Trwa ładowanie...

Wygarnij kiełbasą, rzuć mięsem!

Share
Wygarnij kiełbasą, rzuć mięsem!
Źródło: Jupiterimages
d3rqms5

* Mimo że odeszliśmy już daleko od epoki kamienia łupanego, kiedy jedzenie zajmowało 90 % naszej uwagi (i zostawało jedyne 10 % na seks), odżywianie się nadal jest ważną częścią codziennego życia, o które toczone są zwłaszcza w małżeńskich stadłach boje (precz z majonezem 0% tłuszczu, śmietana zamiast jogurtu).*

Co jednak gdy jedzenie przestaje być już przyczyną kłótni, a staje się jej narzędziem? Przekonały się o tym dwie pary, na słynącej z sielankowości Florydzie. Co ciekawe oba przypadki wydarzyły się niezależnie od siebie.

Pierwsza sytuacja, to typowy przykład męskiej przemocy wobec płci piękniejszej, ale słabszej. Co gorsza, to przykład nadzwyczajnie mało chlubny dla całej męskiej rasy. Przykład, który dał kobietom do ręki potężne uzasadnienie we wszelkich dyskusjach z nami, że jeżeli facet nie ma pod ręką argumentów, to korzysta z tego co ma w ręce... nawet jeżeli tym czymś jest… hamburger.

d3rqms5

Podczas małżeńskiej sprzeczki w jednym z barów, 25-letni mężczyzna nie wytrzymał gderania swojej małżonki i trafności przytaczanych przez nią argumentów o zdrowym trybie życia. Nie mając nic więcej do dodania, cisnął w nią pokaźnym burgerem. Tym sposobem pokazał raz na zawsze, kto w tym związku rządzi (żeby było zabawniej ów zasadniczy mąż miał na nazwisko „Boss” - czyli jednak nazwisko ma znaczący wpływ na osobowość?). No dobra, nie raz na zawsze. Rozwścieczona tym faktem kobieta zawiadomiła policję, która postanowiła zatrzymać sprawcę.

[

]( http://jegoego.pl/ ){:external} Mężczyzna został zatrzymany w swoim domu i będzie sądzony pod zarzutami dopuszczania się przemocy domowej. Najwyraźniej nawet hamburger może być uznany za „niebezpieczne narzędzie”, którym łatwo skrzywdzić druga osobę.

d3rqms5

Zgoła odmienny przebieg miał drugi z wymienionych przez nas przypadków. Tym razem napastnikiem nie był wcale rozwścieczony mężczyzna, lecz kobieta. Również „narzędzie zbrodni” zasadniczo różniło się pod względem konsystencji. Nie był nim rozlatujący się hamburger, lecz krwisty kawał dopiero co rozmrożonego mięsa, mającego stać się stekiem (rzecz jasna, nie samo z siebie)!

Jak zeznał poszkodowany 49-letni Peter Schabhuttl (proszę nie doszukiwać się schabu w jego nazwisku), jego konkubina 53-letnia Elsie Egan podczas kłótni kilkakrotnie uderzyła go do na odlew kawałkiem mięsa! Powód? Mężczyzna kupił cały bochenek chleba, podczas gdy szanowna pani życzyła sobie krojonego! Całe szczęście, ów atak zakończył się dla poszkodowanego jedynie lekkim zaczerwienieniem na policzku!

Swoją drogą mamy nadzieje, że te nietypowe sposoby rozwiązywania małżeńskich sporów nie znajdą adaptacji na gruncie polskim. Nie wyobrażamy sobie dostać od naszych partnerek - zupełnie za darmo – dopiero co rozmrożoną świńską raciczką albo skończyć z głową w garze parującego rosołu, który nasza luba szykowała na tradycyjny polski niedzielny obiad.

[

]( http://jegoego.pl/ ){:external}

d3rqms5

Podziel się opinią

Share
d3rqms5
d3rqms5