Trwa ładowanie...

Przybyli aby węszyć

Share
Przybyli aby węszyć
Źródło: Jupiterimages
d8dl50e

25 tys. dolarów zapłaci hrabstwo Northampton w stanie Massachusetts firmie specjalizującej się w badaniu natężenia nieprzyjemnych zapachów. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że pracownicy firmy do pomiarów używają wyłącznie własnego nosa.

Władze hrabstwa zleciły „wąchaczom” zbadanie poziomu smrodu wydzielanego przez odpady miejskie we wszystkich miastach na swoim terytorium. Chodzi głównie o gnijące śmieci, ale również ulatniające się gazy, zanieczyszczenia związane z komunikacją miejską i wszelkie inne nieprzyjemne wonie.

d8dl50e

Grupa profesjonalistów o wyczulonych nosach ma ocenić natężenie zapachów w całym mieście w skali od 1 do 8, gdzie 1 to zapach neutralny, zaś 8 to smród, który trudno jest znieść.

* Jak pokonać zazdrość Jak pokonać zazdrość*

d8dl50e

* Pies na viagrę Pies na viagrę*

Od wyników zleconych badań zależy, czy i na które miasto zostanie nałożona grzywna za złe zarządzanie zapachami.

Zarobkowe wykorzystywanie wrażliwości własnego nosa nie jest niczym nowym. W ten sposób pracują perfumiarze, nosa używają również testerzy win, czy kucharze. Ale nos można wykorzystać na wiele sposobów: jakiś czas temu pisaliśmy przy zupełnie innej okazji o ludziach zawodowo zajmujących się wąchaniem samochodów. W wielu placówkach naukowo-badawczych również z pomocą nosa bada się woń wydzielin ciała – np. zapach potu.

Wniosek nasuwa się sam: wtykanie nosa w nie swoje sprawy może okazać się całkiem niezłym źródłem dochodów. Oprócz dobrego węchu mieć trzeba tylko mieć nosa do interesów.

(eMPi, Kabron)

* Jak pokonać zazdrość Jak pokonać zazdrość*

* Pies na viagrę Pies na viagrę*

d8dl50e

Podziel się opinią

Share
d8dl50e
d8dl50e