Trwa ładowanie...
06-11-2012 12:13

Skończyła 25 lat? Uważaj

Skończyła 25 lat? UważajŹródło: fotochannels.com
d1m8w4q
d1m8w4q

Panie w tym wieku nie mają łatwego życia, co dają skrzętnie odczuć swoim partnerom. Tyją, wywołują awantury, palą. Trwa to kilka lat, a zaczyna się w 25. urodziny...

Czemu tak wcześnie? Bo to z reguły właśnie pod koniec studiów życie zaczyna zwalać im się na głowę. Mają świadomość, że jeśli do tego czasu nie znajdą partnera, później może być już ciężko. Chociaż, z drugiej strony, nawet jeżeli uda im się usidlić kolegę z roku, wcale nie jest powiedziane, że presja zniknie, przeciwnie - będzie narastać, tyle że na innym podłożu. W końcu wkrótce pojawią się dzieci, odpowiedzialność, praca i bilansowanie przychodów z rozchodami... W efekcie, jak czytamy w "The Sun", 67 proc. kobiet z grupy wiekowej 25 do 34 lat, doświadcza silnego stresu co najmniej raz w tygodniu. Z kolei statystyczna kobieta stresuje się 208 razy w roku...

Dekada stresu

Raport skonstruowany na podstawie analizy 2000 przebadanych pań pokazuje, że wszyscy ludzie przystępujący do tkania własnego losu tuż po studiach, narażeni są na silny i regularnie powtarzający się stres - Kobiety martwią się o wychowanie dzieci, rachunki i finanse, a także żonglowanie czasem wolnym (tzw. wielozadaniowość - przyp. red.), natomiast mężczyźni przejmują się długimi godzinami spędzanymi w biurze i zaciągniętymi długami - tłumaczy Neil Shah, dyrektor "Stress Management Socjety". W efekcie, nawarstwiające się "bolączki", stres i zmartwienia przybierają formę ataków paniki. Co ciekawe, stres nie dość że niebezpieczny sam w sobie sprawia, że sięgamy po wątpliwe koła ratunkowe...

W przypadku kobiet mówimy tu o jakże powszechnym zajadaniu zmartwień (43 proc. pań się do tego przyznało), czy wręcz kompulsywnym obżarstwie (28 proc.), a także zaangażowaniu się w nałóg nikotynowy (16 proc.). Dostrzegalne są także inne groźne efekty uboczne powtarzającego się stresu, jak problemy ze snem i zasypianiem (43 proc.), które to owocują nie tylko pogorszeniem całościowej jakości pracy organizmu, ale też utratą koncentracji, wigoru, czy wiecznym rozdrażnieniem, prowadzącym z kolei do częstych kłótni z partnerem (33 proc.). Innymi słowy, okres od 25 do 34 roku życia jest kluczowy dla pań, ponieważ wtedy spada im na głowę znacznie więcej, niż mogą unieść.

d1m8w4q

Światełko w tunelu i moc synchronizacji

Co ciekawe, powyższe badanie doskonale koresponduje z innym, które opisywaliśmy niedawno, twierdzącym, że dla mężczyzny apogeum zadowolenia życiowego przypadka ok. 37. roku życia. A więc świeżo po wyjściu ze wspomnianej wyżej "dekady stresu". Wobec tego, można tu chyba bezpiecznie przyjąć tezę, że w dzisiejszych czasach mężczyźni i kobiety są do siebie tak bardzo podobni (gonitwa za karierą, rodziną, stabilizacją, sukcesami), że ich cykle zsynchronizowały się. To z kolei tłumaczy rosnącą liczbę rozwodów, szczególnie w młodym wieku - bo przecież dwóm skrajnie zestresowanym osobom ciężko ze sobą wytrzymać...

Na szczęście, morał jaki z tego płynie, to że później może być już tylko lepiej. Kiedy już wywalczycie sobie godne życie, będziecie się mogli cieszyć "bezstresową czterdziestką", która to zapoczątkuje okres zbierania plonów.

A później przyjdzie kryzys wieku średniego...

MW/PFi, facet.wp.pl

d1m8w4q
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1m8w4q