Trwa ładowanie...
26-01-2012 15:54

To wtedy kobiety głupieją

To wtedy kobiety głupiejąŹródło: Fotochannels.com
d2dv1u1
d2dv1u1

Paradoksalnie to właśnie w tych sytuacjach masz największe szanse na skuteczny podryw!

W jakich okolicznościach najłatwiej skłonić dziewczynę, by zechciała umówić się na randkę? Złośliwcy twierdzą, że zdecydowanie najlepiej jest polować na zakupach. To właśnie wtedy panie tracą kontakt z rzeczywistością i przestają myśleć racjonalnie, dzięki czemu nawet najbardziej śmiały podryw staje się realny. I choć owszem, zdaje się, że coś jest na rzeczy (oczywiście nie we wszystkich przypadkach), to jednak dokładnie z tego samego powodu, nawiązanie znajomości na wyprzedażach może okazać się zbyt trudne. Z racji, że kobiety zbyt mocno ukierunkowane są na kupowanie, przestają rejestrować bodźce zewnętrzne - na przykład adorujących je facetów. Bo który z nas mógłby wygrać rywalizację z informacją: "wszystko -70%"?

Oczywiście, powyższy przypadek to nic innego, jak tylko zbiór przypuszczeń niepopartych żadnymi dowodami naukowymi. Jednak nie zrażajcie się zbyt szybko - specjaliści faktycznie odkryli "lukę w systemie", a więc zidentyfikowali sytuację, w której kobiece IQ spada, a tym samym staje się ona bardziej podatna na sugestie, wpływy i podrywy. Zatem kiedy najrozsądniej jest rozstawić miłosne sidła? Otóż spece z amerykańskiego Virginia Tech Carilion Research Institute orzekli, że człowiek znalazłszy się w grupie ludzi o podobnym intelekcie, z czasem staje się bardziej niepewny, przytłoczony, a w rezultacie jego IQ zaczyna spadać. Tendencja ta zauważalna jest zarówno w przypadku mężczyzn, jak i kobiet. Jednak, podczas gdy u panów ubytki IQ są niewielkie, kobiety tracą zdecydowanie...

W miłości, jak w biznesie...

Oznacza to, że "warto działać w stadzie" lub też próbować nawiązywać bliższe relacje z płcią piękną przy okazji kolacji w grupie znajomych albo na spotkaniach biznesowych. Zresztą to właśnie biznes może okazać się głównym beneficjentem tych odkryć - `przyznaje Read Montague, autor badania. "Pracownicy często żartują, że na spotkaniach czują się, jakby wysiadł im mózg, ale nasze badania udowadniają, że mózg faktycznie może 'wysiąść'", mówi uczony na łamach "Daily Mail". Metodologia badania wyglądała następująco: najpierw zebrano grupę ochotników, na których przeprowadzono testy IQ, po czym przypisano ich do grup o podobnej średniej z testu, by następnie odczytać wszystkim na głos, jak każdy z nich poradził sobie w badaniu. W ostatniej fazie, uczestników poproszono o rozwiązanie kolejnego kwestionariusza - i to właśnie tutaj każdy wypadał gorzej, a kobiety szczególnie kiepsko. Dlaczego?

Specjaliści orzekli, że świadomość tego, iż jest się w grupie ludzi uzdolnionych przynajmniej w takim samym stopniu jak dana jednostka, wypala. W praktyce owo "wypalenie" sprowadza się do tego, że ośrodek myślenia zwalnia, a kontrolę przejmuje ośrodek emocji, co owocuje spadkiem IQ. Ale co nam daje ta wiedza? Bardzo dużo, bowiem wynika z tego, że w wielkich firmach menadżerowie powinni wyłapywać jednostki szczególnie podatne na to zjawisko i wykorzystywać ich potencjał w projektach wymagających udziału jak najmniejszej ilości pracowników lub nawet przydzielać im zadania indywidualne. Dodatkowo, warto rozważyć czy w dzisiejszych czasach technika burzy mózgów wciąż się sprawdza - badanie Montague świadczy o tym, że raczej nie. Cóż, jak widać grupy są dobre dla podrywaczy, a złe dla biznesu...

MW/PFI

d2dv1u1
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2dv1u1