CiekawostkiRosyjska ruletka po... rosyjsku

Rosyjska ruletka po... rosyjsku

Rosyjska ruletka po... rosyjsku

Choć zdawałoby się, że tak ekstremalne gry jak rosyjska ruletka odeszły już do lamusa, okazuje się, że wciąż mają się dobrze, a ryzykantów chcących poczuć dreszczyk emocji nie brakuje

Zasady nietypowych "zawodów" są analogiczne do tych, które znamy z tradycyjnej rosyjskiej ruletki. "Pistolet" używany przez uczestników ma siedem miejsc na "pociski", z których zapełnia się tylko jeden. Jeśli gracz "przeżyje" czyli - w tym wypadku - nie będzie rażony prądem, do magazynku dokłada się stopniowo kolejne "naboje". Wygrywa ten, komu uda się przetrwać.

1 / 3

Rosyjska ruletka prądem

Obraz
© englishrussia.com

W grze może brać udział nieograniczona liczba osób w wieku 18-55 lat podzielona w zależności od wariantu na drużyny, które nawzajem mierzą do siebie z paralizatorów przystawionych do brzucha, głowy, potylicy lub skroni.

Zawiera w sobie elementy blefu - jeśli "ofierze" uda się przekonująco zasymulować porażenie prądem, "zabitym" jest strzelający. By wziąć udział w "zawodach" każdy z uczestników musi wnieść do wspólnej puli 200 rubli (ok 12 zł). Zwycięzca zgarnia wszystkie pieniądze.

2 / 3

Rosyjska ruletka prądem

Obraz
© englishrussia.com

Głównym organizatorem oraz pomysłodawcą nowej wersji rosyjskiej ruletki jest Walerij Jeszczenko. W przeszłości trenował sporty walki, jednak musiał zakończyć karierę na skutek rzadkiej choroby (długo zmagał się z paraliżem).

Jest gorącym zwolennikiem zdrowego trybu życia i odpiera zarzuty, że nowa "rosyjska ruletka" może mieć szkodliwe konsekwencje dla organizmu. - Powolne samobójstwo to alkohol i papierosy, a nasza gra to życie w najjaskrawszym wydaniu - napisał na stronie swojej gry na jednym z rosyjskich portali społecznościowych.

3 / 3

Rosyjska ruletka prądem

Obraz
© englishrussia.com

Mimo że ciężko wyobrazić sobie, co atrakcyjnego może być w dobrowolnym narażaniu się na kopnięcie prądem o napięciu 10 000 woltów, ci, którzy mieli okazję zagrać w nową rosyjską ruletkę, oceniają ją bardzo entuzjastycznie. - Gra jest interesująca dzięki swojej różnorodności! To nie jest tak, że przystawiasz pistolet do skroni i strzelasz. Tu jest wszystko: gra zespołowa, siła woli, charakter, śmiałość, chłodne rozeznanie - pisze jeden z internautów.

- Kiedy usłyszałem od Walerego Jeszczenki o tej grze, skojarzyła mi się z elektrowstrząsami i bólem, więc byłem trochę zaniepokojony. Ale już za pierwszym razem okazało się, że te wątpliwości nie mają racji bytu dzięki adrenalinie, która rośnie z każdą rundą - podkreślił inny entuzjasta.

Myślicie, że podobna gra miałaby szansę mieć tylu zwolenników gdziekolwiek poza Rosją?

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (43)