Trwa ładowanie...

Tajemnica skarbca Reichsbanku

Share
Tajemnica skarbca Reichsbanku
Źródło: AFP
d3lluhm

Hitlerowskie Niemcy nie tylko podbijały Europę, ale również skutecznie ją ograbiały. Pod koniec wojny w berlińskim Reichsbanku przechowywano rezerwy złota i walut, których współczesna wartość sięgałaby blisko 7 miliardów dolarów. Imponujący majątek ewakuowano po alianckich nalotach na miasto. Do dziś nie wiadomo, gdzie trafiła część wielkiego skarbu III Rzeszy.

W sobotni wieczór, 3 lutego 1945 roku mieszkańcy Berlina doświadczyli największego nalotu alianckiego od początku wojny. Nad stolicę Niemiec nadleciało blisko tysiąc amerykańskich i angielskich samolotów, które zrzuciły ponad 2 tony bomb. Dwa tysiące osób zginęło, a 120 tysięcy straciło dach nad głową.

Wiele berlińskich budynków zniknęło z powierzchni ziemi. Jednym z mocno zniszczonych obiektów była okazała siedziba Reichsbanku. Podziemny skarbiec nie ucierpiał, ale dyrektor banku centralnego III Rzeszy - Walther Funk utwierdził się w przekonaniu, że zgromadzony majątek nie jest już bezpieczny w Berlinie. Wkrótce potem udało mu się przekonać Adolfa Hitlera do ewakuacji potężnych zasobów złota i pieniędzy, które w dużej mierze pochodziły z grabieży krajów podbitych przez niemiecką armię.

d3lluhm

Obrabowana Europa

Walther Funk miał co ewakuować. Berliński bank już w połowie lat 30. zaczął się bogacić cudzym kosztem. Początkowo ofiarami stali się niemieccy Żydzi, którym na mocy ustaw norymberskich zabrano majątki. Po anszlusie Austrii Trzecia Rzesza zlikwidowała tamtejszy bank narodowy, a jego rezerwy - blisko 80 ton złota przejął Reichsbank.

Podobną praktykę stosowano wobec kolejnych podbitych krajów. Niektóre próbowały bronić się przed niemiecką pazernością. Na przykład rząd Czechosłowacji wysłał zapasy złota do Wielkiej Brytanii, jednak niedługo później ładunek wrócił do Pragi na żądanie uzależnionego od III Rzeszy kierownictwa Protektoratu Czech i Moraw.

Także Belgia starała się uratować złotą rezerwę, którą wywieziono do Francji, ale po zajęciu Paryża przez armię niemiecką i ustanowieniu marionetkowego rządu Vichy, belgijskie złoto trafiło do Berlina. Bruksela nie chciała jednak zalegalizować rabunku i podpisać umowy przekazania depozytu do < Reichsbanku. Wobec tego złoto przetopiono na sztabki typu niemieckiego, opatrzono sygnaturami Reichsbanku i wybito wsteczną datę: 1938 r. III Rzesza przejęła też rezerwy Francji o wartości 225 mln dolarów, Holandii - 163 mln, Węgier - 32 mln, a także innych krajów, np. Jugosławii, Grecji czy Norwegii. Pod koniec wojny do Reichsbanku trafiły też zasoby włoskie, warte 100 mln dolarów.

Tylko Polsce udało się wywieźć i uratować przed nazistami 75 ton złota z rezerw Banku Polskiego.

d3lluhm

Obsługa Holocaustu

Reichsbank prowadził również "obsługę finansową" Holocaustu. "Na podstawie specjalnej umowy z Wydziałem Gospodarczo-Administracyjnym SS, odpowiedzialnym za zarządzanie obozami koncentracyjnymi i obozami zagłady, Bank Rzeszy zobowiązany był wprowadzać do obrotu banknoty, papiery wartościowe, złote zęby, biżuterię, futra oraz wszelkie inne łupy zdobyte przez przemysł śmierci" - czytamy w artykule "Gdzie jest złoto nazistów?", opublikowanym w "Newsweeku".

Wartość majątku zagrabionego Żydom jest niemożliwa do oszacowania. Jednak o skali procederu świadczy raport z operacji "Reinhard" w 1943 r. Dzięki akcji eksterminacji Żydów w Generalnym Gubernatorstwie do depozytów SS wpłynęła równowartość ponad 40 mln dolarów (niemal pół miliarda według dzisiejszej wartości).

Skarb w kopalni

W lutym 1945 roku z Berlina wyjechał pociąg z bardzo cennym ładunkiem - trzynaście wagonów wypełniały skrzynie ze złotymi sztabkami o wartości blisko 200 mln dolarów. Skarb został złożony w podziemnym wyrobisku opuszczonej kopalni soli potasowych w miejscowości Merkers w Turyngii. Niemcy liczyli, że kryjówka zlokalizowana na głębokości ponad 600 metrów okaże się bezpiecznym miejscem. Jednak bardzo się rozczarowali.

Na początku kwietnia do Turyngii wkroczyła III Armia USA pod dowództwem gen. George'a S. Pattona. O skarbie Amerykanie dowiedzieli się przypadkowo. Podobno informatorką okazała się francuska robotnica przymusowa, która zamęczała żołnierzy opowieściami o kopalni pełnej złota. Członkowie oddziału, który zszedł do sztolni na całe życie zapamiętali tę chwilę. W podziemiach odnaleziono 250 ton złota w sztabach i monetach, kufry z diamentami i ogromne ilości pieniędzy. Były tam także obrazy wielkich mistrzów (m.in. Rafaela, Rembrandta, Renoira czy Maneta) i rzeźby, w tym słynna figurka Nefretete. W kilkunastu workach spoczywały złote protezy, plomby i mostki wyrwane więźniom obozów koncentracyjnych. Skarby załadowano na 32 ciężarówki. Podobno trzy z nich nie dojechały do Frankfurtu nad Menem. Legenda głosi, że wiozły słynną Bursztynową Komnatę, którą także Niemcy ukryli w kopalni.

d3lluhm

Gdzie jest złoto?

Informacja o amerykańskim odkryciu w Merkers szybko dotarła do Berlina i wywołała wściekłość nazistowskich wodzów. Minister propagandy Jospeh Goebbels miał publicznie oskarżyć szefa Reichsbanku o kryminalne zaniedbanie obowiązków. Hitler polecił ewakuowanie pozostałej części rezerw banku centralnego. Na początku kwietnia 1945 roku, dwa pociągi o kryptonimach "Orzeł" i "Kawka" wywiozły z Berlina depozyty o ówczesnej wartości 200 milionów dolarów oraz 9 ton złota. Ładunek miał trafić do tzw. Twierdzy Alpejskiej, bastionu nazistów okolicach Berchtesgaden.

Jednak ostatecznie skarb ukryto podobno w pobliżu Garmisch-Partenkirchen, dzieląc go na wiele mniejszych skrytek. Wiele z nich mieli odkryć amerykańscy żołnierze, ale do dziś nie udało się tego potwierdzić. Nie brakuje opinii, że złoto z Reichsbanku trafiło na Dolny Śląsk i do dziś spoczywa w podziemiach któregoś z tutejszych zamków. Gdy 15 maja Rosjanie wkroczyli do skarbca Reichsbanku znaleźli tam 90 sztab złota, około 3,5 miliona dolarów w różnych walutach oraz obligacje, których ówczesna wartość przekraczała 400 milionów dolarów. Odkrycie zapakowano do skrzyń i wywieziono do Związku Radzieckiego.

Rafał Natorski/ PFi, facet.wp.pl

d3lluhm

Podziel się opinią

Share
d3lluhm
d3lluhm