Trwa ładowanie...
24-06-2014 14:34

Rozpędził się do prędkości 7275 km/h. Rekord, którego nie udało się pobić do dziś

Share
Rozpędził się do prędkości 7275 km/h. Rekord, którego nie udało się pobić do dziśŹródło: WP.PL
d2hyjre

Podróż samolotem z Warszawy do Nowego Jorku zajmuje dziś ok. 9 godzin. To niewiele, jeśli porównamy to z ofertą krajowych połączeń kolejowych, gdzie mniej więcej tyle samo godzin trzeba spędzić w pociągu z Gdańska do Krakowa. Istnieją jednak rozwiązania, które pozwoliłyby skrócić podróż ze stolicy Polski do najsłynniejszej metropolii świata. I to skrócić znacznie. Co powiecie na ograniczenie tego czasu do jednej godziny? Zapraszamy na pokład samolotu X-15, który potrafił rozpędzić się do imponującej prędkości 7275 km/h.

Niektóre z rozwiązań, które rozwijane były kilka dekad temu, do dziś robią wielkie wrażenie. Jednym z nich był z pewnością rakietowy samolot X-15. Wyprodukowana przez firmę North American Aviation maszyna należała do klasy samolotów hipersonicznych, czyli takich, których prędkość przekracza mach 5. Prędkość maksymalna produkowanego w latach 50. ubiegłego wieku wehikułu wynosiła 6 Ma. Dla porównania, popularny F-16 osiąga "tylko" 2,02 Ma (ok. 2120 km/h), a najsłynniejszy naddźwiękowy samolot pasażerski, Concorde mógł przemieszczać się z prędkością maksymalną 2,04 Ma.

North American X-15 po raz pierwszy wzbił się w powietrze w czerwcu 1959 r., pięć lat po tym, jak jego specyfikacja została zaprezentowana inżynierom. Nie tylko sama konstrukcja była rewolucyjna, przypominając w większym stopniu rakietę niż samolot, ale także wykorzystane do jej produkcji materiały. Było to niezbędne, bo kosmiczny samolot wzbijał się na niespotykaną do tej pory wysokość, w czasie jednego z lotów osiągając rekordowy wówczas pułap 110 kilometrów. Ze względów bezpieczeństwa do jego produkcji użyto materiału znanego jako inconel - był to stop chromu, niklu i żelaza. Jego użycie pozwalało mu przetrwać nawet w najbardziej ekstremalnych temperaturach, sięgających 800 stopni Celsjusza.

d2hyjre

Jeszcze większe wrażenie musiał robić napęd tego demona prędkości. Zastosowano w nim zupełnie nową odmianę silnika odrzutowego. Thiokol XLR99-RM-2, który pozwalał na uzyskiwanie dosłownie kosmicznych osiągów, zużywał blisko 7 ton paliwa na 80 sekund lotu. Sam samolot miał stosunkowo niewielkie skrzydła - ich rozpiętość wynosiła niespełna 7 metrów - i długość nieco ponad 15 metrów. Z tego powodu dostarczał wielu problemów z pilotowaniem. Do zadania tego byli oddelegowani specjalnie przeszkoleni piloci, którzy musieli umieć sobie radzić w najbardziej skrajnych warunkach - chodzi tu przede wszystkim o gigantyczne przeciążenia powstające w czasie przyspieszania. X-15, który z wyłączonymi silnikami był wynoszony na wysokość przez bombowce B-52 (nie wzbijał się samodzielnie), po odłączeniu się od samolotu-matki i po uruchomieniu napędu natychmiast rozwijał maksymalną moc. W tych warunkach brak odpowiedniego przygotowania mógł w najlepszym razie skutkować utratą przytomności. Jednym z dwunastu pilotów X-15 został
Neil Armstrong - pierwszy człowiek na Księżycu. W sumie powstały 3 takie maszyny, które służyły agencji kosmicznej NASA i amerykańskim siłom zbrojnym. Łącznie wykonały one 199 lotów. Według ekspertów, X-15 jest jednym z najważniejszych załogowych samolotów, które kiedykolwiek wzbiły się w powietrze, choć przyznają, że bardziej od samolotu przypominał przerośniętą strzałę. Zauważają, że to właśnie ten projekt przyczynił się w dużej mierze do rozwoju amerykańskiego programu lotów promów kosmicznych. Realizacja projektu X-15 wymusiła też uruchomienie innych programów, związanych np. ze stworzeniem odpowiednich kosmicznych skafandrów.

"Jeśli chodzi o samoloty załogowe, ustanowił rekordy, które muszą dopiero zostać przełamane" - powiedziała historyk Stephanie Smith z amerykańskich sił zbrojnych. "To był najbardziej produktywny program badawczy dla lotnictwa, który pozwolił na wykonanie prawdziwego skoku do przodu".

Nie udało się niestety uniknąć tragedii. W 1967 r. Michael Adams wzbił się na wysokość ponad 80 kilometrów. Potem jego samolot wpadł w korkociąg i rozpadł się jeszcze w powietrzu. Ze względu na pułap, jaki wówczas przekroczył, zdarzenie zostało zakwalifikowane jako katastrofa kosmiczna, a sam Adams otrzymał po śmierci oznakę astronauty.

Rekordy, które zostały ustanowione przez X-15, długo nie zostały pobite. Lepszymi osiągami mogły się pochwalić jedynie promy kosmiczne. Dopiero w 2004 r. samolot SpaceShipOne pobił osiągnięcie wysokości ustanowione przez X-15, wzbijając się na pułap 112 kilometrów. Czy inne wyczyny wyprodukowanego w 1959 r. samolotu rakietowego mogą zostać wkrótce zdetronizowane?

W tej chwili trwają prace nad kosmicznym samolotem wojskowym X-41 (projekt wciąż określany jako ściśle tajny) oraz samolotem XS-1, który będzie mógł poruszać się z prędkością dziesięciokrotnie większą niż prędkość dźwięku i służyć funkcjom transportowym.

(rc/ac/facet.wp.pl)

d2hyjre
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2hyjre
d2hyjre