Trwa ładowanie...
19-10-2012 12:54

Te rzeczy ochronią facetów przed rakiem

Share
Te rzeczy ochronią facetów przed rakiemŹródło: fotochannels.com
d3ydaic

Co robić, by uchronić się przed zmorą naszych czasów - nowotworem?

Ostatnio w środowisku medycznym zapanowało poruszenie, ponieważ nowe badanie ekspertów z Uniwersytetu Harvarda wykazało, że codzienne przyjmowanie witamin ma jednak wpływ na zmniejszenie ryzyka wystąpienia raka prostaty u panów - "jednak", ponieważ wcześniejsze analizy takowego wpływu nie wykazały. Specjaliści upatrują swojego sukcesu w tym, że stosowane przez nich środki to wysokiej klasy multiwitaminy, co oznacza, że jedna pigułka wyczerpuje dzienne zapotrzebowanie człowieka na kilka różnych witamin. Badanie objęło 15 000 mężczyzn po 50-tce. Co zatem robić, by zminimalizować ryzyko wystąpienia raka gruczołu krokowego? Z jakim "efektem ubocznym" należy się zmierzyć?

Multiwitaminy i dieta

Zacznijmy od badania profesorów z Harvarda, nt. multiwitamin. Co ciekawe, wszyscy uczestnicy tego eksperymentu byli lekarzami, a więc nie może tu być mowy o przekłamaniach w gromadzeniu danych, ponieważ z racji wykonywanego zawodu, respondenci byli niezwykle skrupulatni. Kolejna ciekawostka, to czas trwania badania - śledziło ono ochotników przez całe 13 lat. W tym okresie badani, podzieleni na dwie grupy, każdego dnia przyjmowali pigułkę - ci z grupy pierwszej, placebo, ci z drugiej, multiwitaminę Centrum Silver. Potem zliczano przypadki nowotworów występujących w każdej z grup. Jak mówi Michael Gaziano na łamach "ABC News", "Nasze badanie pokazuje skromny, acz znaczący wpływ na występowanie raka". Otóż, ci którzy codziennie wzmacniali się witaminami mieli średnio o 8 proc. większe szanse na uniknięcie rozwoju choroby.

d3ydaic

Ciekawe badanie opublikował także portal nutritionalwellness.com. Jest to praca kanadyjskich uczonych Walkera, Aronsona i Kinga, zamieszczona pierwotnie w "International Journal of Cancer", która łączy częstotliwość występowania raka prostaty ze zwyczajami żywieniowymi. W toku badań, uczestników w wieku od 50 do 80 lat podzielono na 4 grupy żywieniowe. "Zdrowa żywność": w tej grupie panowie jedli sporo warzyw i owoców, pieczywo pełnoziarniste, ryby i drób. "Tradycyjna zachodnia" to dieta złożona głównie z czerwonego mięsa, mięsa przetworzonego, słodyczy i mocnych alkoholi. "Przetworzone" to kolejna grupa, na którą składają się przetworzone mięso, czerwone mięso, mięso organiczne, ziarna rafinowane, oleje roślinne, napoje bezalkoholowe) oraz ostatnia, składająca się głównie z płynów. Co się okazało? Dieta faktycznie ma znaczenie.

Rak prostaty najczęściej występował u mężczyzn raczących się dietą "przetworzoną", ryzyko wystąpienia raka tylko odrobinę mniejsze było w "tradycyjnym zachodnim" stylu żywienia, natomiast w pozostałych grupach było ono najmniejsze. Stąd, wnioski odnośnie żywienia nasuwają się same...

Z rakiem walka wręcz

Jak wiadomo, mężczyźni narażeni są także na inne odmiany raka - nie tylko prostaty. Jak w takim razie przeciwdziałać pozostałym odmianom nowotworu? Brytyjska National Health Service zaleca m.in. zerwanie z osiadłym trybem życia i wtłoczenie większej ilości ruchu oraz aktywności fizycznej w rutynę dnia, argumentując to m.in. faktem, że otyłość przyczynia się do rozwoju raka: jelita grubego, trzustki, przełyku, czy nerek - a wszystkiego tego można uniknąć, dbając o kondycję i tężyznę fizyczną. Dzięki temu zyska również wasza męskość. Co jeszcze? Ostatnio mężczyźni coraz częściej gonią panie pod względem miłości do sztucznej opalenizny - tymczasem, chcąc uniknąć raka skóry, należy unikać solariów. Przykro nam, tanorektycy. Wiemy też, że palenie jest "fajne", jednak chcąc nie dopuścić nowotworu do płuc, z tego również powinniście zrezygnować. Idąc tropem używek, ograniczmy alkohol.

W tym miejscu warto przytoczyć uwagi cyników, którzy popijając piwo za piwem, śmieją się, że "w takim razie należałoby zrezygnować ze wszystkich przyjemności, lecz wówczas, jaki sens miałoby życie do setki..." Otóż nie, wystarczy kierować się zdrowym rozsądkiem i odrobinę zmienić priorytety. Dla wielu ludzi picie i oglądanie telewizji jest najlepszą formą spędzania wolnego czasu, ale tylko dopóty, dopóki nie odkryją w sobie bakcyla pieszych wędrówek, biegania, kolarstwa czy siłowni. Sporo z tych cyników opowiada bzdury z lenistwa. Tymczasem, jeśli uważnie czytaliście powyższy tekst, z pewnością zauważyliście, że * "uciekając przed rakiem" zostajecie poddani pewnemu osobliwemu "efektowi ubocznemu" - stajecie się lepszymi facetami, lepszymi ludźmi!* Szczuplejszymi, zdrowszymi, o lepszej kondycji i większej znajomości świata, a przez to atrakcyjniejszymi dla płci przeciwnej. I najważniejsze: żywymi.

MW/PFi, facet.wp.pl

d3ydaic
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3ydaic