FormaTen Polak był legendą wrestlingu!

Ten Polak był legendą wrestlingu!

Ten Polak był legendą wrestlingu!

"Polska moc" zmiażdżyła wiele gwiazd

Na ring wchodził śpiewając znany szlagier "Moja droga, ja cię kocham", ale przeciwników traktował z dużo mniejszą czułością. Wielu (między innymi słynny Hulk Hogan) doświadczyło jego firmowego ciosu, który amerykańscy komentatorzy nazwali "polskim młotem". Józef Bednarski występujący pod pseudonimem Ivan Putski to jedna z największych legend wrestlingu.

Film "Zapaśnik" wywołał cztery lata temu wielkie emocje. Historia Randy'ego "The Ram" Robinsona, profesjonalnego wrestlera, który z powodu zawału serca musi zakończyć karierę, ale mimo to przyjmuje wyzwanie odwiecznego rywala Ayatollaha i wraca na ring, była jednym z faworytów oscarowej gali w 2009 roku.

W wywiadach reżyser głośnego obrazu - Darren Aronofsky opowiadał, że nakręcił film, ponieważ w młodości uwielbiał wrestling, czyli bardzo popularny (zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych) spektakl, którego główną atrakcją są pozorowane, ale niezwykle widowiskowe walki. Największym idolem Aronofsky'ego był Ivan Putski.

Dla tysięcy Amerykanów zawodnik, którego nazywano "Polish Power" pozostaje legendą wrestlingu. W Polsce to postać całkowicie anonimowa, tymczasem historia Józefa Bednarskiego mogłaby stać się fascynującym materiałem na film.

1 / 4

Niespełniony futbolista

Obraz
© facebook.com

Urodził się 72 lata temu w Ujściu Biskupim, niewielkiej miejscowości na Kresach Wschodnich. Jednak dzieciństwo spędził w obozie pracy w Niemczech, gdzie w czasie okupacji wywieziono jego rodzinę. - Przysługiwał nam jeden koc i miska zupy dziennie, wodę piliśmy z roztopionego śniegu - wspomina. Koniec wojny nie oznaczał kresu tułaczki Bednarskich.

Na mocy porozumienia wielkich mocarstw ich rodzinny dom znalazł się w ZSRS*, dlatego o powrocie nie było mowy. Ojciec Józka nie zamierzał też urządzać się w Polsce, która znalazła się we władaniu komunistów. Spakował rodzinę i wypłynął w podróż do Stanów Zjednoczonych.

Bednarscy osiedlili się w Teksasie, początkowo w małym mieście Smithfield, a później - Austin. Rodzicom Józka bardzo zależało, żeby ich dzieci otrzymały solidne wykształcenie, dlatego przyszły mistrz wrestlingu rozpoczął studia na Uniwersytecie Stanowym Południowo-Zachodniego Teksasu. Tam szybko odkryto jego potencjał sportowy i trafił do uczelnianej drużyny futbolu amerykańskiego, wzorem starszego brata Zdzicha, zwanego Fredem, który przeszedł do historii tej dyscypliny, wykonując - jako pierwszy zawodnik w dziejach - kopnięcie nazywane "soccer style". Obecnie jest to najpopularniejsza technika wśród "kopaczy" w NFL.

Józek również wykazywał predyspozycje do futbolu i miał szansę na karierę w tym sporcie, jednak plany pokrzyżowała poważna kontuzja kolana. Wtedy trener wrestlingu z San Antonio zaproponował mu zajęcia z zapaśnikami.

------------------- *ZSRS (Związek Socjalistycznych Republik Sowieckich) - redakcja zdecydowała się użyć przedwojennej formy nazewnictwa naszego wschodniego sąsiada, jako bardziej obiektywnej i neutralnej ideowo. Jak wyjaśnia językoznawca, profesor Mirosław Bańko z Uniwersytetu Warszawskiego: "Przed wojną słowo Sowieci miało wydźwięk w zasadzie neutralny, podobnie jak sowiecki i Sowiety (kraj). Po wojnie w oficjalnym języku PRL miejsce słowa sowiecki zajęło słowo radziecki - wskrzeszony polski przymiotnik (por. dawne sądy radzieckie, złożone z radców miejskich). Nie mówiono już wtedy Sowieci, lecz obywatele ZSRR, ludzie radzieccy, towarzysze radzieccy, mieszkańcy Kraju Rad.

2 / 4

"Będziesz superstar"

Obraz
© facebook.com

Józek Bednarski miał świetne warunki na wrestlera. Był znakomicie zbudowanym i niezwykle silnym mężczyzną, a na studiach dobrze radził sobie w czasie zajęć zapaśniczych.

Nic dziwnego, że szybko zdobył sławę na lokalnych imprezach wrestlingowych. Na jednej z nich Bednarskiego wypatrzył znany promotor Leroy McGuirk. - Powiedział mi: możesz dużo zarabiać, będziesz superstar, tylko mnie słuchaj - opowiada Polak. To właśnie McGuirk wymyślił pseudonim, który niedługo miał stać się sławny w całych Stanach Zjednoczonych. Choć Ivan Putski brzmiał trochę "rosyjsko", widzowie nie mogli mieć wątpliwości, skąd pochodzi fenomenalny siłacz. Na ring wychodził często w koszulce z orłem na piersi, a przed rozpoczęciem "łomotu" lubił śpiewać Mazurka Dąbrowskiego, na przemian z popularną piosenką "Moja droga, ja cię kocham".

W 1970 r. Ivan Putski zdobył dwa najważniejsze drużynowe tytuły wrestlerskie w Teksasie - NWA American Tag Team Championship i NWA Texas Tag Team Cahmpionship.

W 1975 r. Polak trafił do słynnej federacji WWWF i szybko stał się jedną z jej największych gwiazd. Firmowy cios, zwany "polskim młotem" (potężne uderzenie dwoma rękoma z góry) prezentował na największych amerykańskich arenach: nowojorskiej Madison Square Garden, Boston Garden czy chicagowskim Comiskey Park. O sile Ivana Putskiego przekonał się m.in. słynny Hulk Hogan czy nie mniej sławny Jesse Ventura, późniejszy gubernator Minnesoty.

3 / 4

Show z kiełbasą

Obraz
© facebook.com

"Jego siła, charyzma i urok dały mu miejsce wśród najwybitniejszych wrestlerów w historii" - czytamy w książce Briana Salomona "WWF Legends". Ivan Putski był świetnym showmanem, który znakomicie potrafił nawiązać kontakt z publicznością. Nad pokonanymi rywalami polski zapaśnik triumfalnie pochłaniał pęto kiełbasy i wykrzykiwał wyzwiska w rodzimym języku. Jego nazwisko na plakacie promującym imprezę stało się gwarancją frekwencyjnego sukcesu. - To było szaleństwo. Ludzie pragnęli show, a ja im go dawałem - wspomina.

Polak lubił także popisywać się ogromną siłą. Brał udział w pokazach, podczas których mocował się z ciężarówką albo miażdżył metalowe beczki. W 1978 r. wziął udział w drugich mistrzostwach świata strongmanów. W zawodach zajął ósme miejsce.

4 / 4

"Moja droga ja cię kocham"

Obraz
© facebook.com

W latach 80. Ivan Putski występował coraz rzadziej, aż w końcu zdecydował się przejść na emeryturę. W 1995 r. jako dwunasty wrestler w historii trafił do Galerii Sław WWF, do której wprowadził go syn James, występujący w ringu jako Scott Putski. Dwa lata później u jego boku Ivan stoczył ostatnią walkę w karierze . 56-letni Polak, po pokonaniu przeciwników jeszcze raz odśpiewał ku uciesze widzów "Moja droga, ja cię kocham".

Obecnie Józef Bednarski prowadzi spokojny żywot emeryta w Austin. Do dziś dostaje listy z całych Stanów Zjednoczonych z prośbami o zdjęcie i autograf.

Rafał Natorski /PFi, facet.wp.pl

Przygotowując artykuł korzystałem z reportażu "Polski młot", który ukazał się nr 31 tygodnika "Polityka".

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (71)