Nie od dziś wiadomo, że wojna i seks idą ze sobą w parze. Od stuleci, za wszystkimi armiami świata ciągnęły się rzesze markietanek, gotowych, choć na chwilę, oddać serce (i ciało) przygodnym wojakom za odpowiednią opłatą i satysfakcję z obcowania z twardzielami.