Trwa ładowanie...
18-09-2015 11:36

Ta firma zaoferuje chętnym możliwość pochówku na Księżycu

Ta firma zaoferuje chętnym możliwość pochówku na KsiężycuŹródło: Shutterstock
d34xxhm

Przytłaczająca większość obecnie żyjących ludzi nie będzie miała szans, by stanąć na powierzchni Księżyca. Powstała niedawno firma zamierza jednak zaoferować chętnym możliwość trafienia tam po śmierci.

Część tradycjonalistów nadal krzywo patrzy ma kremację zwłok czy zwyczaj rozsypywania prochów poza cmentarzem. W ich opinii zmarły powinien być chowany w miejscu, z którym był związany przez większość życia. Nowa inicjatywa zaprezentowana przez firmę Elysium Space na pewno nie jest adresowana do nich. Koncepcja przedsiębiorców z San Francisco zakłada możliwość zapewnienia chętnym „wiecznego odpoczynku” w miejscu, które większość ludzi może podziwiać jedynie z dużej odległości – na Srebrnym Globie.

„Rodziny otrzymają teraz historyczną szansę, by upamiętniać swoich bliskich zmarłych każdej nocy dzięki nieustającemu blaskowi i delikatnemu oświetleniu najbliższego kompana Ziemi” - taką wizję rozpościerają przed swoimi potencjalnymi klientami przedstawiciele firmy Elysium Space, którzy wpadli na niezwykły pomysł.

d34xxhm

Ta dość śmiała oferta może niektórym przypominać popularną jeszcze niedawno akcję sprzedaży działek na Księżycu czy Marsie, gdzie nabywcy, przynajmniej na razie, muszą się zadowolić „papierkiem”. W przypadku księżycowego pochówku otrzymujemy jednak konkretną ofertę i cenę, a także gwarancję, że usługa zostanie zrealizowana. Założycielem Elysium Space jest były inżynier NASA, Thomas Civeit. Na potrzeby projektu firma nawiązała współpracę z Astrobotic Technology, która zajmuje się m.in. rozwojem statków kosmicznych na potrzeby misji. Dzięki ich współpracy dokona się coś, co jeszcze do niedawna mieściło się jedynie w sferze science-fiction.

Przedstawiciele założonej w 2013 r. firmy przyznają, że koncepcja wysyłania prochów zmarłych na Księżyc, zrodziła się nieco przypadkowo. Początkowy plan zakładał, że zainteresowani dostaną możliwość wysyłania prochów swoich bliskich zmarłych na orbitę okołoziemską. Projekt „Shooting Star Memorial” („pomnik spadającej gwiazdy”) przewidywał, że krążyłyby tam w specjalnych urnach, a po jakimś czasie, podczas próby wejścia w ziemską atmosferę, ulegałyby spaleniu, tworząc właśnie zjawisko „spadającej gwiazdy”. Później pojawił się jednak pomysł rozszerzenia tej oferty. Wszystko za sprawą Stevena Jenksa, żołnierza amerykańskiej piechoty, którego matka zmarła na raka płuc. Młody mężczyzna dopytywał się w Elysium Space o możliwość wysłania jej prochów na Księżyc. Opowiedział o niezwykle silnej więzi, jaka go z nią łączyła. Kobieta pisała mu w listach, że w chwilach samotności ma zawsze spoglądać właśnie na Księżyc, co będzie mu przypominać, że ona jest zawsze z nim. „Kocham cię, jak stąd na Księżyc i z powrotem” -
pisała zawsze na końcu.

Kiedy Jenks dowiedział się o planach firmy Elysium Space, postanowił sprawdzić, czy możliwe będzie zrealizowanie jego niecodziennej prośby. Założyciel przedsiębiorstwa, Thomas Civeit, przyznał, że życzenie żołnierza było tak wzruszające i tak inspirujące, że nikt nie był w stanie przejść obok niego obojętnie. Jenks jest już pewien, że prochy jego matki znajdą się na Księżycu. Szybko okazało się jednak, że jest dużo więcej osób, które zwróciły uwagę na inicjatywę amerykańskiej firmy.

(( bigphoto http://i.wp.pl/a/f/jpeg/35711/foto_urna.jpeg #source=(fot. elysiumspace.com)

d34xxhm

#size=650x509#))

Zgodnie z planem pierwsze urny z prochami zostaną wysłane na Księżyc w drugiej połowie 2017 r. - poinformował serwis Fox News. Kapsuła wyląduje w północno-wschodniej części Srebrnego Globu. Pierwszy transport będzie zawierał szczątki 100 osób. Koszt „pochówku” na naturalnym ziemskim satelicie to 9 950 dolarów od urny (ok. 37 tysięcy złotych). Na tym plany Elysium Space się nie kończą. Już dziś firma przewiduje wysłanie w dalszych latach kolejnych prochów. Ale cena będzie już wyższa. Wyniesie 11 950 dolarów (blisko 45 tysięcy złotych). Już jesienią tego roku firma ruszy także z pierwotnym projektem, czyli ze wspomnianą misją „Shooting Star Memorial”. Wysłanie prochów bliskiej osoby na orbitę okołoziemską to koszt 1 990 dolarów (ok. 7,4 tysiąca złotych).

- Kiedy ludzie myślą o kosmosie, często robią to w kategoriach technologii. Ale kosmos ma też inne nieodłączne wartości, takie jak piękno nocnego nieba, które może zostać przecież wykorzystane do tworzenia poetyckich pomników pamięci – wyjaśnia Thomas Civeit.

Co ciekawe, dalsze plany Civeita sięgają daleko poza Księżyc. Już dziś myśli on o wysyłaniu prochów zmarłych poza nasz układ planetarny. Ale tu wszystko zależy od komercyjnego sukcesu księżycowego przedsięwzięcia.

RC/dm,facet.wp.pl

Zaskakująca oferta domu pogrzebowego

d34xxhm
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d34xxhm