Trwa ładowanie...

Psy wykrywają śmiertelną chorobę!

Share
Psy wykrywają śmiertelną chorobę!
Źródło: Thinkstock
dws3pf6

Jak wiadomo, psy są najlepszym przyjaciółmi człowieka. Dlaczego? Ponieważ są lojalne, nie kłamią, nie zdradzają, kochają bezwarunkowo, zaś w razie niebezpieczeństwa bez wahania stają w naszej obronie. A jakby tego wszystkiego było mało okazuje się, że potrafią nawet wykryć raka prostaty...!

Powszechne obecnie metody badania obecności raka prostaty opierają się na teście występowania PSA (antygen gruczołu krokowego, z ang. Prostate Specific Antygen) we krwi. PSA to rodzaj proteiny, a konkretnie glikoproteina, która produkowana jest przez gruczoł prostaty. Jego stężenie we krwi powinno mieścić się w określonych granicach, jeżeli jest inaczej i wartości brzegowe zostają przekroczone, może to oznaczać, że dany mężczyzna cierpi na raka prostaty. Zatem, testy obecności PSA we krwi opierają się na badaniu jego stężenia, a następnie porównywaniem wyników z wartościami modelowymi.

dws3pf6

Niestety, w praktyce ów metoda okazuje się być bardzo nieefektywną. W przypadku biopsji, u 2 z 3 mężczyzn o podniesionym poziomie PSA, nie wykrywa się komórek rakowych. Dodatkowo, w 1 na 5 przypadków raka prostaty poziom PSA pozostaje w normie, dlatego o obecności raka pacjent może dowiedzieć się dopiero w momencie, gdy jego leczenie będzie już znacznie utrudnione. Według statystyk, około 30% mężczyzn w okolicach 50-tego roku życia boryka się z problemem raka prostaty. Co więcej, to właśnie nowotwór gruczołu prostaty odpowiada za 9% zgonów wśród panów z nowotworem.

Dlatego też, tak bardzo ważne jest opracowanie nowoczesnej i skutecznej metody diagnozowania tego typu raka. Szczęśliwie, okazuje się, że naukowcy są blisko przełomu, a to wszystko dzięki najlepszemu przyjacielowi człowieka...

Jak donosi czasopismo "Renal & Urology News", badacze z paryskiego Tenon Hospital, pod wodzą profesora Jeana-Nicolasa Cornu, opracowali metodę wykrywania raka prostaty angażując do tego zadania psy. Ich węch jest 100000 (sic!) razy silniejszy od ludzkiego, co wykorzystuje się obecnie chociażby przy poszukiwaniu narkotyków, czy ładunków wybuchowych. Nie specjalnie dziwi zatem fakt, że po psi talent sięgnęła wreszcie medycyna. Francuscy naukowcy postanowili przeszkolić grupę owczarków belgijskich, do szukania raka prostaty. Jak tego dokonali?

Droga do sukcesu przeważnie jest długa, kręta i wyboista. Nie inaczej było w tym przypadku. Specjalistyczne szkolenie trwało niemal półtora roku i składało się z trzech etapów. W pierwszym, trwającym ok. 6 miesięcy, psy uczone były rozpoznawać próbki moczu pacjentów, u których wykryto nowotwór prostaty.

dws3pf6

Kolejny etap, okazał się być zadaniem bardziej żmudnym i trwał prawie dwa razy tyle, co poprzedni. Badacze musieli nauczyć owczarki, odróżniania próbek moczu osób z nowotworem od próbek kontrolnych (pobranych od ludzi zdrowych). Wreszcie, faza ostatnia polegała na przetestowaniu psich umiejętności.

W efekcie, psie nosy poddano próbie - każdy z owczarków spośród pięciu próbek musiał wskazać tę, która zawierała komórki rakowe. Wyniki przeszły najśmielsze oczekiwania naukowców. W badaniu wykorzystano 66 próbek moczu - 33 z nowotworem oraz 33 kontrolne. Okazało się, że wskazania psów były trafne w 63 na 66 przypadków, co daje prawie 95% sukcesu. Jakie to rodzi rokowania na przyszłość?

iadomo, że w moczu zawarte są związki organiczne, produkowane przez komórki rakowe. Jak stwierdza Jean-Nicolas Cornu, "wyniki naszego eksperymentu wskazują, że związki te mogą być wykryte. Jeżeli uda nam się zidentyfikować te substancje, być może doprowadzi to medycynę do opracowania niezwykle efektywnego narzędzia diagnostycznego." Oczywiście, przed naukowcami jeszcze sporo pracy, jednak sama myśl o potencjalnych efektach ich badań, może napawać człowieka optymizmem. Ponad to, badania Francuzów przyczynią się do jeszcze jednej, ważnej rzeczy - zakończą raz na zawsze rozważania, co jest lepsze - psy czy koty.

dws3pf6

Podziel się opinią

Share
dws3pf6
dws3pf6