Trwa ładowanie...
d2shkii
Ciekawostki

Sędzia: "Graliśmy razem w piłkę". Oskarżony się popłakał

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Sędzia: "Graliśmy razem w piłkę". Oskarżony się popłakał
(Facebook)
d2shkii

Choć procesy sądowe często mają dramatyczny przebieg, rzadko kiedy podsądny płacze dlatego, że sędzię "wzięło" na wspominanie starych czasów. Gra na nutach osobistych może jednak złamać nawet najbardziej zatwardziałego kryminalistę.

Do nietypowego incydentu doszło na sali sądowej na Florydzie. Sprawa dotyczyła włamania. Obok standardowych pytań oskarżony Arthur Booth został zapytany przez promiennie uśmiechającą się do niego panią sędzię, czy w przeszłości chodził do szkoły Nautilus Middle School. W tym momencie podniósł spuszczoną do tej pory głowę i zrozumiał, że stoi przed własną koleżanką z lat dziecięcych.

- Przykro mi, że spotykamy się w takich okolicznościach. Zastanawiałam się, co się z panem stało - powiedziała niespeszona tak nietypowym spotkaniem sędzia, która mimo wszystko zdawała się być dość ucieszona z widoku swojego podsądnego.

d2shkii

Zupełnie inaczej zachowywał się jednak sam oskarżony - od momentu, gdy poznał koleżankę, zupełnie stracił panowanie nad sobą, zaczął głośno łkać i wznosić emocjonalne okrzyki. O ile przed zupełnie obcym urzędnikiem z pewnością zachowałby zimną krew, widok koleżanki-sędzi bardzo go zawstydził, tym bardziej, że kobieta wobec wszystkich zebranych zaczęła wspominać czasy, gdy był zupełnie inny. - To był najlepszy dzieciak w naszej szkole - podkreśliła. - Kiedyś graliśmy razem w piłkę, a teraz proszę spojrzeć, co się z nim stało.

Z każdym kolejnym zdaniem sędzi mężczyzna coraz silniej płakał, ale było również widać, że widok dawnej koleżanki nie jest dla niego czymś nieprzyjemnym. Sędzia postanowiła wykorzystać emocje podsądnego, licząc, że w takim stanie jej umoralniające słowa padną na podatny grunt. - Panie Booth, myślę, że znajdzie pan siłę, by zmienić swoje postępowanie i żyć w zgodzie z prawem. Życzę powodzenia - zakończyła, ustanawiając kaucję za jego wypuszczenie na 44 tysiące dolarów.

Znajomi i rodzina wspominają, że jako nastolatek Booth świetnie sobie radził - był prymusem, znał dwa języki i uprawiał sport. Na złą drogę sprowadziły go problemy z narkotykami. Czy nietypowy incydent sądowy sprawi, że zaduma się nad swoim życiem?

d2shkii

Podziel się opinią

Share

d2shkii

d2shkii