Trwa ładowanie...
21-08-2013 13:43

W tym kraju brakuje młodych dziewic

W tym kraju brakuje młodych dziewicŹródło: Eastnews
d2wqcld
d2wqcld

Powszechnie wiadomo, że Korea Północna to kraj mocno deficytowy, w którym zwykły obywatel nie tylko nie ma dostępu do samochodów, telefonów komórkowych czy elektroniki, ale przede wszystkim odpowiedniej ilości żywności.

Zdaje się, że w państwie rządzonym przez Kim Dzong Una, młodego spadkobiercę krwawych dyktatorów Kim Ir Sena i Kim Dzong Ila nie brakuje tylko żołnierzy oraz zespołów "pieśni i tańca" całodobowo wychwalających wodza. Z tym ostatnim może być jednak wkrótce problem - wszystko przez brak dziewic i prostytucję.

Zespoły wykonujące pieśni na cześć koreańskiego przywódcy trwale wpisały się już w kulturowy obraz Korei Północnej, stając się jednym z jej symboli. To także ważny element propagandowy i ideologiczny. Sęk w tym, że Koreanki z zespołów muzycznych mających za zadanie dostarczanie Kim Dzong Unowi rozrywki muszą być dziewicami - a o to w Korei coraz trudniej. Podczas rutynowych badań, które przechodzą z racji przeszkolenia wojskowego szesnastoletnie dziewczyny, okazało się, że aż 60 procent z nich ma za sobą doświadczenia seksualne. W wielu przypadkach chodzi po prostu o prostytucję.

Płatny seks jest w Korei Północnej prawdziwą plagą, która toczy wszystkie warstwy społeczeństwa. Kobiety decydują się sprzedawać swoje ciała w związku z coraz większą nędzą i głodem. Niektóre chcą w ten sposób zarobić na kosmetyki, uzyskać dostęp do telefonu komórkowego, a nawet... pokryć koszty planowanego wesela. Prostytucję uprawiają już nawet studentki wyższych uczelni, a zatem osoby należące w koreańskich warunkach społecznych, gdzie nie każdy ma dostęp do edukacji, do swego rodzaju elity. Ich klientami są zazwyczaj partyjni i wojskowi notable.

d2wqcld

To nie jedyna patologia, która toczy Koreę Północną - kolejną są narkotyki. Nie chodzi już tylko o uważaną za nieszkodliwą używkę marihuanę, którą Koreańczycy palą zamiast papierosów, ale o mocniejsze narkotyki. Są one coraz częściej używane jako... środek na odchudzanie, a nawet lekarstwo na kaszel czy grypę. Coraz częściej mówi się również o tym, że zyski z produkcji i obrotu narkotykami zasilają skarb państwa.

Nędza i problemy społeczne zaprzątają jednak uwagę Kim Dzong Una o tyle, o ile pojawia się problem z rekrutacją dziewic do wyżej wspomnianych zespołów rozrywkowych. Prawdziwym problem jest natomiast szwajcarskie embargo na... wyciągi narciarskie i sprzęt konieczny do budowy kolejki linowej. Koreańskiemu dyktatorowi zamarzyło się bowiem stworzenie w swoim państwie kurortu na miarę szwajcarskich ośrodków narciarskich. Biorąc pod uwagę reakcję Szwajcarii, wszystko wskazuje na to, że będzie musiał obejść się smakiem i jeździć na narty w Alpy. Oczywiście incognito.

KP/PFi, facet.wp.pl

d2wqcld
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2wqcld