Trwa ładowanie...
28-04-2014 14:33

Wszystko, czego nigdy nie chcieliście wiedzieć o futbolu, albo baliście się o to zapytać

Share
Wszystko, czego nigdy nie chcieliście wiedzieć o futbolu, albo baliście się o to zapytaćŹródło: AFP
d1ljw6e

Autor: Mike Carson.* Tytuł:Menedżerowie. Jak myślą i pracują wielcy stratedzy piłki nożnej? *Na okładce:Wenger, Mourinho i Ferguson. Skupieni, z marsowymi minami. Surowi i groźni. Raczej przed ważnym meczem, niż po kolejnym zwycięstwie.

Wiecie, co usłyszałem, gdy dostałem tę książkę do recenzji? - Zobacz, ciekawa rzecz, o menedżerach w Premier League. Wiesz tu najwięcej o piłce nożnej, spodoba ci się. Od razu o tobie pomyślałem. Dasz radę? No wiadomo, że dam. Co to w ogóle za pytanie? Od początku wiedziałem, że to blef. "Mind game", jak piszą w brytyjskich bulwarówkach. Trochę tak, jak Mourinho mówiący przed meczem z Liverpoolem:_ - Zagramy rezerwami. Kalendarz jest źle ułożony, nie mamy już szans na mistrzostwo Anglii, walczymy tylko o Ligę Mistrzów._ Nikt w to nie uwierzył. Nikt. A już na pewno nie Brendan Rodgers, świetny znajomy The Special One, jeden z jego uczniów. Wiadomo, że Mou musi wygrywać. On żyje zwycięstwami, nakręca się nimi - mówił trener The Reds rozumiejąc, że słowa Portugalczyka były kierowane przed wszystkim do niego. Czytałem książkę Carsona niemal trzy tygodnie, męcząc się tak, jak licealista męczy się z Nad Niemnem. Odłożyłem ją na półkę z ulgą - na chwilę przed meczem Liverpoolu z Chelsea. Dawkowałem sobie
poszczególne jej części i rozdziały tak, jak dawkuje się choremu truciznę. Za duża dawka mogłaby zabić. Trochę przesadzam. Ale naprawdę, tylko trochę. O czym w ogóle jest książka Carsona? Nie wiem. Ale wiem, o czym nie jest. I wiem, czym bardzo chciałaby być.

d1ljw6e

_* "Niektórzy ludzie uważają, że piłka nożna to sprawa życia lub śmierci, smuci mnie taka postawa. Zapewniam Cię, że to coś dużo, dużo ważniejszego"*_

Podkreślmy na samym początku - Mike Carson to Amerykanin. To dość istotne, być może to najważniejsza informacja dotycząca tej publikacji. Wiele książek napisanych o piłce nożnej to pełne emocji opowieści o pasji i miłości do tej niezwykłej dyscypliny sportu. Podejście Carsona jest zupełnie inne - mamy tu analizę pracy trzydziestu menedżerów, którzy pracują w arcytrudnych warunkach, na co dzień zmagając się z olbrzymią presją. Autor bardzo dokładnie analizuje ich styl, próbując dociec, jaka jest tajemnica ich sukcesu. Przygląda się tajnikom warsztatu i podejścia Roya Hodgesona, sir Alexa Fergusona, czy Harrego Redknappa. Na czym polega problem? Otóż, wszystko, co robi Mike Carson, podporządkowane jest jednemu - biznesowej analizie pracy menedżerów piłkarskich. Futbol jest tutaj traktowany wyjątkowo instrumentalnie. Bohaterowie tej opowieści potraktowani są jak ludzie biznesu, jak osoby prowadzące firmę, które na co dzień dokonują ekonomicznej analizy, zwykłego rachunku zysków i strat. Kiedy wie się, kim jest
żyjący z doradztwa biznesowego autor książki, ten specyficzny sposób narracji nie jest zaskoczeniem.

Z noty biograficznej z reguły dowiadujemy się niewiele, ale to, o czym piszą ludzie sprzedający książki Carsona, jest symptomatyczne. Amerykanin przez pięć lat pracował w firmie McKinsey & Company, obecnie jest współwłaścicielem firmy konsultingowej Aberkyn, która "specjalizujące się w biznesie i transformacjach ludzkich". Na samym końcu dowiadujemy się, że pisarz jest także "ekspertem w dziedzinie przywództwa" i kibicem Manchesteru City". Transformacje ludzkie? Ekspert w dziedzinie przywództwa? Cóż to do licha oznacza?

Są w tej książce bardziej udane fragmenty. Carson czasami na chwilę przedziera się przez szczelnie z reguły schowaną przed mediami gardę i próbuje zajrzeć w zakamarki duszy, żeby poznać tajniki pracy jednego, czy drugiego menedżera. Lecz nawet wówczas, kiedy to czyni, to za chwilę okazuje się, że wszystko robi z wdziękiem właściwym studentom zarządzania i marketingu, których ktoś nagle zmusił do poprowadzenia wykładu.

d1ljw6e

Nie ma tu pogłębionych socjologiczną czy antropologiczną perspektywą analiz w stylu Umberto Eco. Nie ma nawet tej przedziwnej i nieracjonalnej z polskiej perspektywy miłości do piłki południowoamerykańskiej, którą widzimy u Tomasza Wołka, który z wielkim znawstwem opowiada o futbolu. Wbrew temu, co Carson sam o sobie pisze (vide "jestem kibicem"), nie widać u niego zaangażowania i pasji w stylu Nicka Hornby'ego. Jego wiedza nie łączy się z erudycją i humanistyczną refleksją, z których słynie Michał Okoński. Tu nie ma miejsca na uczucia, jest tylko i wyłącznie siermiężne pytanie o to, jak wiedzę i warsztat słynnych piłkarskich menedżerów przekuć w sukces. Carson opisuje i szczegółowo omawia ich pracę. Wyjaśnia, jakie stosują metody, pokazuje, czego się nauczyli w trakcie kariery i opisuje decyzje, które podejmują. I to wszystko.

_"Jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz"_

Usiadłem do napisania tej recenzji 26 kwietnia 2014 roku, gdy do końca sezonu w Premier League zostały zaledwie dwie kolejki. Prowadzi Liverpool, druga jest Chelsea, trzeci Manchester City. W tegorocznym rozdaniu - reszta jest milczeniem. W zakończonym przed chwilą meczu The Blues wygrali na Anfield Road dwa do zera. Niewiele dało im to zwycięstwo, najpewniej i tak skończą ligę na trzecim miejscu. Wygrali dla The Citizens, którzy to, mając jeden mecz zaległy, mają jednocześnie trzy punkty straty do liderującego Liverpoolu. Zakładając, że wszyscy do końca wygrywają swoje mecze, na koniec sezonu Liverpool i Manchester City będą miały tyle samo punktów. Wygra drużyna zbudowana za olbrzymie pieniądze Khaldoona Al Mubaraka. Wygra, bo ma lepszy bilans bramek. Drużyna zabawka, która w rękach bogatego milionera, niespełna 40-letniego biznesmena z Emiratów, kroczy na Wyspach od sukcesu do sukcesu. Zupełnie inaczej niż Liverpool, który swoje ostatnie mistrzostwo zdobył w 1990 roku. Owszem, teoretycznie wygrał w
międzyczasie Ligę Mistrzów i zdobył Superpuchar UEFA, ale to wszystko jest bez znaczenia. Liczy się tylko mistrzostwo Anglii, które Liverpool właśnie przegrał. O ironio, o przegranej zadecydował błąd kapitana, Stevena Gerrarda, który - pomimo 34 lat na karku - rozgrywał dotychczas sezon życia. Tak oto jedna z największych piłkarskich legend, człowiek będący takim samym symbolem Liverpoolu jak legendarni The Beatles, najpewniej zakończy swoją karierę bez tytułu mistrza Anglii. Owszem, futbol jest okrutny, ale właśnie to jest jeden z tych powodów, dla których uwielbia się go pod każdą szerokością geograficzną. Tym, którzy go kochają, nie chodzi przecież o żaden biznes. Nie wystarczy poznać zasady, żeby poznać tę grę. Wbrew wszystkiemu, kibicom wcale nie chodzi tylko o trofea, wielkie zwycięstwa i kolejne puchary. Pewnie, że one też są ważne i też się liczą. Ale ci, którzy naprawdę kochają piłkę nożną, będą oglądać mecze swojej drużyny nawet wówczas, kiedy te będą grały w ligach amatorskich.

We wstępie do swojej książki Mike Carson pisze, że jego dzieło skierowane jest do "wszystkich menedżerów piłkarskich", "liderów grup społecznych" i "fanów piłki nożnej". Ta kolejność nie jest przypadkowa, dlatego ci ostatni spokojnie mogą sobie tę pozycję darować. Oczywiście tylko wówczas, o ile nie obchodzi ich to, jak zasady najlepszych menedżerów zastosować w biznesie.

A przecież wszyscy właśnie o tym myślimy opuszczając stadion, prawda?

(ac/pf/facet.wp.pl)

Śródtytuły to cytaty z Williama "Billa" Shankly'ego, legendarnego trenera Liverpoolu F.C., odznaczonego Orderem Imperium Brytyjskiego.

Zobacz: Książka "Menedżerowie" do kupienia na Allegro! Sprawdź oferty!Książka "Menedżerowie" do kupienia na Allegro! Sprawdź oferty!

d1ljw6e
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1ljw6e
d1ljw6e