Trwa ładowanie...
02-09-2010 13:29

Sprawdź czy Twój związek ma szansę...

Share
Sprawdź czy Twój związek ma szansę...Źródło: Thinkstock
d2dbt0r

Czy, rozpoczynając nowy związek, nie marzysz czasem o jakimś magicznym teście, który oszacowałby jego szanse na przetrwanie? W końcu nie stajemy się młodsi, a każda kolejna porażka zmniejsza Twoje prawdopodobieństwo na odnalezienie tej jedynej. Szczęśliwie, właśnie zaprezentowano taki magiczny test...

O tym, jak ciężko znaleźć odpowiednią partnerkę wie chyba każdy z nas. Nierzadko potrzeba tysięcy randek, dziesiątek tysięcy rozmów i tyleż samo wizyt w kinie, czy teatrze, by w rezultacie dojść do wniosku: "może to jest właśnie to?" Potem jest faza docierania się, opcjonalny ślub i kolejne lata pożycia. Aż wreszcie przychodzi dzień, w którym pojawia się niepokojąca myśl: "a co, jeśli to jednak nie jest to?" I wracamy do punktu wyjścia.

Taką porażkę stosunkowo łatwo przełknąć, gdy pochłonęła ona jedynie niewielki odcinek życia człowieka i kiedy bagaż związku nie jest jeszcze zbyt duży. Zdecydowanie gorzej jest jednak przebudzić się pewnego dnia z dziesięcio- czy piętnastoletniej hibernacji, której efektem są m.in. dzieci. Na szczęście, nauka zna ten ból i empatyzuje z ludźmi w podobnych sytuacjach. Badacz Ronald D. Rogge z Uniwersytetu w Rochester wymyślił sprytny test, mający nie dopuścić do scenariusza, jak powyższy. Czy jego metoda odniesie sukces - a może więcej! - w przyszłości stanie się wymogiem obowiązkowym przed ślubem?

W przeszłości powstawały już testy mające zweryfikować siłę uczucia między partnerami i zakładaną długość związku, lecz większość z nich opierało się na bezpośrednim pytaniu, np. "Co czujesz względem drugiej osoby?" Doktor Rogge stwierdza w wypowiedzi dla "LiveScience": "Podstawowy problem tamtych metod badania tkwił w założeniu, że osoby będące w związku wiedzą jak bardzo są szczęśliwe, podczas gdy w rzeczywistości nie zawsze zdają sobie z tego sprawę. Mogę też mieć mieszane uczucia. Co gorsza, wiele ludzi nie chce ujawniać, że czują się mniej szczęśliwi. Wolą to ukryć."

d2dbt0r

POLECAMY:

Zwolennicy nienaukowego widzenia świata, mogliby w tym miejscu stwierdzić, że najlepszym testem kompatybilności partnerów oraz występującej między nimi chemii są stare, dobre randki. Jednak, gdyby to było prawdą, to czy artykuły, jak ten, miałyby w ogóle rację bytu? Zatem, jak inaczej dowiedzieć się, czy pan X i pani Y są sobie przeznaczeni? Skoro oni sami nie wiedzą tego na 100%, a świadomość nie zawsze jest skora do wyznawania prawdy? Pozostaje nic innego, jak tylko o zdanie zapytać podświadomość.

W eksperymencie doktora Rogge udział wzięło 228 osób, każda z nich była w owym czasie w związku. Respondenci, w pierwszej kolejności, musieli podać imiona partnerów oraz po dwa skojarzenia z nimi związane. Jak np. pieszczotliwe przezwisko, jakiś szczególny wyróżnik czy silne skojarzenie z daną osobą. Następnie każdemu z badanych zaprezentowano w dwóch turach trzy grupy słów. Tj., na pierwszą grupę składały się podane wcześniej trzy słowa opisujące partnera, w skład drugiej wchodziły wyrażenia o zabarwieniu pejoratywnym (tragedia, krytykanctwo, złość etc.), wreszcie trzeci zbiór określeń zawierał cechy pozytywne (miłość, śmiech, dzielenie się etc.).

d2dbt0r

POLECAMY:

W toku badania, ochotnikom zaprezentowano najpierw rzut składający się z dwóch pierwszych grup słów - cechy partnera i określenia negatywne, a następnie ponowiono próbę z zaprezentowanymi cechami partnera oraz określeniami pozytywnymi. Zadaniem respondentów było skojarzenie cech partnera kolejno: najpierw z negatywami, potem pozytywami zamieszczonymi na planszy. Doktor Rogge wyszedł bowiem z założenia, że osobie, która szczerze kocha partnera i w podświadomości jest przekonana o właściwym wyborze życiowym, łatwiej i szybciej przyjdzie powiązanie jego cech z pozytywami. W przeciwnym wypadku, będzie na odwrót.

Wyniki miały udowodnić, że u osób, które sprawniej łączyły partnerów z cechami negatywnymi, prawdopodobieństwo rozstania było znacznie większe niż u respondentów "pozytywnych". Podniecony znaleziskami Rogge mówi: "Ta metoda daje nam unikalną szansę odkrycia co dany człowiek sądzi o swoim partnerze - zyskujemy wgląd w informacje, których respondenci wcześniej nie chcieli, lub zwyczajnie nie byli w stanie ujawnić."

Czy zatem wywiad z podświadomością to przyszłość udanych związków? Sądzicie, że podobne rozwiązanie autentycznie przysłuży się miłości, czy też jest to kolejny nic nie wnoszący eksperyment znudzonego życiem szaleńca, który nie wie co robić z życiem, od kiedy rzuciła go partnerka?

POLECAMY:

d2dbt0r
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2dbt0r