Trwa ładowanie...

Wiemy kiedy to robić

Share
Wiemy kiedy to robić
Źródło: 123RF.COM
d2xu67g

Podobno nie znamy dnia ani godziny. Ale to nieprawda - dzięki naukowcom znamy i jedno i drugie. Przynajmniej, jeśli chodzi o idealną porę na seks.

Z wierszyka Żeleńskiego-Boya pamiętacie zapewne, że "w tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz". Prawda ta jest nadal boleśnie aktualna, ale na szczęście naukowcy postanowili zrobić wszystko, by ustalić, kiedy konkretnie dwoje chce w tej samej chwili. Opracowali w tym celu zegar dobowy pokazujący o jakich porach panowie i panie mają największą ochotę na amory.

Z tego zegara wynika, że niestety łatwo nie będzie. Dlaczego? Bo już od samego świtu mamy problem. Większość z nas budzi się bowiem z erekcją i gotowa do działania. Gotowość ta utrzymuje się mniej więcej do pory śniadania, czyli do godziny ósmej. Potem przełączamy się w "tryb pracy" i nie w głowie nam igraszki. Ochota na figle powraca dopiero po godzinie czternastej, by pomiędzy szesnastą, a osiemnastą nabrać maksymalnego natężenia. Potem znów przełączamy się na inny tryb - tym razem tryb kolacji i telewizora. Choć odpowiednio zachęceni po godzinie dwudziestej znów jesteśmy w stanie skupić się na seksie.

d2xu67g

Kobiety natomiast od samego rana rzucają nam kłody pod nogi. Bo kiedy my walczymy z tzw. "porannym namiotem", one wciąż jeszcze mają ochotę na drzemkę. Ochota nachodzi je dopiero, gdy my jemy śniadanie lub jesteśmy już w drodze do pracy.

Co gorsze - popołudniami, kiedy my znów chętnie skupilibyśmy się na figlach, panie absolutnie nie mają na to ochoty. Nabierają jej dopiero wówczas, gdy my jesteśmy już myślami w lodówce, a ręką na pilocie.

I dopiero około godziny dwudziestej wreszcie nasze seksualne zegary stają się jako tako zbieżne. Panie nabierają ochoty na namiętność, zaś panowie - już najedzeni i zorientowani w treści telewizyjnych "wiadomości" - zazwyczaj nie mówią "nie". Jeśli wszystko pójdzie jak trzeba, to para może kochać się zgodnie niemal do północy.

Ustalenie odpowiedniej pory dnia to jednak dopiero połowa sukcesu. Bo musicie pamiętać, że nie każdy dzień jest równie dobry na seks. Według sondażu przeprowadzonego przez portal randkowy lovehoney.com idealnym dniem na igraszki jest sobota. Dzień ten wybrało 44 proc. ankietowanych. Na dalszych miejscach (ale wciąż na podium) uplasowały się niedziela (24 proc.) i piątek (22 proc.).

d2xu67g

Dlaczego uczestnicy ankiety wybrali właśnie dni weekendowe? Odpowiedź jest trywialna i smutna. Większość z respondentów odpowiedziała, że tylko wtedy ma czas na figle.

No cóż. Wygląda na to, że znalezienie czasu na seks to niezwykle trudne zadanie. Niemniej jedno jest pewne: warto szukać. I to najlepiej wspólnie, a nie na własną rękę.

(menonwaves)/PFi, facet.wp.pl

d2xu67g

Podziel się opinią

Share
d2xu67g
d2xu67g