Trwa ładowanie...

Piwo za tatuaż

Share
Piwo za tatuaż
Źródło: AFP
d102syr

* Co prawda wakacje są na półmetku, jednak nie mamy wątpliwości, że jeszcze nieraz dopieką nam letnie upały. A wiadomo, że nic tak nie orzeźwia i nie podkreśla wakacyjnego nastroju jak kufelek zimnego piwa z przepisową pianką.*

Browary letnią porą przeżywają prawdziwy biznesowy rozkwit, a my wydajemy ogromne pieniądze na chwilkę chmielowej rozkoszy. A gdyby tak można było raczyć się piwnym napojem za darmo?

"Niemożliwe!" - zakrzykną sceptycy, "Ach, jak cudownie!" - westchną marzyciele, "Jedźmy do Szkocji" - stwierdzą dobrze poinformowani realiści i będą mieli absolutną rację. Szkocki browar BrewDog proponuje klientom swojego nowootwartego pubu piwo za darmo i do końca życia!

d102syr

Nie jest to co prawda zawrotna ilość złocistego napoju, bo zaledwie 1-2 na tydzień, ale najbardziej palące pragnienie da się tą ilością ugasić. Inna sprawa, że by móc delektować się darmowym trunkiem, trzeba zgodzić się na wytatuowanie na ramieniu logo browaru.

Jest dość radykalna ingerencja we własny wygląd, trzeba jednak przyznać, że logo jest estetyczne i na pewno ładniejsze od wielu różnego rodzaju idiotycznych napisów, którymi pokrywają swoje ciała największe gwiazdy, że o perełkach typu "lowe" nie wspominamy.

Może więc dać się skusić?

Browar BrewDog znany jest z oryginalności swoich akcji promocyjnych - w zeszłym tygodniu wypuścił piwo o powalającej mocy - 55 %, które dodatkowo wlane było do butelek "opakowanych" spreparowanymi zwierzętami, co wywołało liczne protesty obrońców zwierząt. Za jedną buteleczkę piwa mocniejszego od niejednej wódki chętni musieli zapłacić 500 funtów - jak dla nas jasne jest, że nikt z Krakowa, Poznania, ani tym bardziej ze Szkocji na taki wydatek się nie zdecyduje, choćby w środku było wino, które pito w Kanie Galilejskiej.

Jeśli tak dalej pójdzie, Szkocja przestanie być kojarzona przede wszystkim z whisky i stanie się krainą piwem płynącą.

To co? Piwo forever?

d102syr

Podziel się opinią

Share
d102syr
d102syr