Trwa ładowanie...
09-11-2012 15:08

Pół miliona Polaków zginęło w armiach zaborczych w I wojnie światowej

Share
Pół miliona Polaków zginęło w armiach zaborczych w I wojnie światowejŹródło: PAP/CAF
d1ljw6e

11 listopada 1918 r. podpisano zawieszenie broni pomiędzy aliantami, a Niemcami, kończące I wojnę światową, w czasie której w szeregach armii rosyjskiej, niemieckiej i austro-węgierskiej walczyło około 2,9 mln Polaków. Ponad pół miliona z nich poległo, zmarło lub zaginęło bez wieści.

Przed wybuchem I wojny światowej w armiach trzech państw zaborczych służyło od 250 do 300 tys. Polaków, którzy będąc obywatelami Rosji, Niemiec i Austro-Węgier podlegali obowiązkowi służby wojskowej.

Najwięcej Polaków było w armii rosyjskiej 165-200 tys., w armii austro-węgierskiej służyło ich około 55-60 tys., a w niemieckiej co najmniej 40 tys.

d1ljw6e

Autor "Historii oręża polskiego 1795-1939" prof. Mieczysław Wrzosek ocenia, że w czasie działań wojennych w latach 1914-1918 do armii państw zaborczych powołano w sumie około 2,9 mln żołnierzy polskiego pochodzenia. "Informacja ta - stwierdza prof. Wrzosek - została wysnuta z ocen szacunkowych, w których uwzględniono liczbę ludności polskiej zamieszkującej ziemie poszczególnych zaborów oraz całe terytoria państw zaborczych i skalę wykorzystania przez te państwa własnych rezerw mobilizacyjnych".

Według innych źródeł, do wojsk państw zaborczych wcielono jeszcze więcej Polaków: 3,4 mln. Spośród nich 1,4 mln trafiło do armii austriackiej; 1,2 mln do armii rosyjskiej i 800 tys. do armii niemieckiej. ("Zarys dziejów Polski", pod red. J. Tazbira)

Historycy są zgodni, że ich sytuacja w armiach zaborczych nie była łatwa. "Dyskryminacja była zjawiskiem, które towarzyszyło Polakom we wszystkich armiach zaborczych, ale o różnym stopniu natężenia" - stwierdza prof. Wrzosek.

Chociaż żołnierzom nie zabraniano praktyk religijnych i pozwalano im porozumiewać się ze sobą po polsku to nierzadkie były przypadki ich dyskryminacji na tle narodowościowym. "Liczne były jednak wypadki, że z mowy polskiej szydzono. Częściej czynili to szeregowi żołnierze i podoficerowie niż oficerowie, ale zdarzało się, że Polacy byli poniewierani, a różne obelżywe określenia funkcjonowały mimo groźby kar dyscyplinarnych" - pisze Wrzosek.

d1ljw6e

W armii rosyjskiej Polaków nie wcielano do jednostek Warszawskiego Okręgu Wojskowego i Wileńskiego Okręgu Wojskowego, wysyłając ich w głąb Rosji. Przestrzegano ponadto skrupulatnie zasady, zgodnie z którą do Akademii Sztabu Generalnego w Petersburgu nie byli przyjmowani wyznawcy religii rzymsko-katolickiej.

W pierwszych miesiącach wojny przypadki dyskryminacji zdarzały się rzadziej. Jednak po ewakuacji wojsk rosyjskich z Królestwa Polskiego w 1915 r. oraz wobec coraz częstszych dezercji Polaków stosunek wobec nich zmienił się na gorsze.

Również do niemieckiej Akademii Sztabu Generalnego nie przyjmowano Polaków, a w szkołach oficerskich byli widziani niechętnie. Szeregowców powoływanych do armii niemieckiej starano się rozproszyć, dzieląc ich na małe grupy.

O swoich relacjach z niemieckimi kolegami na froncie zachodnim tak pisał w 1916 r. w liście do matki Józef Iwicki: "Z mymi towarzyszami jednorocznymi w żadne rozmowy na tle polskim się nie wdaję i rozmawiam z nimi tylko o takich sprawach politycznych i wojennych, które żadnej bezpośredniej styczności ze sprawą polską nie mają. () Na ogół uważają mą narodowość za osobistą słabość czy wadę lub coś, co by można postawić jako pendant do +niskie pochodzenie+ i z wyjątkiem dwóch lub trzech ani nawet krzty pojęcia nie mają o różnicy poglądów, dążeń, kultury całej itd., która się wywiązuje jako skutek różnicy narodowości". (J. Iwicki "Z myślą o Niepodległej Listy Polaka żołnierza armii niemieckiej z okopów I wojny światowej (1914-1918)")

d1ljw6e

Według cytowanego wcześniej prof. Wrzoska warunki służby Polaków w armii austro- węgierskiej, w której "obowiązywał tępy i ogłupiający dryl wojskowy", wbrew powszechniej opinii, nie były wcale dobre ani nawet znośne. "O szykanach świadczył fakt, że w armii austro-węgierskiej Polacy awansowali wolno, nie dochodzili do wyższych stanowisk wojskowych i nie sprawowali na przykład funkcji dowódców korpusu, nie mówiąc już o armiach".

Jednak największym dramatem dla Polaków wcielonych do armii zaborczych były nieuniknione walki bratobójcze, o czym przejmująco mówi wiersz Edwarda Słońskiego z 1916 r. "Ta co nie zginęła...": "Rozdzielił nas, mój bracie/ Zły los i trzyma straż-/ W dwóch wrogich sobie szańcach/ Patrzymy śmierci w twarz./ W okopach pełnych jęku,/ Wsłuchani w armat huk,/ Stoimy na wprost siebie-/ Ja wróg twój,/ ty mój wróg!".

Felicjan Sławoj Składkowski, oficer I Brygady Legionów Polskich, tak wspominał Wigilię w czasie bitwy pod Łowczówkiem w 1914 r.: "W tę noc wigilijną chłopcy nasi w okopach zaczęli śpiewać "Bóg się rodzi" I oto z okopów rosyjskich Polacy, których dużo jest w dywizjach syberyjskich, podchwycili słowa pieśni i poszła w niebo z dwóch wrogich okopów! Gdy nasi po wspólnym odśpiewaniu kolęd krzyknęli: "Poddajcie się, tam, wy Polacy!" nastała chwila ciszy, a później - już po rosyjsku: "Sibirskije striełki nie sdajutsia". Straszna jest wojna bratobójcza. Podobno jeden z naszych młodych chłopców wziął do niewoli ojca swego, którego zabrali do wojska rosyjskiego". (F. Sławoj Składkowski "Moja służba w Brygadzie")

Trzeba jednak zaznaczyć, że Legiony miały specyficzny charakter i stały się potężnym katalizatorem najważniejszego - niepodległości!

d1ljw6e

Legiony Polskie były pierwszą polską formacją wojskową w XX w. Skupiły w sobie oddziały Strzelca Józefa Piłsudskiego, Drużyny Strzeleckie, Polowe Drużyny Sokoła oraz inne organizacje paramilitarne działające przed I wojną światową, głównie na terenie zaboru austriackiego.

Tak przemawiał Marszałek. Posłuchaj, jego głosu:

Powołane zostały 16 sierpnia 1914 r. przez Naczelny Komitet Narodowy, jako próba ratowania wojskowej inicjatywy Józefa Piłsudskiego. Działały w ramach armii austro-węgierskiej i podlegały dowództwu Landwehry.

W szczytowym okresie rozwoju w Legionach służyło ponad 16 000 żołnierzy (jesień 1915 r.). Organizacyjnie dzieliły się na 3 Brygady:

I Brygada powołana została 19 grudnia 1914, dowodził nią Józef Piłsudski (do 27 września 1916)

d1ljw6e

II Brygada powołana została 19 grudnia 1914, pierwszym dowódcą był Ferdynand Kuettner - do 14 lipca 1916, następnie Józef Haller do 19 lutego 1918.

III Brygada powołana została 8 maja 1915. Dowodzili nią: Wiktor Grzesicki do 14 lipca 1916, Stanisław Szeptycki do 14 listopada 1916, Zygmunt Zieliński do 25 kwietnia 1917, Bolesław Roja do 30 lipca 1917.

W okresie od powołania do później jesieni 1915 r. Brygady działały na różnych frontach:

I Brygada na Ziemi Krakowskiej i na terenie zaboru rosyjskiego (najważniejsze bitwy to Krzywopłoty, bitwa limanowska, Łowczówek, walki nad Nidą, Konary i Jastków).

d1ljw6e

II Brygada w Karpatach Wschodnich (najważniejsze bitwy to Rafajłowa i Zielona, Mołotków, Kirlibaba, Szarża pod Rokitną).

III Brygada weszła do boju od sierpnia 1915 r. i współdziałała z Brygadą Józefa Piłsudskiego.

Od jesieni 1915 roku do września 1916 r. Legiony walczyły już wspólnie na płn. Wołyniu, nad Styrem i Stochodem.

W lipcu 1916 r. miała miejsce największa bitwa Legionów, Bitwa pod Kostiuchnówką. Wówczas to Legioniści pomimo huraganowego ognia i ciągłych ataków Rosjan przez kilka dni utrzymali linię frontu. Wycofali się dopiero po załamaniu frontu na flankach bronionych przez Węgrów i Czechów.

Na jesieni 1916 r. doszło do wycofania Legionów z frontu na tyły i dymisji Józefa Piłsudskiego z funkcji brygadiera.

W lecie 1917 r. wybuchł jeszcze głębszy kryzys - legioniści odmówili złożenia przysięgi na wierność Niemiec. Rozwiązano Legiony Polskie, część oficerów internowano w obozie w Beniaminowie, żołnierzy w Szczypiornie.

II Brygadę i pozostałych legionistów, poddanych austro-węgierskich, przemianowano na Polski Korpus Posiłkowy i wysłano we wrześniu/październiku na Bukowinę i Besarabię.

W lutym 1918 r. doszło do otwartego buntu w oddziałach Korpusu i legioniści pod dowództwem płk Józefa Hallera przeszli front na stronę rosyjską pod Rarańczą. Tam doszło do połączenia się z II Korpusem Polskim na Ukrainie.

Według prof. Wrzoska w czasie I wojny światowej poległo, zmarło lub zaginęło bez wieści około 530 tys. Polaków służących w armiach państw zaborczych: ponad 220 tys. w armii austro-węgierskiej, około 200 tys. w armii rosyjskiej i ponad 110 tys. w armii niemieckiej.

PAP,PFi

d1ljw6e
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1ljw6e
d1ljw6e