Trwa ładowanie...

Za wygraną na ringu wychodzą z więzienia

Share
Za wygraną na ringu wychodzą z więzienia
Źródło: SPL/East News
d3oxwum

Organizowanie zawodów sportowych wśród więźniów ma długą historię. Szczególnym uznaniem od zawsze cieszyły się różnego rodzaju sporty walki. Podczas II wojny światowej w niemieckich obozach koncentracyjnych popularną rozrywką wśród SS-manów i strażników obozowych było organizowanie zawodów bokserskich, w których walczyli między sobą więźniowie - zwycięzca mógł liczyć na lepsze traktowanie i cieszyć się pewnym respektem, także wśród obozowych oprawców z trupimy czaskami na czapkach. Współcześnie podobne zjawisko możemy obserwować w tajskich zakładach karnych, które od kilku lat są oficjalną areną tajskiego boksu. Stawka jest wysoka, bo wygrać można nawet wolność.

Lepiej nie wiedzieć, za co siedzi przeciwnik

W przeciwieństwie do więźniów obozów koncentracyjnych, skazani w Tajlandii nie walczą między sobą. Rywale, których wybierają im organizatorzy nietypowych gali za kratkami, są ludźmi wolnymi i w większości pochodzą z Europy i Stanów Zjednoczonych - to pasjonaci tajskiego boksu, którzy chcą sprawdzić własne umiejętności. Nie przeszkadza im, że walczą dla zaspokojenia własnej ambicji, a więzień po drugiej stronie - o własną godność i wolność. Tym bardziej, że osadzeni w większości nie należą do niewiniątek: - Może ten facet to gwałciciel. Może walka to dla niego jedyny sposób, by wyjść na wolność. Może jest szefem gangu. Może umie wyginać kraty od środka. Lepiej tego nie wiedzieć - mówi jeden z zachodnich zawodników, który nie raz walczył z tajskimi więźniami.

d3oxwum

Ring przepustką do wolności

Skazani zazwyczaj nie mają nic do stracenia, bo zasądzone wyroki dochodzą do kilkudziesięciu lat, a tajskie więzienia należą do najgorszych na świecie: - Dla mnie walka to sposób, by udowodnić, że wciąż jestem osobą, że mam swoją dumę - mówi 30-letni Hong- Mo, skazany na 35 lat więzienia za morderstwo w klubie nocnym. Pod koniec zeszłego roku władze więziennie złożyły mu oficjalną propozycję, by stanął w szranki przeciwko zachodniemu profesjonaliście. Hong-Mo od razu się zgodził, bo tak jak wielu innych osadzonych, tajski boks trenował amatorsko od dziecka. Obiecano, że za sam udział w walce na jego więzienne konto wpłynie 150 dolarów. Wygrana otwiera drzwi do skrócenia lub nawet anulowania wyroku.

Prawdziwy morderca vs. profesjonalny bokser? Ludzie to kupią!

Nietypowy system "rozładowywania" przeludnionych zakładów karnych funkcjonuje w Tajlandii od 1980 roku. O więziennych zawodach bokserskich zrobiło się jednak naprawdę głośno, kiedy biznesmeni zwęszyli złoty interes w postaci filmów DVD z walk: - Po jednej stronie masz profesjonalistę, a po drugiej mordercę. Wiedziałem, że ludzie to kupią: jeśli facet jest mordercą poza ringiem, umie zabijać, pomyślcie, co może dziać się na ringu! - mówi jeden z potentatów filmowych więziennych zawodów. Aktualnie pojedynki za kratkami przypominają profesjonalne gale bokserskie i są obstawione kamerami. Sęk w tym, że po skończonym pojedynku jeden z zawodników wraca do hotelu, a drugi - z powrotem do urągającej warunkom sanitarnym celi. Rzadko zdarza się, że wygrana automatycznie oznacza przepustkę na wolność. Zazwyczaj procedura musi trochę potrwać.

Z celi na olimpiadę

Zainteresowanie walkami wśród więźniów jest jednak spore, a obietnice wolności kuszą - tym bardziej, że są potwierdzone. W 2007 roku za wygraną nad japońską bokserką na wolność wyszła tajska dilerka narkotyków skazana na 15 lat więzienia. W tym samym roku własnymi pięściami wolność wywalczył sobie włamywacz-recydywista Amnat Ruenroeng. Rok później bokser wchodził już w skład oficjalnej kadry narodowej Tajlandii na igrzyskach w Pekinie (w klasycznym boksie).

Tajski boks należy do najbrutalniejszych sportów walki na świecie. Spośród innych stylów wyróżnia go szerokie zastosowanie ciosów łokciami i kolanami - m. in. z tego powodu jest nazywany "sztuką ośmiu kończyn" (ręce, nogi, kolana, łokcie). Przeważa walka w klinczu, zabroniona w większości innych sztuk walki. Muay thai trenuje się od dziecka, a walki są osadzone głęboko w kulturze Tajów.

KP/PFi, facet.wp.pl

d3oxwum

Podziel się opinią

Share
d3oxwum
d3oxwum