledwo trzymający się na nogach wojskowy, po wyjściu ze sklepu wsiadł do wozu bojowego piechoty i odjechał. Według słów postronnych obserwatorów, kierowca transportera opancerzonego miał spore problemy nie tylko z poruszaniem się, ale także z przestrzeganiem podstawowych zasad ruchu drogowego. Co warto dodać, pojazd jechał na wstecznym biegu, za nic mając pasy, krawężniki czy znaki drogowe.

d3nf1n1

Przybyli na miejsce funkcjonariusze po krótkim pościgu zatrzymali wóz bojowy. Jak się okazało, maszynę obsługiwało dwóch oficerów rosyjskiej armii - obaj byli w stopniu majora.

Panowie oficerowie odpowiedzą nie tylko za jazdę pod wpływem alkoholu, ale również za narażenie sprzętu wojskowego na uszkodzenie, a także za złamanie rozkazu. Jak bowiem podaje rosyjski portal lifenews.ru, transporter opancerzony miał wziąć udział w manewrach, ale w drodze na poligon żołnierze postanowili opuścić kolumnę maszyn i udać się na przejażdżkę po mieście.

Jak poinformowała służba prasowa Wschodniego Okręgu Wojskowego, obaj panowie zostaną dyscyplinarnie zwolnieni ze służby.

Co ciekawe, przypadek z Czyty nie jest odosobniony. Kilka lat temu głośno było o czołgistach, którzy pod wpływem alkoholu najpierw pobłądzili w drodze na manewry, a następnie stracili panowanie nad swoją maszyną, taranując zabudowania gospodarcze i ostatecznie dom w jednej z rosyjskich wiosek. Tym razem, dzięki przytomności świadków, obeszło się bez większych strat.

d3nf1n1

Podziel się opinią

Share
d3nf1n1
d3nf1n1