Trwa ładowanie...
d36wimt
Ciekawostki

Świat był o włos od katastrofy nuklearnej na niewyobrażalną skalę!

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Świat był o włos od katastrofy nuklearnej na niewyobrażalną skalę!
(123RF.COM)
d36wimt

Od katastrofy na niewyobrażalną skalę dzielił nas zaledwie krok. 24 stycznia 1961 r. awarii uległ bombowiec B-52, na pokładzie którego znajdowały się dwie bomby wodorowe. Samolot zaczął opadać, a ładunki zaczęły się uzbrajać. O tym, że nie doszło do wielkiej tragedii, zadecydowała seria usterek. Dopiero teraz, ponad 50 lat od dramatycznych chwil, jakie miały miejsce w rejonie Goldsboro, ujawniono kulisy tamtych wydarzeń.

15 lat po zrzuceniu bomb jądrowych na Hiroszimę i Nagasaki w Stanach Zjednoczonych mogło dojść do wielkiej katastrofy. Pod względem skali przyćmiłaby ona wydarzenia, które w 1945 r. skłoniły Japonię do kapitulacji. O ile w przypadku ataku atomowego na Kraj Kwitnącej Wiśni ładunki miały odpowiednio 0,01 i 0,02 megatony, to słynny bombowiec strategiczny, przelatujący nad Karoliną Północną, był wyposażony w ładunki o mocy 3,8 megatony. Ostatecznie do zagłady nuklearnej - bo takie słowa są używana przez ekspertów podczas opisywania potencjalnych skutków katastrofy - nie doszło, a jedynymi ofiarami tamtych wypadków zostało trzech członków załogi samolotu B-52.

(fot. wikimedia commons)

d36wimt

Wydarzenia, które sprawiły, że wtajemniczeni w tamtą operację oficjele wstrzymali oddech, miały miejsce w nocy, 24 stycznia 1961 r. W samolocie, którym przenoszono ładunki, najpierw doszło do awarii skrzydła, która spowodowała utratę sterowności. Potem bombowiec zaczął opadać. Gdy wiadomo było, że maszyny nie uda się uratować, ośmiu członków załogi zdecydowało się na ewakuację (trzem nie udało się przeżyć). Gdy samolot wpadł w korkociąg i stopniowo zaczął rozpadać się w powietrzu, dwie bomby wodorowe MK39 zostały uwolnione i zaczęły się uzbrajać. W ten sposób rozpoczął się proces, który w normalnych okolicznościach zakończyłby się detonacją. Szczęśliwie doszło do całego splotu różnych okoliczności, dzięki którym nie doszło do wybuchu.

(fot. wikimedia commons)

W przypadku jednego z ładunków, który zaczął opadać na ziemię, nie otworzył się spadochron. Uzbrojona bomba z dużą siłą uderzyła w powierzchnię gruntu. Kolizja była na tyle poważna, że doszło do uszkodzenia zespołu odpowiedzialnego za zainicjowanie wybuchu. Przy drugim ładunku spadochron już się otworzył. Bomba opadała miarowo, ale w momencie zetknięcia się z ziemią także nie wybuchła. Gdy ją odnaleziono, była w doskonałym stanie. Ekspertyza pozwoliła stwierdzić, że awarii uległo w niej zasilanie. Brak dopływu energii elektrycznej uniemożliwił eksplozję.

d36wimt

"Tylko jeden przełącznik zapobiegł detonacji bomby i rozprzestrzenieniu się ognia oraz zniszczenia na znacznym obszarze. Stany Zjednoczone dzielił od wielkiej katastrofy prosty, znany z dynama przełącznik zasilania" - wyjaśnił jeden z ekspertów. Co by się stało, gdyby do wybuchu jednak doszło? W ubiegłym roku opublikowane zostały mapy pokazujące, jaki byłby wówczas obszar dotknięty oddziaływaniem katastrofy nuklearnej. Gdyby oba ładunki uległy detonacji, konsekwencje dotknęłyby milionów Amerykanów, a ze skutkami promieniowania radioaktywnego musieliby się zmierzyć mieszkańcy wschodniego wybrzeża, w tym: Baltimore, Filadelfii, Waszyngtonu i Nowego Jorku - poinformował "Daily Mail". O tym, że niewiele brakowało, by tak się stało, przekonany był Robert McNamara, który w latach 1961-1968 pełnił funkcję sekretarza obrony Stanów Zjednoczonych. "Z powodu naprawdę niewielkiego przypadku katastrofa nuklearna została zażegnana" - przyznał polityk.

Historycy zwracają też uwagę na tło tamtych wydarzeń. Gdyby doszło wówczas do detonacji ładunków, opinia publiczna na świecie uznałaby to prawdopodobnie za początek wojny nuklearnej.

Incydent z 1961 r. zyskał rozgłos dopiero w ubiegłym roku, gdy na rynku wydawniczym pojawiła się książka Erica Schlossera pt.: "Command and Control". W tym miesiącu, wraz z odtajnieniem raportów przez Narodowe Archiwum Bezpieczeństwa, światło dzienne ujrzały kolejne szczegóły tamtego wypadku.

d36wimt

Podziel się opinią

Share
d36wimt
d36wimt