Trwa ładowanie...

Pogrzeb, jak urodziny

Share
Pogrzeb, jak urodziny
Źródło: Thinkstockphotos
d4ah6aa

Coraz więcej młodych ludzi pragnie celebrować swoją ostatnią drogę zgodnie z tym, jak żyli, a niekoniecznie, jak to powinno wyglądać tradycyjnie.

Po planach pogrzebowych też widać, że zdecydowana większość osób planuje kremację - mówi Marek Zmysłowski, prezes firmy zajmującej organizowaniem uroczystości pogrzebowych.

Facet: Z pomocą pana firmy można zaplanować własny pogrzeb za życia, podobnie jak organizuje się event czy urodziny...

Marek Zmysłowski:Z biznesowego punktu widzenia organizacja pogrzebu jest właśnie skomplikowanym eventem. W dodatku to dosyć delikatny temat. Organizację pogrzebu zleca nam w końcu osoba, która jednocześnie radzić sobie musi emocjonalnie ze stratą bliskiego. Inaczej jeżeli własny pogrzeb zaplanujemy sami, za życia.

Kim są odbiorcy tej usługi?

Ta usługa z powodzeniem funkcjonuje na przykład w Niemczech, Wielkiej Brytanii czy USA. W Polsce pierwszą reakcją zawsze jest zdziwienie. To nowa rzecz. Pierwszymi naszymi klientami, którzy zdecydowali się z niej skorzystać byli ludzie młodzi, w wieku między 25 - 40 lat. Pogrzeb to ceremonia trudna z uwagi na kontekst sytuacji, ale również ze względu na samo przedsięwzięcie. My pokazujemy, że tak jak planuje się emeryturę czy pisze się testament, można również za życia zadbać o ulżenie rodzinie planując najważniejsze szczegóły dotyczące pochówku. Ułatwia to podejmowanie decyzji, ale też pomaga zredukować koszty, bo na przykład nie wymaga zakupów, na które rodzina chętnie by przystała, a my niekoniecznie byśmy sobie życzyli. Osoby organizujące pogrzeb kogoś bliskiego często są w takim stanie emocjonalnym, że decydują się na wszystko, co im się proponuje, bez zwracania uwagi na cenę.

d4ah6aa

Czy państwa produkt to usługa kompleksowa?

Tak, załatwiamy wszelkie formalności związane z pogrzebem. Chcemy dotrzeć do jak najszerszego grona osób i pokazać korzyści z tym związane. Podobnie jak z pisaniem testamentu warto jest zaplanować pogrzeb wcześniej. Robią to również osoby w sile wieku, które absolutnie nie wybierają się na tamten świat. Trafiają na naszą stronę, rejestrują się, i w prosty sposób mogą zapisać życzenia odnośnie ceremonii pogrzebowej, stypy itp. Prowadzimy naszego użytkownika niejako za rękę za pośrednictwem naszego formularza. W ciągu kilku minut pomagamy dokonać najważniejszych decyzji, pozwalamy też do stworzonego już planu powracać w dowolnej chwili, dokonywać zmian, poprawek. Wszystko w domowym zaciszu bez konieczności załatwiana urzędowych formalności. Na nasze potrzeby powstały też specjalne produkty ubezpieczeniowe, nasz klient może, przy niewielkiej wpłacie miesięcznej zabezpieczyć w kilka lat całkowite koszty pogrzebu. Wydaje mi się, że poza samym stworzeniem możliwości zaplanowania pogrzebu sprawiamy, że ludzie o tym
myślą i uświadamiają sobie, że to ważne. W polskich realiach to jednak nadal specyficzny temat.

Trochę tabu?

Tak, o śmierci się w Polsce nie dyskutuje, ludzie boją się o tym mówić, żeby nie ściągnąć na siebie nieszczęścia. My staramy się ten stereotyp zmienić. Chcemy też poprawić wizerunek samej branży. W rozmowach z dziennikarzami byliśmy zaskoczeni ich skargami, że nikt właściwie na temat tej branży nie chce nic mówić. Naszym założeniem jest otwarta komunikacja. *A jak wygląda sytuacja w tej branży? * Polska branża pogrzebowa jest bardzo rozdrobniona. To ok. trzy tysiące zakładów, około dwóch tysięcy producentów trumien. W Niemczech, dla porównania, producentów trumien jest mniej niż 1000! Zauważyliśmy też brak wiodącej firmy, która ustalałaby pewne standardy, wzór usług, jakość, komunikację. Z naszych badań wynika, że w znakomitej większości są to bardzo dobrze prosperujące przedsiębiorstwa dbające o wysoką jakość usług, ale nie komunikują tego na zewnątrz.

Czy z państwa usług korzysta więcej katolików czy może raczej osób niewierzących?

Pół na pół. Polska uznawana jest za państwo katolickie. Widać jednak, że młodzi ludzie odchodzą od doktryn kościelnych. Wiele osób funkcjonuje nie tyle w wierze, ale w tradycji katolickiej narzucanej przez rodzinę. Dlatego najczęściej organizowane są nadal pogrzeby katolickie, chociaż w usłudze Funeral Planning widzimy, że młodzi coraz częściej odchodzą od tego. Widać, że chcą celebrować swoją ostatnia drogę zgodnie z tym, jak żyli, a niekoniecznie, jak to powinno być tradycyjnie. Po planach pogrzebowych też widać, ze zdecydowana większość osób planuje kremację.

Ile kosztuje usługa planowania pogrzebu?

Sama obsługa jest darmowa, tzn. zapisanie naszych życzeń, wyznaczenia powiernika, czyli osoby, która ma zadbać o to, by były one spełnione po naszej śmierci, udostępnienie tych informacji w odpowiednim momencie. Koszt zaczyna się wtedy, gdy trzeba tę usługę zorganizować. Stąd propozycja zakupu ubezpieczeń. Ciężko przecież przewidzieć koszt pogrzebu za kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt lat. Taki przewidywany koszt klientowi przedkładamy, szacujemy go i dopasowujemy do oczekiwań.

d4ah6aa

A są jakieś ekstrawagancje w planowanych uroczystościach?

Nie zauważyliśmy do tej pory. Głównie są to życzenia dotyczące sposobu pochówku, miejsca, czy chcą aby ich organy zostały wykorzystane czy nie. Są czasami ciekawe życzenia , np. lista gadżetów, które mają być umieszczone w grobie czy trumnie, muzyka, stypa, a raczej konsolacja z listą gości i wskazaniem miejsca, gdzie miałaby się odbyć, może w restauracji a może w domu, zwykle tylko tych, na których nam naprawdę zależało.... Możemy też zaplanować rodzaj fotograficznego pamiętnika z naszego życia, który po nas pozostanie. Ludzie podchodzą bardzo świadomie do tego, jak to planują. Widać, że zaczynają się zastanawiać nad tym, jak będą postrzegani w tej ostatniej drodze. Mamy też usługę mowy żałobnej - wielu ludzi rezygnuje z tradycyjnego przemówienia księdza, chciałoby, by mówił o nich ktoś, kto ich znał za życia, dla którego było się ważnym. Można też zamówić profesjonalnego aktora.... Dajemy też możliwość zarządzania naszym życiem on-line po śmierci. Wiele osób ma różnego rodzaju konta na portalach
społecznościowych, skrzynki pocztowe, itp. Można więc zostawić dyspozycję kto ma to ewentualnie zlikwidować. Co do życzeń zapisywanych w planach pogrzebowych, dużą popularnością cieszy się rubryka "kogo nie zapraszać na pogrzeb" oraz playlista do odtwarzania podczas ceremonii. Dziwactw na razie brak...

Jest pan młody, skąd zainteresowanie tematyką pogrzebową?

Tak, mam 25 lat, studiuję zarządzanie na Politechnice Koszalińskiej. Branżą pogrzebową zainteresowałem się przypadkowo, usłyszałem, że moi rówieśnicy w Stanach zaplanowali sobie pogrzeb i miałem też to przykre doświadczenie, że mój kolega z czasów licealnych umarł na białaczkę. Zauważyłem jak wiele jest do zrobienia w tej branży.

Czy obraża się pan jeżeli mówi się o branży, która się pan zajmuje nekrobiznes? Z definicji nie ma w tym słowie nic pejoratywnego, ale wiąże się ono w Polsce ze skandalami i nadużyciami. Jednak można ten biznes tak nazwać. My oferujemy ogólnopolską sieć usług pogrzebowych. Naszymi partnerami są cieszące się najlepszą opinią zakłady pogrzebowe w kilkudziesięciu największych miastach w Polsce, oraz doświadczone firmy kamieniarskie zajmujące się opieką nad grobami.

Rozmawiał: Andrzej Mroziński/ PFi

d4ah6aa

Podziel się opinią

Share
d4ah6aa
d4ah6aa