Trwa ładowanie...
08-12-2011 13:14

Po co facetom garaż?

Share
Po co facetom garaż?Źródło: Thinkstockphotos
d1jrr8j

Każdy z nas ma takie miejsce: przytulnie, ciekawie i co najważniejsze nikt poza nami nie ma tam dostępu. Dla jednych jest to działka, inni preferują strych lub garaż, ale sedno pozostaje takie samo: facet po prostu musi mieć miejsce, które będzie jego "jaskinią" - azylem, w którym schroni się przed babskim zrzędzeniem, ukoi niepowodzenia, majsterkując czy zrelaksuje się, słuchając starych płyt.

Okazuje się, że takie miejsce to nie tylko męski kaprys, ale prawdziwy balsam na skołatane nerwy - udowodniono to naukowo. Mężczyźni, którzy posiadają swój własny "azyl", żyją dłużej!

W artykule, który ukazał się w British Medical Journal, profesor Alan White niemal opiewa męską skłonność do znikania np. w garażu i wylicza szereg korzyści. W grę wchodzi nie tylko obniżenie ciśnienie krwi, co zmniejsza ryzyko zawału i wylewu, ale również podwyższenie męskiej samooceny!

d1jrr8j

Najbardziej pożyteczne dla zdrowia okazuje się jednak nie spędzanie czasu bezczynnie z puszką piwa w ręku, ale robienie konkretnych rzeczy połączonych z niezbyt dużą i skomplikowaną pracą fizyczną - "Mężczyźni relaksują się przy majsterkowaniu, a to samo w sobie jest dobre dla ich zdrowia" - twierdzi profesor.

Natomiast dobre samopoczucie i wyższa samoocena wynikają z poczucia, że coś się stworzyło: "Mężczyźni czują, że bądź co bądź czegoś dokonali - patrząc od momentu rozpoczęcia zadania do jego ukończenia" - komentuje naukowiec.

Bardzo ważne jest również, by swoje hobby realizować w samotności, a azyl nie był miejscem dostępnym powszechnie dla innych członków rodziny: "Jeśli mężczyzna spędza sporo czasu w oddzielnym pomieszczeniu w poszukiwaniu samotności, to ma pod kontrolą swoje ciśnienie krwi".

Co ciekawe, przebywanie w męskiej samotni zapewnia facetowi ochronę przed gderaniem żony i tym samym ochronę przed utyskiwaniem na jego stan zdrowia. A to, jak dowiedli naukowcy, pierwszy krok do długowieczności. Okazuje się bowiem, że właśnie zamartwianie się stanem fizycznym jest jedną z najczęstszych przyczyn podupadania na zdrowiu.

Nie wiemy, jak Wy, ale my chcemy żyć długo, więc już nas nie ma!

KP/PFi

d1jrr8j
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1jrr8j
d1jrr8j