Trwa ładowanie...
dtjac07
Męskie sprawy

Rodzicielstwo a długość życia. Odkryto pewną zależność

Share
Rodzicielstwo a długość życia. Odkryto pewną zależność
Źródło: 123RF.COM
dtjac07

Kobiety, które decydują się na macierzyństwo później, mają większe szanse na dożycie późnej starości - twierdzą naukowcy na podstawie opublikowanych właśnie wyników badań. Według nich, późne macierzyństwo, mimo wielu niebezpieczeństw, może oznaczać także korzyści. To nie pierwsze badania, które wskazują na to, że pomiędzy rodzicielstwem a długością życia są liczne powiązania.

Czy fakt bycia rodzicem może mieć związek z długością życia i kondycją oraz stanem zdrowia? Obiegowe opinie są podzielone. Wśród osób, które uważają, że taka relacja występuje, pojawiają się sugestie, że dzieci mogą wpłynąć najwyżej na skrócenie egzystencji. Wszystko przez zmęczenie i stres towarzyszące trudom wychowania. Naukowcy mierzyli się z tym zagadnieniem wielokrotnie. Ich wnioski mają jednak niewiele wspólnego ze stereotypowym myśleniem wielu ludzi.

Zaskakującą, opartą na badaniach opinię zaprezentowali niedawno naukowcy ze Szkoły Medycznej Uniwersytetu Bostońskiego. Stwierdzili oni, że kobiety, które późno biorą na siebie obowiązki związane z rodzicielstwem, mają dużo większą szansę na długowieczność. Swoje wnioski przedstawili po przebadaniu sytuacji 551 rodzin, których członkowie mogli się pochwalić długą średnią życia. Wyjątkową uwagę ekspertów przykuły kobiety - z 462 z nich przeprowadzono szczegółowe wywiady. Jedno z pytań, które pojawiły się w ankiecie, dotyczyło wieku, w którym urodziło się ostatnie ich dziecko. Okazało się, że wiele z nich doczekało się potomstwa w bardzo późnym wieku.

dtjac07

Stwierdzona przez specjalistów zależność wykazała, że kobiety, które urodziły ostatnie dziecko po 43. roku życia, miały spore szanse na dożycie do 95 lat, a nawet dłużej. Obliczono, że ich szanse wzrastały w takich sytuacjach aż dwukrotnie w stosunku do kobiet, które ostatnie dziecko urodziły w wieku 29 lat.

To nie pierwsze badania, które stwierdzają, że wiek, w którym kobiety rodzą ostatnie dziecko, może mieć wpływ na to, jak długo będą żyły. Inne próby wykazały nawet, że kobiety, które rodzą dzieci po 40. roku życia, mają aż czterokrotnie większe szanse na dożycie setki.

Czy to oznacza, że kobiety powinny zwlekać z rodzeniem dzieci tylko po, by zwiększyć swoje szanse na długowieczność? Absolutnie nie. Naukowcy przypominają, że późna ciąża wiąże się zawsze z wieloma zagrożeniami.

Od późnego ojcostwa też zależy wiele

dtjac07

Zależność pomiędzy późnym rodzicielstwem a długością życia dotyczy nie tylko kobiet, ale też mężczyzn. W tym wypadku odkryto jednak inne powiązanie. Okazało się bowiem, że wiek, w którym mężczyzna został ojcem, może mieć wpływ na to, jak długo będą żyć jego wnuki. Jak to możliwe? Z odpowiedzią przychodzi genetyka. Z przeprowadzonych badań wynika, że dzieci oraz wnuki mężczyzn, którzy doczekali się potomstwa później, wyposażone są w dłuższe telomery - chodzi o końcowy fragment chromosomu, który skraca się każdorazowo podczas podziału komórki, co ma wpływ na proces starzenia się. Naukowcom już wcześniej udało się ustalić, że ludzie z dłuższymi telomerami starzeją się wolniej. Zmniejsza się też u nich ryzyko przedwczesnej śmierci. Ale w jaki sposób późne ojcostwo miałoby sprzyjać dłuższemu życiu potomstwa? Okazuje się wprawdzie, że u mężczyzn w większości komórek wraz z wiekiem skracają się telomery, ale nie dotyczy to komórek nasienia - tam z czasem zyskują one na długości i mogą zostać przekazane kolejnym
pokoleniom - poinformował Live Science.

Przeprowadzone analizy pokazały wprawdzie, że późne ojcostwo przynosi wiele korzyści dzieciom oraz wnukom, ale obarczone jest też ryzykiem. U takiego potomstwa istnieje bowiem ryzyko rozwinięcia się mutacji genetycznych oraz zwiększone ryzyko wystąpienia schorzeń neurologicznych.

Pozostaje jeszcze pytanie, czy mężczyźni mogą jakoś zyskać na długości życia, decydując się na dzieci? Zdecydowanie tak. Dowodzi tego dość wiekowa analiza długości życia 2015 osób, które urodziły się pomiędzy 1749 a 1912 r. W jej trakcie brano pod uwagę osoby, które żyły przynajmniej 50 lat. Okazało się, że długość życia ojców, którzy spełnili te kryteria, wzrastała wraz z liczbą posiadanych dzieci. Każde kolejne dziecko oznaczało średnio 0,23 roku życia więcej. Takie samo zjawisko zaobserwowano wśród kobiet, gdzie każdy kolejny potomek "dawał" 0,32 roku więcej, ale pod warunkiem, że liczba pociech nie przekroczyła 14. Już wtedy naukowcy doszli też do wniosków, które zaprezentowali ostatnio specjaliści ze Szkoły Medycznej Uniwersytetu Bostońskiego - że późne macierzyństwo oznacza dłuższe życie.

(rc/ac/facet.wp.pl)

dtjac07

Podziel się opinią

Share
dtjac07
dtjac07