Pogromcy mitów
None
Pogromcy mitów
Można sobie zadać pytanie „po jaką cholerę bawić się w sprawdzanie takich obiegowych mitów, skoro wiadomo, że większość z nich jest fałszywa?
”, jeśli się jednak weźmie pod uwagę, że są mity, w które święcie wierzy spora część ludzi, to wcale nie jest aż takie głupie, jak mogłoby się wydawać.
Wszak zdarzyć się może, że ktoś opierając się na jakim micie wpakuje się w niebezpieczną sytuację, i to na własną prośbę. Biorąc pod uwagę, choćby mit mówiący o tym, że arkusz sklejki odpowiedniej wielkości może na tyle złagodzić upadek z dużej wysokości, by padający delikwent przeżył.
Że o legalnym sposobie oszukania policyjnego radaru nie wspomnę – chodzi tu oczywiście o wieszanie w aucie różnego rodzaju rzeczy, na przykład płyt CD, czy pokrywanie „grilla” czyli maskownicy chłodnicy folią aluminiową.
Pogromcy mitów
Jak więc widać Jamie i Adam zajmują się dość – teoretycznie – niepoważnymi rzeczami, które jednak mogą nieść za sobą całkiem poważne skutki, o czym świadczyć może potwierdzenie mitu, że rozmawianie przez komórkę w czasie jazdy samochodem może być równie niebezpieczne, jak jazda na podwójnym gazie.
Równie niepoważnie może brzmieć twierdzenie, że bakterie kałowe można znaleźć wszędzie – a jednak: okazuje się, że nie tylko bywają rozproszone w śladowych ilościach po całych mieszkaniach (a tak!), ale i można je znaleźć na... szczoteczkach do zębów.
Pogromcy mitów
Są jednak i mity obalone, i jest ich co najmniej tyle, co potwierdzonych, o ile nie więcej – jak na przykład przekonanie, że podskok wykonany w spadającej windzie w odpowiednim momencie może uratować życie (zrzucona z ósmego piętra winda osiągnęła 85 km/h, Buster - dzięki specjalnemu mechanizmowi „podskoczył” z prędkością 3 km/h, a więc nawet jeśli skok zostanie wykonany w najwłaściwszym momencie, to zmniejszenie prędkości spadania będzie tak nieznaczne, że nie ma takiej siły, żeby wyjść z upadku windy bez szkody).
Wkładanie do ust różnych przedmiotów nie pomoże bynajmniej oszukać alkomatu – czego by się w usta nie wzięło, to i tak alkomat pokaże swoje i nie uniknie się przewidzianej w takich wypadkach kary (lepiej więc nie wierzyć temu mitowi i nie jeździć na podwójnym gazie i nie kombinować w razie zatrzymania przez policję).
Pogromcy mitów
Sprawdzanie wiarygodności mitów brzmi mocno niepoważnie i wydawać by się mogło, że nakręcenie programu o eksperymentalnej weryfikacji takiego czy innego obiegowego przekonania jest sprawą dziecinnie łatwą.
Prawda jest jednakże zupełnie inna – pogromcy mitów muszą często konstruować wymyślne urządzenia – jak na przykład przy sprawdzaniu mitu o tym, że możliwe jest zbudowanie poduszkowca w domu.
Pogromcy mitów
I owszem, jest możliwe – wystarczy kilka dmuchaw do liści i deska surfingowa, by otrzymać w pełni działający poduszkowiec – byle materiałów i części było jak najmniej i jak najmniej ważyły.
Za każdym razem kiedy dochodzi do sprawdzenia wiarygodności jakiegokolwiek mitu związanego z bronią palną czy wybuchami – na przykład możliwość eksplozji w pomieszczeniu z rozpylonymi aerozolami (możliwe, lecz stężenie musi być bardzo wysokie) – Jamie i Adam produkują wymyślne urządzenia naciskające spust broni czy zapalniki.
Pogromcy mitów
Weryfikacja mitów bywa też ekstremalnie nieprzyjemna – Jamie i Adam sprawdzając, czy można pozbyć się przeraźliwego smrodu z auta, w którym leżała padlina nie dość, że przesiąkli zapaszkiem padliny, ale i zniszczyli forda mustanga – żadnym sposobem nie dało się usunąć smrodu padliny z auta, w którym przez miesiąc leżały zwłoki świni.
I nie jest tak, że dany eksperyment jest powtarzany kilka czy kilkanaście razy – w przypadku weryfikacji mitu o tym, że portfele ze skóry węgorza elektrycznego mogą skasować karty magnetyczne różnego rodzaju możliwości Jamie i Adama sprawdzali po kilkaset nawet razy.
Pogromcy mitów
Jest to więc dość ciężki kawałek chleba, żeby więc nie wpaść w nudną rutynę pogromcy mitów „umilają” sobie życie dowcipami – często z wykorzystaniem urządzeń, jakie wykonują dla potrzeb danego eksperymentu.
Celuje w tych dowcipach Adam, z czego Jamie bynajmniej nie jest zadowolony, bowiem to on przede wszystkim pada ich ofiarą.
Pogromcy mitów
Prawdziwą ofiarą jest jednak Buster – manekin imitujący człowieka, dubler żywych ludzi w scenach szczególnie niebezpiecznych.
Bywał już wystrzeliwany z gigantycznej procy i armaty, zrzucany z różnych wysokości, przeważnie dużych, rozstrzeliwany, podpalany itd.
Pogromcy mitów
Pierwszy Buster „nie przeżył” któregoś z kolei eksperymentu – jego miejsce zajął następny i dziesiątki kilogramów żelu balistycznego – specjalnego tworzywa, które w określonej temperaturze ma właściwości zbliżone do ludzkiego ciała.
Pogromcy mitów
Pogromcy mitów
Mimo więc pozornego braku powagi, dowcipnych (improwizowanych!) dialogów, mocno rozluźnionej atmosfery na planie tak naprawdę niepoważni pogromcy mitów zajmują się całkiem poważnymi sprawami.