Wiele pań chyba bardzo poważnie bierze sobie do serca słowa piosenki o Kasi, którą mama przestrzegała, by zaszyła dziurkę póki mała, bo popyt na łatanie przerwanej błony dziewiczej jest bardzo duży. A że - jak mówią - potrzeba jest matką wynalazku, sposobów na odzyskanie też jest wiele. Najbardziej zaawansowany z nich to rzecz jasna hymenoplastyka, czyli specjalna odmiana chirurgii zajmująca się niczym innym jak tylko rekonstruowaniem błon dziewiczych. Co prawda zabieg kosztuje od kilkuset do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych, ale i tak chętnych nie brakuje.