Trwa ładowanie...
d2t0p47

Siedział przez pomyłkę, usłyszał, że sam jest sobie winien

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Siedział przez pomyłkę, usłyszał, że sam jest sobie winien
(Jupiterimages)
d2t0p47

Pewien Hiszpan niewinnie przesiedział w więzieniu trzy miesiące, a potem został jeszcze przez wymiar sprawiedliwości obciążony odpowiedzialnością za swe perypetie.

Jak informuje w poniedziałek gazeta "El Pais", wieśniakowi Juanowi Jose P. z Tomelloso skradziono dowód osobisty, kiedy jechał do pobliskiego Toledo. Złodziej, którego później zatrzymano za napad rabunkowy, podał się na policji za Juana Jose i został wypuszczony za kaucją.

Sprawa trafiła do sądu. Wezwania Juana Jose na rozprawę pozostawały jednak bez odpowiedzi, ponieważ wieśniak ignorował je, uznając, że chodzi o ewidentną pomyłkę. W tej sytuacji sąd skazał go zaocznie na sześć miesięcy więzienia. Juana Jose osadzono w zakładzie karnym i dopiero po 90 dniach jego adwokatowi udało się przekonać sąd, że skazano niewinnego.

d2t0p47

MA SZCZĘŚCIE, ŻE NIE TRAFIŁ TAM! >>

Wymiar sprawiedliwości przeprowadził następnie w tej sprawie wewnętrzne śledztwo i uznał, że wieśniak sam jest winien uwięzieniu go przez pomyłkę, ponieważ wykazał się "brakiem zainteresowania i biernością".

Adwokat Juana Jose twierdzi natomiast, że jego klient jest prostym człowiekiem i nie potrafił zrozumieć sensu sądowych wezwań. Za niesłuszne uwięzienie domaga się od państwa 90 tysięcy euro odszkodowania.

(PAP)

d2t0p47

Podziel się opinią

Share

d2t0p47

d2t0p47