Dzisiaj pan Janusz się leczy, kuracja wymaga naświetleń, lekarz zabronił mu podnosić ciężary, bo "podobno one szkodzą na zdrowie". Gdy pacjent stawił się na wizytę kontrolną i zdjął koszulę, lekarz spojrzał na niego z zazdrością i powiedział:
- Panie Januszu, coś tu nie gra! Pan jest chory, ja zdrowy, a przecież dałbym dużo, żeby wyglądać tak jak pan. Mimo wszystko nie przesadzaj pan z tymi ciężarami.
Więc pan Janusz stara się ograniczać, bo zdrowie najważniejsze, wyciskanie na ławie robi najwyżej setką, jednak treningów nie odpuszcza. Mówi, że gdyby odpuścił, to od razu poczułby się jak uczeń, który nie odrobił lekcji.