Trwa ładowanie...

Śmiertelna trucizna i... lek na raka

Śmiertelna trucizna i... lek na rakaŹródło: Thinkstock
d1v2d90
d1v2d90

Do niedawna większość ludzi kojarzyła arszenik głównie z powieści Agathy Christie. Bezbarwny, pozbawiony smaku i zapachu. Nic zatem dziwnego, że był ulubionym _"narzędziem pracy"_ wszystkich średniowiecznych skrytobójców.

Legenda głosi, że niektórzy królowie prewencyjnie zażywali niewielkie dawki trójtlenku arsenu, celem uodpornienia się na śmiercionośne działanie owego specyfiku.

Jednak arszenik - ta bodaj najbardziej znana trucizna świata - ma również inne, pozytywne oblicze. Już od jakiegoś czasu z powodzeniem stosowana jest w leczeniu niektórych typów raka. Jednak dopiero teraz chińskim naukowcom udało się wyjaśniać dlaczego tak się dzieje...

* Rozwód z arszenikiem w tle*

Biała, proszkowana substancja doskonale nadawała się do rozpuszczenia w winie, i przetworach owocowych, sprawdzała się również jako "przyprawa" do dziczyzny, czy "posypka" do domowej roboty frykasów.

Osoba uraczona przysmakiem z arszenikiem konała powoli. Rozpoczynało się od bólów brzucha, wymiotów, biegunki, z czasem męczarnie nasilały się, aż wreszcie nadchodziła śmierć czytaj więcej...

d1v2d90
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1v2d90