Trwa ładowanie...

Pije jak Polak, czyli... mało!

Share
Pije jak Polak, czyli... mało!
Źródło: AFP
d2jrix2

Polscy mężczyźni twierdzą, że potrafią wypić dużo, a nawet bardzo dużo i że pod tym względem mogą z nami konkurować jedynie Rosjanie. Przedstawicieli innych europejskich nacji mamy za imprezowych "mięczaków". To przeświadczenie jest nie tylko głupie, bo przecież alkohol jest wrogiem prawdziwego faceta, ale także... fałszywe. Okazuje się, że pijemy o wiele mniej niż przeciętny Europejczyk!

Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego opublikował raport, w którym przedstawiono dane dotyczące ilości wypijanych przez nas "wyskokowych" trunków. Według badań, średnie spożycie alkoholu w Polsce to 10 litrów na głowę - oczywiście jest to wynik przeliczenia na czysty alkohol. Zgryźliwi dodają też, że taka średnia uwzględnia wszystkich: dzieci, zakonnice, staruszki i zagorzałych abstynentów, co ma uświadamiać, że ci z nas, którzy naprawdę piją, piją całkiem sporo. Jednak w innych krajach średnia obliczana jest identycznie, a liczby mówią same za siebie.

Europejska średnia spożycia alkoholu to 10,7 litrów (dane z raportu NIZP). Pod tym względem zajmujemy zatem 19. miejsce w Europie! Więcej od nas piją mieszkańcy Luksemburga, Czech i Łotwy, a nawet Niemcy, Francuzi i Austriacy - donosi "Rzeczpospolita", która przypomina również, że według WHO (ang. World Health Organization - Światowa Organizacja Zdrowia)
Polacy nie tylko piją mniej, ale także rzadziej nadużywają alkoholu.

d2jrix2

Czesi, Duńczycy, Niemcy, Brytyjczycy - wszyscy oni nie wylewają za kołnierz, ale dodatkowo częściej tracą panowanie nad swoim piciem. Nie wiemy, czy obowiązują ich inne standardy "spożycia", czy może to my oszukujemy w badaniach, ale zaledwie 19,3 proc. mężczyzn i 2,4 proc. kobiet przyznało się do tego "ryzykownego spożywania alkoholu". Pod względem alkoholowego ryzykanctwa uplasowaliśmy się na 14. miejscu wśród dwudziestu sklasyfikowanych państw.

Zdaniem komentatorów statystyki mają dowodzić tego, że skala problemów alkoholowych w Polsce nie jest znowu taka duża. Trudno jednak się z tym zgodzić... przynajmniej widząc to, co dzieje się na naszych ulicach. Tak czy inaczej, liczby mówią, że gdzie indziej pije się więcej i w mniej "kulturalny" sposób.

Niechlubny prym wiedzie w tej dziedzinie Finlandia, gdzie, podobnie jak u nas, wypija się 10 litrów (100 proc.) alkoholu na głowę, ale... gdzie aż 43 proc. mężczyzn i 15 proc. kobiet pije w sposób ryzykowny.

Trzeba także przyjąć do wiadomości, że wcale nie jesteśmy krajem ludzi pijących wódkę. Od lat Polacy najczęściej sięgają po piwo. Od 2000 roku spożycie piwa wzrosło o... połowę! W zeszłym roku polskie browary sprzedały najwięcej piwa w historii - 38 mln hektolitrów.

d2jrix2

Główny Urząd Statystyczny już w zeszłym roku informował, że wódek, likierów i innych wysokoprocentowych alkoholi wypijamy mniej więcej tyle samo co w latach poprzednich. Można więc powiedzieć, że wódkę pijamy, ale w ilościach oscylujących wokół 3,3 litrów (w przeliczeniu na czysty, stuprocentowy, alkohol). Do picia "wódeczki" częściej przyznają się mieszkańcy wsi. Mieszkańcy miast coraz częściej sięgają także po whisky czy koniaki lub likiery.

Z badania "Special Eurobarometr 331: EU citizens' attitudes towards alcohol 2010" wynika, że odsetek abstynentów w Polsce jest taki sam jak w całej UE i wynosi 24 proc. ogółu społeczeństwa.

Ijuh, facet.wp.pl

d2jrix2

Podziel się opinią

Share
d2jrix2
d2jrix2