Trwa ładowanie...
d6ght5n
Męskie sprawy

Potworna moda wśród kobiet. Robią to, by schudnąć

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Potworna moda wśród kobiet. Robią to, by schudnąć
(123RF.COM)
d6ght5n

Kiedy wydaje się, że w temacie diet zostało powiedziane już wszystko, wciąż pojawiają się nowe koncepcje, które w krótkim czasie mają zdziałać cuda. Często przypominają one igranie z ogniem. Nie inaczej jest tym razem. W wielu kręgach coraz więcej zwolenników zyskuje dieta, która polega na przyjmowaniu gliny.

Próbowano już różnych rzeczy: odżywiania ograniczonego do konsumpcji papek dla niemowląt; diety śpiącej królewny, polegającej na dużej ilości snu stymulowanego przez tabletki nasenne; picia hektolitrów lemoniady czy połknięcia tasiemca - to tylko niektóre z dość szalonych pomysłów na redukcję zbędnych kilogramów. Przy nich popularne kuracje, jak dieta kapuściana, owsiana czy dieta 1000 kalorii wydają się niewinną igraszką. Teraz coraz więcej mówi się o innej metodzie, która może być bardzo niebezpieczna dla zdrowia - o jedzeniu gliny.

Glina kojarzy się przede wszystkim ze skałą osadową, która służy jako budulec do wyrobu ceramiki. Ale kategoria ta jest znacznie bardziej pojemna. Zawiera się w niej też surowiec określany mianem bentonitu, który otrzymywany jest z popiołu wulkanicznego. Wykorzystywany jest on w przemyśle chemicznym czy kosmetycznym. Ale glina bentonitowa znana jest też nie od dziś jako środek oczyszczający, służący do detoksu organizmu, a coraz częściej do odchudzania. Ostatnio o metodzie tej mówi się szczególnie dużo, bo do jej stosowania zaczęły przyznawać się gwiazdy. Nie brakuje osób, które tak bardzo zaufały temu sposobowi, że nie zaprzątają sobie nawet głowy kupowaniem odpowiednio spreparowanego i sproszkowanego środka, ale ot tak, "na surowo", przyjmują zwykłą glinę.

d6ght5n

Jedna z najpopularniejszych obecnie aktorek młodego pokolenia, Shailene Woodley, podczas jednego z wywiadów powiedziała wprost, że glina jest jedną z najlepszych rzeczy, jakie sobie w życiu zaaplikowała. Gwiazda "Spadkobierców" czy "Niezgodnej" nie jest sama. Wśród entuzjastów tej diety są też inni celebryci. Do konsumpcji gliny przyznała się aktorka i córka Lenny'ego Kravitza, Zoe Kravitz czy modelka Elle Macpherson.

Skoro glina zaczęła być powszechnie stosowana przez gwiazdy, to musi być skuteczna i bezpieczna - z takiego założenia wychodzi wiele kobiet, które coraz chętniej sięgają po preparaty oparte na tym surowcu. Interes szybko zwęszyli też producenci specyfików wspomagających odchudzanie, którzy przygotowali ofertę dla klientek o różnej zasobności portfela. W internecie znaleźć można zaś wypowiedzi konsumentek, które postanowiły zaufać takiemu sposobowi pozbycia się nadprogramowych kilogramów. I nie żałują.

Czy rzeczywiście jest tak różowo? Czy łykanie środków opartych na bazie gliny lub picie wymieszanej z sokiem sproszkowanej skały ma same plusy? Przed nadmiernym zaufaniem do tego rodzaju kuracji przestrzegają naukowcy i lekarze, twierdząc, że takie odchudzanie może skończyć się tragicznie, a stosowanie gliny jako preparatu do oczyszczania organizmu może przynieść wręcz skutek odwrotny. Specjaliści twierdzą, że nie ma naukowych dowodów, które potwierdzałyby, że glina usuwa z organizmu toksyczne substancje i doprowadza do utraty wagi oraz pozwala uniknąć efektu jo-jo.

"Glina działa jak żywica i wiąże ze sobą wszystko - zarówno to, co dobre, jak i to co złe - co sprawia, że organizm ma problem z wchłanianiem ważnych składników odżywczych, takich jak żelazo czy wapń" - powiedział cytowany przez Daily Mail Anton Emmanuel, gastroenterolog ze szpitala uniwersyteckiego w Londynie. "W glinie występują też minerały, które mogą prowadzić do zatrzymania płynów, a w efekcie do pogorszenia funkcji serca i nerek".

d6ght5n

W raportach, które potwierdzają, jak bardzo niebezpieczne dla zdrowia może być przyjmowanie gliny, pojawiły się opisy przypadków pacjentek, które trafiły do szpitali z perforacją jelit. Według lekarzy, jej spożywanie może też spowodować uszkodzenie nerek oraz niewydolność serca. Wszystko przez zaburzenie stężenia potasu w organizmie. Wśród innych skutków ubocznych wymienia się wymioty, silne bóle brzucha oraz krwotoki.

Agencje odpowiedzialne za kontrolę rynku żywności w niektórych krajach, w tym także dostępnych na nich suplementów, ostrzegają, że niektóre preparaty, oparte na bazie gliny, zawierać mogą niebezpiecznie wysokie stężenie arszeniku oraz ołowiu. Substancje te mogą wywoływać choroby nowotworowe, prowadzić do uszkodzenia układu nerwowego i mózgu.

Niektóre kobiety przyznają, że stosowanie przez nie gliny spowodowało u nich pojawienie się efektów ubocznych. Często narzekają na senność oraz osłabienie. Mimo wszystko, nie zamierzają rezygnować z dalszego jej przyjmowania. 50-letnia Brytyjka, Fiona Nicholl, bohaterka reportażu na temat "diety glinianej", mimo apeli lekarzy, nie zamierza porzucać tej metody i aplikuje ją sobie przynajmniej raz w roku. Kiedy zastosowała ją po raz pierwszy w czerwcu 2012 r., w ciągu 10 dni udało się jej schudnąć 5 kilogramów. Wreszcie wcisnęła się w wymarzoną sukienkę. Jest wreszcie szczęśliwa i nie zamierza tego zmieniać. A problem efektów ubocznych i potencjalnych chorób? Cóż, w życiu nie można mieć wszystkiego. Grunt, że kiecka dobrze leży.

RC/PFi, facet.wp.pl

d6ght5n

Podziel się opinią

Share
d6ght5n
d6ght5n