Trwa ładowanie...
dxsy2lw
Ciekawostki

Żadna kobieta tego za ciebie nie zrobi

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Żadna kobieta tego za ciebie nie zrobi
(123RF.COM)
dxsy2lw

W Polsce kobiety mogą cieszyć się właściwie nieograniczonym dostępem do różnego rodzaju zawodów. Z większymi zakazami muszą się liczyć (na szczęście) jedynie kobiety w ciąży i karmiące, którym niedostępne są m. in. takie profesje jak rzeźnik, prace pod ziemią i na wysokości czy zawody, w których miałby styczność z różnego rodzaju chemikaliami lub zbyt dużymi drganiami (np. obsługa młota pneumatycznego). Nie wszędzie sytuacja wygląda jednak w ten sposób - wystarczy spojrzeć za naszą wschodnią granicę.

W Rosji lista zawodów niedostępnych dla kobiet (nie tylko kobiet w ciąży) liczy ponad 400 pozycji. Oficjalnie jest to motywowane szczególną ochroną płodności potencjalnych matek, bezpieczeństwa ciąży i zdrowia sprawującej swoje obowiązki rodzicielki. W praktyce na liście zawodów zakazanych dla kobiet znajdziemy wiele profesji, które mogą wzbudzać jedynie zdziwienie, a w ich wykonywaniu ciężko dopatrywać się ewentualnego zagrożenia dla pań.

Przede wszystkim zakazem obłożone jest prowadzenie różnego rodzaju pojazdów. Choć kobiety w roli kierowców autobusów czy motorniczych tramwajów nie budzą w Rosji żadnej sensacji od czasów, kiedy kobieta odcięła głowę Berliozowi na Patriarszych Prudach, lista pojazdów, które mogą prowadzić panie jest obwarowana mnóstwem ograniczeń. Przede wszystkim kobiety nie mogą prowadzić pojazdów mających powyżej 14 miejsc pasażerskich na dłuższych trasach (nie dotyczy transportu miejskiego lub podmiejskiego), nie mogą również prowadzić pociągów. Smakiem muszą również obejść się panie, które chciałyby jeździć koparką, spychaczem, walcem, a nawet... traktorem (jak to się ma do socjalistycznego hasła "kobiety na traktory" - ciężko powiedzieć). Strach przed kobietami za kierownicą ustawodawca tłumaczy koniecznością naprawy pojazdu, jaka z reguły spoczywa na kierowcy czy maszyniście - ma to być praca zbyt ciężka dla kobiet.

dxsy2lw

Strefą zakazaną są dla kobiet wszelkiego rodzaju prace leśne oraz rybołówstwo - i tu, ciekawostka: za wyjątkiem kutrów specjalizujących się w połowie krabów oraz przetwórstwie rybnym. Rosyjska kobieta nie może również zostać rzeźnikiem czy doglądać bydła i koni... płci męskiej (w Polsce obie profesje zakazane jedynie dla kobiet w ciąży). Co ciekawe, praca w rolnictwie wymagająca kontaktu z pestycydami i innymi chemikaliami tego typu jest zakazana tylko dla kobiet poniżej 35 roku życia.

Roboty pod ziemią to osobny rozdział - kobiety mogą piastować wyłącznie stanowiska kierownicze, niezwiązane z pracą fizyczną. Bez względu na osobiste predyspozycje i pasje, kobieta nie może również zasiąść za sterami myśliwca, zostać saperem, strażakiem lub profesjonalnym nurkiem. Rozczarować mogą się również panie, które chciałyby pracować jako rzemieślnicy instrumentów muzycznych: prace przy elementach instrumentów dętych są dla nich niedostępne.

Jeszcze bardziej kuriozalne zakazy spotkamy na Białorusi, gdzie latem weszły nowe przepisy regulujące dostępność zawodów dla kobiet. Na cenzurowanym znalazły się m. in. panie pracujące przy zbiorach jabłek i innych owoców, bowiem nowe przepisy zakazują kobietom pracy na wysokości powyżej 1,4 metra (czy zostają im jedynie najniższe drzewka?).

Czy podział zawodów na męskie i kobiece ma sens? Z jednej strony zakazy z pewnością zapobiegają zatrudnianiu kobiet w rozpaczliwej sytuacji finansowo-zawodowej do prac, które mogłyby przerosnąć ich możliwości, bądź faktycznie wiązać się z zagrożeniem zdrowia czy ewentualnej ciąży. Z drugiej strony znane są przypadki pań, które na typowo "męskich" stanowiskach radzą sobie lepiej niż niejeden mężczyzna - wybór silnie zmaskulinizowanego środowiska niejako to na nich wymusza. A może lepiej, by płeć piękna po prostu pewnych rzeczy nie tykała?

Kamila Pączek

dxsy2lw

Podziel się opinią

Share
dxsy2lw
dxsy2lw