Trwa ładowanie...
22-01-2013 15:23

To nie mit. Polacy to zdołowany naród

To nie mit. Polacy to zdołowany naródŹródło: AFP
d2ltrzg

Kryzys, który zaczął się w 2008 roku sprawił, że ogólnoświatowe nastroje mocno podupadły. Teraz jednak, wiele krajów zaczyna ponownie spoglądać w przyszłość z optymizmem. Ale nie Polacy - my pozostajemy na "czarnej" liście...

Jak co roku, już od 1977, na początku 2013 światło dzienne ujrzał raport obrazujący z jakim nastawieniem mieszkańcy Świata wkraczają w nadchodzący rok. Co ciekawe, zdaje się, że ekonomiczny mrok zaczyna rzednąć. Raport WIN- Gallup International Association pokazuje, że 35 proc. mieszkańców globu sądzi, iż 2013 będzie dobrym rokiem dla gospodarki, przeciwnego zdania jest 28 proc. respondentów. 29 proc. wyrokuje, że będzie bez zmian, natomiast 8 proc. stwierdza, że ciężko powiedzieć. Największy optymizm cechuje mieszkańców Kaukazu oraz Ameryki Południowej. Sytuacja względem lat poprzednich, poprawiła się także w Stanach i Rosji. A jak w przyszłość spoglądają Polacy?

Przybity jak Polak

Tu niestety nie ma niespodzianek, Gallup donosi, że znaleźliśmy się na 9 miejscu w zestawieniu 10 najbardziej nasiąkniętych pesymizmem narodów. Pierwszą pozycję zajmują Portugalczycy, u których wiara w odrodzenie gospodarki stoi na poziomie -85 proc. Kolejne lokaty przypadły: 2. Francuzom (-67 proc.), 3. Libańczykom (-66 proc.), 4. Belgom (-64 proc.), 5. Hiszpanom (-59 proc.), 6. Bośniakom (-53 proc.), 7. Irlandczykom (-51 proc.), 8. Niemcom (-46 proc.), 9. Polakom (-45 proc.) i Brytyjczykom (-41 proc.). Wszystkie te narody mocno zaniżają światową średnią, która w górę windowana jest za sprawą: Gruzinów (63 proc.), Azerów (56 proc.), Brazylijczyków (45 proc.), mieszkańców Mozambiku (42 proc.) i Chińczyków (32 proc.).

d2ltrzg

A czemu Polacy są takimi pesymistami? Cóż, mamy szczęście, że sondaż przeprowadzony był w roku ubiegłym, ponieważ obecnie, po sensacjach związanych z fotoradarami czy Centrum Zdrowia Matki Polki, podejrzewamy, że awansowalibyśmy o kilka oczek w tym niechlubnym rankingu. A już zupełnie na poważnie, najprawdopodobniej wysoki poziom niepokoju łączy się z umierającą wizją Polski, jako "zielonej wyspy", kraju odpornego na kryzys. Ubiegłego lata przez kraj przetoczyła się fala masowych zwolnień, nie dzieje się też dobrze w służbie zdrowia - co wprawdzie nie ma tu bezpośredniego wpływu na perspektywy gospodarcze, ale mocno obniża nasze morale, natomiast rząd wydaje się nie mieć koncepcji na poprawę sytuacji...

Cicha nadzieja

Nic więc dziwnego, że współczesnemu Polakowi, bardzo ciężko jest patrzeć na świat przez różowe okulary. Stracone pokolenie, bezrobocie, umowy śmieciowe, kryzys - to słowa klucze, które odkładają się w naszej psychice zbyt często, by móc myśleć optymistycznie o gospodarce... Lecz, co ciekawe, Polacy mają pewną unikalną umiejętność - potrafią doskonale oddzielać nadzieję osobistą, od tej związanej ze sferą gospodarczą kraju. - [W badaniu Gallupa - przyp red.] Uderza rozbieżność między szczęściem odczuwanym osobiście (wynik +18 punktów na korzyść optymistów) a oceną perspektyw gospodarki (-45 punktów z utrzymującą się tendencją spadkową w ostatnich latach) - mówi Newsweekowi Elżbieta Adamowicz z AGH. - Jakbyśmy uważali, że nasza sytuacja osobista zależy tylko od nas, a nie od otoczenia gospodarczego.

I, być może, to właśnie to nastawienie, paradoksalnie, wyprowadzi nas z dołka. Podejrzewamy, że Adam Smith - wierzący w to, że egoizm i wiara w siebie jednostki staje się motorem rozwoju gospodarczego - byłby dumny...

MW, PFi/ PFi

d2ltrzg
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2ltrzg