Trwa ładowanie...
d36wimt

Wygraj żonę. Kontrowersyjny konkurs radiowy

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Wygraj żonę. Kontrowersyjny konkurs radiowy
(Thinkstockphotos)
d36wimt

Popularna nowozelandzka stacja radiowa RockFm to radio skierowane głównie do młodych mężczyzn nietraktujących życia ze śmiertelną powagą. Jednak ostatnio zorganizowany przez rozgłośnię konkurs spotkał się z ożywioną reakcją nie tylko tych, do których chciano go skierować.

Prawdziwą burzę wśród ukraińskiej mniejszości narodowej w Nowej Zelandii wywołała formuła i nazwa radiowego konkursu: zwycięzcy otrzymają bilet tam i z powrotem na Ukrainę, 12 noclegów w hotelu, 2 000 dolarów i możliwość wybrania sobie "żony" spośród kandydatek przedstawionych przez agencję matrymonialną "Niekończąca się miłość". Cały konkurs nosił nazwę "Wygraj żonę". Nosił, bo nazwę zmieniono.

Ukraińcy z Nowej Zelandii, a także nowozelandzcy parlamentarzyści są oburzeni - konkurs ich zdaniem dewaluuje małżeństwo i urąga ludzkiej godności, sprowadzając kobiety do rangi towaru, który można wygrać w konkursie. W ostrych słowach wypowiedział się najbliższy ukraiński ambasador (z Australii), który stwierdził, że radio traktuje małżeństwo jak "aukcję bydła".

Ukraińska mniejszość w Nowej Zelandii, mimo że niewielka (około 700 osób), jest bardzo dobrze zorganizowana - w wyniku oprotestowania przez nich konkursu z jawnego sponsorowania akcji radiowej wycofał się już jeden z banków, a sama stacja zdecydowała się zmienić nazwę (nie zmieniając formuły). Brzmi ona teraz następująco: "Wygraj 12-dniową wycieczkę na piękną Ukrainę i poznaj wschodnioeuropejską gorącą dziewczynę, która pewnego dnia być może zostanie Twoją żoną".

d36wimt

Stacja wycofuje się rakiem z zaistniałej sytuacji, twierdząc, że przedstawionych na miejscu przez agencję matrymonialną Ukrainek nikt nie będzie zmuszał do ślubu ze zwycięzcami konkursu, a sam konkurs jest wspaniałą okazją na podróż do egzotycznej dla Nowozelandczyków Europy Środkowo-Wschodniej z możliwością zawiązania tam miłosnej relacji.

[

]( #opinions )

d36wimt

Nie zmienia to faktu, że Ukraina po raz kolejny została przedstawiono stereotypowo, jako państwo, do którego młodzi i bogaci obywatele państw zachodnich (w przypadku Nowej Zelandii - niekoniecznie geograficznie zachodnich) jeżdżą, by znaleźć sobie odpowiednio ładną i chętną żonę, która nie będzie miała w stosunku do nich zbyt dużych wymagań. Nas interesuje przede wszystkim jedno, jakbyście Wy zareagowali, gdyby gdzieś daleko, za oceanem, ktoś zorganizował konkurs "Wygraj żonę z Polski"?

PRZECZYTAJ TAKŻE:

SPRAW SOBIE ŻONĘ Z ROSJI!

d36wimt

Podziel się opinią

Share
d36wimt
d36wimt