Marta była mocno wkurzona na Janusza. Nie miała stałego chłopaka, a chciała się wybrać do nowej dyskoteki i to właśnie jej sąsiad, Janusz, przyjaciel od dzieciństwa obiecał jej towarzyszyć w najbliższy piątek. Kilka godzin przed umówionym spotkaniem zadzwonił jednak na komórkę i powiedział, że wyprawy nici, bo przyjeżdża jego dziewczyna i idą do znajomych. Marta zdecydowała, że wybierze się sama.