Trwa ładowanie...
Męskie sprawy

Zażywanie tych suplementów diety grozi rakiem prostaty!

Share
Zażywanie tych suplementów diety grozi rakiem prostaty!
Źródło: 123RF.COM
d4emjfz

Używasz suplementów bogatych w selen i witaminę E? Zdaniem naukowców, powinieneś czym prędzej przestać, możesz sprowadzić na siebie straszną chorobę.

Szacuje się, że już co czwarty Polak regularnie sięga po suplementy diety. Kolorowe pigułki, wypchane rozmaitymi witaminami i minerałami, mają ponoć likwidować wszelkie niedobory w naszych organizmach, sprawiają też, że mamy więcej energii, sił witalnych, jesteśmy zdrowsi i żyjemy dłużej. Można by wręcz odnieść wrażenie, że te malutkie pastylki to panaceum na całe zło. Okazuje się jednak, że wcale nie jest tak kolorowo. Ostatnio w mediach coraz częściej pojawiają się artykuły traktujące o tym, że w rzeczywistości suplementy nie przynoszą żadnych korzyści - w najlepszym wypadku to strata pieniędzy. A w najgorszym?

- Suplement diety nie jest lekiem, czego niestety nie wszyscy są świadomi. Przyczyniają się do tego m.in. reklamy, wskazujące na własności lecznicze suplementów diety - mówił w rozmowie z serwisem kobieta.wp.pl dr n. farm. Piotr Migas z Katedry i Zakładu Farmakognozji Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

d4emjfz

Jakiś czas temu magazyn "Archives of Internal Medicine" poinformował, że niektóre suplementy zamiast obniżać, wręcz zwiększają ryzyko zgonu (ponoć szczególnie niebezpieczne są te z żelazem). Teraz z kolei swoją cegiełkę do kontrowersji wokół suplementów dokładają amerykańscy naukowcy z Fred Hutchinson Cancer Research Center w Seattle, którzy orzekli, że środki te są szczególnie groźne dla panów...

Mowa zwłaszcza o specyfikach zawierających selen oraz witaminę E. Selen ma zwiększać ryzyko wystąpienia raka prostaty u mężczyzn o 91 proc. Z kolei nadmiar witaminy E sprawia, że amator suplementów ma dwukrotnie większe "szanse" na nabawienie się nowotworu, niż jegomość, który po pastylki nie sięga (co ciekawe, paradoksalnie witamina E jest najgroźniejsza dla mężczyzn z... niedoborem selenu). Wszystko to sprawia, że szef grupy badawczej, dr Alan Kristal, powiedział otwarcie: - Mężczyźni, którzy zażywają takie suplementy, powinni przestać. Kropka. Ani suplementacja selenu, ani witaminy E nie przynoszą żadnych znanych nam pozytywów, same negatywy - mówił agencji AAP.

Według Kristela i jego współpracowników, selen - występując w nadmiarze - przekształca się w truciznę dla organizmu. Stąd, o ile samo uzupełnienie niedoboru wydaje się niegroźne, o tyle przekroczenie normy już jak najbardziej tak. Wydaje się zatem, że znacznie rozsądniej jest od czasu do czasu zjeść np. garść bogatych w selen pistacji, niż każdego dnia połykać pigułkę (często zdarza się, że zalecane dzienne dawki minerałów i witamin są w nich przekraczane). Co ciekawe, jak podaje sbs.com.au, badanie Kristela i spółki zainspirowane było wcześniejszymi analizami, które weryfikowały, czy środki te mają potencjał, by przeciwdziałać rozwojowi nowotworów. Ten eksperyment należało przerwać, ponieważ okazało się, że jest wprost przeciwnie... Co teraz potwierdzono.

MW/PFi, facet.wp.pl

Zobacz: Cała prawda o penisie

d4emjfz

Podziel się opinią

Share
d4emjfz
d4emjfz