Trwa ładowanie...

To nie człowiek! To zwierzę! Bestia, która nie przestaje rosnąć!

Share
To nie człowiek! To zwierzę! Bestia, która nie przestaje rosnąć!
Źródło: iammutant.com/ strona oficjalna
d5je8iy

Jedni go kochają, inni nienawidzą. Ale jedno jest pewne: Jeszcze sto lat temu na jego widok bogobojni ludzie uciekaliby w popłochu, wierząc że to potwór, który jakimś cudem wydostał się z piekła! Sam o sobie mówi dumnie... Mutant!

Już na pierwszy rzut oka Rich Piana wygląda jakoś inaczej... jak przerażająca krzyżówka człowieka z dzikim zwierzęciem rodem z wyspy doktora Moreau lub pachołki Shreddera z przygód "Wojowniczych Żółwi Ninja" - Bebop i Rocksteady. 183 centymetry wzrostu, 130 kilogramów wagi i bicepsy wielkości kół od traktora robią swoje. Nic dziwnego, że Piana doczekał się własnego programu w telewizji. W "Mutant: Leaving Humanity Behind" (z ang. zostawić człowieczeństwo za sobą) poznajemy od kuchni życie prawdziwego mutanta, "istoty", która postawiła sobie za cel rozwój muskulatury ponad granice ludzkich możliwości. I trzeba przyznać, że 43-latek nieźle sobie z tym radzi: niezliczona ilość morderczych treningów, morze wylanego potu plus dwanaście posiłków dziennie sprawiają, że jego ciało wygląda tak, jakby było w stanie zatrzymać rozpędzonego nosorożca...

Amerykański Mutant

Nie zawsze jednak tak było. Rich swoją przygodę z kulturystyką rozpoczął w wieku 11 lat. Trenował gorliwie, jednak - jak sam opowiada w wywiadach - początkowo efekty były mizerne. Jedynie jego nogi przypominały te heraklesowe. - Ludzie często pytają mnie, co robię że mam tak wspaniale rozwinięte ramiona. Prawda jest taka, że gdy na siłowni widzisz kogoś z jakąś niesamowicie wyróżniającą się częścią ciała, to kwestia genetyki. Jeśli ktoś ma genetycznie doskonale rozwinięte łydki, nie powie ci jak to osiągnął, bo po prostu się z tym urodził. Jednak w moim przypadku ramiona z początku były do d...y. Musiałem napracować się jak cholera, żeby to zmienić. Miałem olbrzymie nogi, ale nogi miałem gdzieś. Zależało mi na ramionach" - mówi Piana w wypowiedzi dla flexonline.com, dając tym samym do zrozumienia startującym kulturystom, że nawet z pięty achillesowej można wykuć swój znak rozpoznawczy, wizytówkę.

Ten upór towarzyszył Mutantowi przez całe życie i to właśnie on doprowadził go na szczyt. Rich wygrywał zawody, natomiast z czasem, dzięki swojej nadludzkiej aparycji, przyciągnął uwagę mediów. Wystąpił w blisko 40 spotach reklamowych, epizodycznie pojawiał się w amerykańskich sitcomach, natomiast od roku jest bohaterem własnego show. Naturalnie, by wciąż utrzymywać się na świeczniku, Rich nie może spocząć na laurach. Każdego dnia dźwiga tony, a swoje ciało faszeruje odżywkami, koktajlami proteinowymi i niezliczoną ilością posiłków.

d5je8iy

Mr California - jak został ochrzczony - udoskonala jednak nie tylko swoje ciało, ale również i twarz. Piana pod względem operacji plastycznych może jeszcze nie zrównał się z Meg Ryan, jednak na tym etapie doskonale wie, co to korekcja szczęki, botoks oraz kolagen. Co więcej, specjaliści twierdzą, że skalpelem chirurgicznym potraktowano nie tylko twarz Piany, ale też jego...ramiona.

Sztuczny Mutant?

No właśnie, eksperci analizujący filmiki z treningów Richa - których w sieci nie brakuje - coraz częściej twierdzą, że jego wizytówka, a więc potężne ramiona, to tylko częściowo efekt katorżniczej pracy na siłowni. Zarzucają Mutantowi, iż ten musiał sobie coś w nie "władować", ponieważ w trakcie dźwigania ciężarów, nie widać, by mięśnie się spinały. Kontrowersje budzą także jego "napompowane, sztuczne" barki, które nie wydają się naturalne.

Do tego dochodzą głosy twierdzące, że Rich nie powinien być w ogóle określany mianem kulturysty, jako że to zwyczajnie góra mięśni, kompletnie pozbawiona rzeźby. To jednak nie przeszkadza mu robić kariery. Majątku dorobił się na handlu nieruchomościami i trenowaniu gwiazd. W zawodach już nie startuje, zamiast tego rozwija własną firmę odzieżową z ciuchami dla "pakerów". No i jest gwiazdą. Trzeba więc przyznać, że co by o nim nie mówić, Rich konsekwentnie realizuje swój plan.

MW/PFi, facet.wp.pl

Oceń jakość artykułu:
Zależy nam na podnoszeniu jakości naszego dziennikarstwa. Twoja opinia jest dla nas ważna!
d5je8iy

Podziel się opinią

Share

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d5je8iy
d5je8iy